Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Mateusz Nożewski: Mecz z ZAKSĄ byłby prawdziwą gratką

Mateusz Nożewski: Mecz z ZAKSĄ byłby prawdziwą gratką

fot. stalnysa.pl

AZS PWSZ Stal Nysa na zapleczu PlusLigi zajmuje drugie miejsce, minimalnie ustępując Krispolowi Września. W ostatnim spotkaniu podopieczni Piotra Łuki pokonali w trzech setach ekipę z Krakowa, z kolei w IV rundzie Pucharu Polski rozprawili się z Chrobrym Głogów. – Nie dość, że graliśmy w środę spotkanie Pucharu Polski, to połowa zespołu była w piątek i sobotę na kroplówce w szpitalu, w związku z problemami żołądkowymi. Chuchamy i dmuchamy, żeby nikomu już więcej nic się nie stało – przyznał Mateusz Nożewski.

W środę, 22 listopada, Stal Nysa rozegrała spotkanie III rundy Pucharu Polski. Rywalem był Chrobry Głogów i przyjezdni potrzebowali tylko trzech setów, by awansować do kolejnej rundy. W tej zmierzą się z Lechią Tomaszów. Podopieczni Piotra Łuki mają z ekipą z Tomaszowa rachunki do wyrównania, bowiem w 2. kolejce I ligi przegrali 1:3. Zwycięstwo na tym etapie pozwoli zmierzyć się z ekipą z PlusLigi. – Najpierw jednak trzeba będzie zwyciężyć w Tomaszowie Mazowieckim z Lechią, a tam w lidze przegraliśmy 1:3. Będzie zatem okazja do rewanżu i mam nadzieję, że zakończy się to powodzeniem i nie pojedziemy tam na marne, po czym faktycznie zagramy z rywalem z najwyższej krajowej półki – podkreślił Mateusz Nożewski. W związku z tym, że różnice w PlusLidze są niewielkie, zwycięzca IV rundy Pucharu Polski mógłby się nawet zmierzyć z drużynami z czołówki. – Szczerze mówiąc, to nie zajmujemy się tym, choć nie ma co kryć, że ZAKSA to byłby smaczek dla kibiców. Hala byłaby zapełniona do ostatniego miejsca – nie miał wątpliwości środkowy.



Na zapleczu ekstraklasy ekipie z Nysy wiedzie się równie dobrze. W ostatnim ligowym pojedynku pokonała 3:0 AZS AGH Kraków. Zwycięstwo jest tym cenniejsze, że niemalże cały zespół zmagał się z problemami zdrowotnymi. – Nie dość, że graliśmy w środę spotkanie Pucharu Polski, to połowa zespołu była w piątek i sobotę na kroplówce w szpitalu, w związku z problemami żołądkowymi i nie było wiadomo do końca, kto zagra. Do tego dodałbym jeszcze kontuzję Michała Makowskiego, a i Karol Rawiak nie może trenować na pełnych obrotach. Chuchamy i dmuchamy, żeby nikomu już więcej nic się nie stało, bo ciężko gra się w okrojonym składzie przy tylu meczach – dodał zawodnik.

źródło: inf. własna, nto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved