Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Mecz na szczycie grupy 4 II ligi kobiet w cieniu skandalu

Mecz na szczycie grupy 4 II ligi kobiet w cieniu skandalu

fot. Anna Wojnowska

Pojedynek na szczycie grupy 4 II ligi kobiet pomiędzy Marbą Sędziszów Małopolski a ekipą SAN-Pajdy Jarosław miał być hitem 9. kolejki spotkań. Potyczka z pewnością przysporzyła wiele emocji kibicom, lecz niestety również tych negatywnych. Z przykrością piszemy o tym, co zaszło na meczu siatkówki, bo chociaż wolelibyśmy napisać więcej o grze samych siatkarek i ich wynikach sportowych, to takie przypadki również wymagają opisania ku przestrodze dla innych.

Jeśli chodzi o sportowy aspekt spotkania, sędziszowianki triumfowały w premierowej partii, po zaciętej końcówce, 26:24. Drugi set to już zdecydowana wygrana ekipy grającej trener Marby, Magdaleny Mokrzyckiej. Na tablicy wyników widniał wynik 2:0. Już wtedy iskrzyło nie tyle pod siatką, co na ławce trenerskiej. Szkoleniowiec jarosławianek często podważał decyzję sędziów, używając pod ich adresem niecenzuralnych słów. W dodatku wtórował mu fizjoterapeuta, który ze złości kilkukrotnie kopał w stojące obok niego przedmioty. – Zawsze żyję meczem, rozgrywam pojedynki razem z moją drużyną – tłumaczył swoje zachowanie trener Piotr Pajda, który podczas spotkania nie uniknął kar w postaci żółtej, a następnie czerwonej kartki.



W rezultacie drużyna z Jarosławia triumfowała w dwóch kolejnych setach i o wyniku potyczki zadecydować miał tie-break. Wtedy zdarzyło się coś, do czego dojść nie powinno. Najpierw fizjoterapeuta gości z całym impetem kopnął w ławkę rezerwowych, co wyraźnie nie spodobało się kibicom licznie zgromadzonym w sędziszowskiej hali. Do tego stopnia, że jeden z nich rzekomo postanowił sam wymierzyć sprawiedliwość i według sztabu szkoleniowego SAN-Pajdy kopnął fizjoterapeutę przyjezdnych. Co ciekawe kamery nie zarejestrowały tego faktu i umknął on także uwadze sędziów. Jak twierdzili przyjezdni, było to podstawą do tego, by chwilę potem opuścić halę w obawie o własne bezpieczeństwo. Przerwa trwała ponad 20 minut. Sam trener Pajda chwalił zaś prawdziwych kibiców z Sędziszowa. – Wybryk „kibola” nie zmienia faktu, że pozostali zgromadzeni w hali kibice trzymali dobry standard reagowania, wspierali swój zespół, nie przekraczając norm zachowań – pisze na portalu społecznościowym trener Pajda. – Dlaczego musimy przekonywać opinię publiczną, że lżenie zawodniczek, agresja w stosunku do schodzących do szatni czy kopanie fizjoterapeuty jest przekroczeniem normy? – pyta retorycznie Piotr Pajda, który zgodził się na kontynuowanie meczu po usunięciu zza ławki rezerwowych wszystkich kibiców. Z relacji kibiców i nie tylko wynika, że gdy drużynie jarosławskiej nie wiodło się najlepiej w tym dniu, szkoleniowiec w cierpki oraz dobitny sposób tłumaczył swoim zawodniczkom, co robią źle, używając przy tym również obraźliwych słów. Szkoleniowiec znany jest z tego, że bez skrupułów, w sposób dobitny i zdaniem innych obraźliwy komentuje naukę siatkarskiego rzemiosła swoich podopiecznych.

Z dziennikarskiego obowiązku należy dodać, że zespół SAN-Pajda zwyciężył w tie-breaku 16:14 i to gospodynie meczu schodziły z boiska pokonane. Po spotkaniu zarzucano im, że wbrew zasadom fair-play nie podziękowały rywalkom pod siatką oraz nie przyjęły słodkiego upominku od sponsora jarosławskiego klubu. Dlaczego tak się stało? – To, że nie podziękowałyśmy sobie za mecz, było naszą formą protestu przeciwko zachowaniu pana Pajdy – wyjaśnia Magdalena Mokrzycka, trenerka Marby.

Oba kluby po spotkaniu dosyć mocno przedstawiały swoje racje w Internecie. Drużyna z Jarosławia umieściła nawet kilka filmów ze spotkania, po których jednak nie można ocenić, co w przypływie złości mówił do sędziów trener przyjezdnych, gdyż w wielkim gwarze kompletnie nie słychać krzyków sztabu szkoleniowego czy zawodniczek. „Skandal w Sędziszowie Małopolskim! Niedopuszczalne zachowanie znanego trenera” – czytamy na profilu Marby. „Skandal w Sędziszowie Małopolskim! Nasz fizjoterapeuta pobity przez kibiców gospodarzy siedzących za ławką rezerwowych!” – odgryza się jarosławski klub. Jedno jest pewne – sprawie przyjrzy się Polski Związek Piłki Siatkowej. Jak dowiedziała się Strefa Siatkówki, włodarze klubu z Sędziszowa Małopolskiego będą domagali się walkowera, ponieważ ich zdaniem drużyna przeciwna odmówiła gry po czwartym secie, a 20-minutowa przerwa była niezgodna z przepisami. Zachowanie kibiców oraz trenera drużyny przyjezdnej będzie podlegać ocenie Wydziału Dyscypliny oraz Wydziału Rozgrywek PZPS.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved