Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Mika: Wszystko jest jeszcze przed nami

Mateusz Mika: Wszystko jest jeszcze przed nami

fot. Łukasz Krzywański

– Wszystko jest jeszcze przed nami. Uważam, że jesteśmy w stanie zwyciężyć w Bełchatowie dwa razy, chociaż na pewno będzie o to bardzo trudno. Szkoda, że u nas nie wygraliśmy, bo byliśmy blisko. Rywal jednak okazał się ostatecznie lepszy – skomentował pierwszą półfinałową porażkę ze Skrą Mateusz Mika, przyjmujący Trefla Gdańsk.

Pierwsze starcie półfinałowe w Gdańsku padło łupem PGE Skry Bełchatów, która w tie-breaku ograła miejscowego Trefla. Musiała jednak sporo sił włożyć w to, aby odnieść zwycięstwo, bo gospodarze wysoko zawiesili jej poprzeczkę. – Walka trwa. Oczywiście nie poddajemy się. Trochę jesteśmy smutni, że przegraliśmy tie-breaka, gdyż chcieliśmy zachować czyste konto tie-breakowe. Ale się nie udało. W sobotę mamy kolejne spotkanie, w którym damy z siebie jeszcze więcej niż w pierwszym meczu i to wszystko wystarczy, żebyśmy mogli cieszyć się z kolejnego zwycięstwa – zaznaczył Piotr Nowakowski, według którego w środowym meczu dużą rolę odegrała zagrywka. – Kluczem do zwycięstwa Skry była przede wszystkim zagrywka. Rywale kopali nią naprawdę bardzo mocno. Trochę nas to czasami przyduszało. Seriami traciliśmy punkty. Oprócz tego elementu byliśmy raczej na równo, także musimy wziąć się za swoją zagrywkę i kopać nią w Bełchatowie jeszcze mocniej – dodał doświadczony środkowy Trefla.



Podopieczni Andrei Anastasiego prowadzili już 2:1, ale ani w czwartej, ani w piątej odsłonie nie potrafili przypieczętować wygranej. Nie znaleźli skutecznego sposobu na zatrzymanie rozpędzającego się wicemistrza Polski, a więc straty będą musieli próbować odrabiać na wyjeździe. – Awans do półfinału wywalczyliśmy, ale do finału jeszcze nie. Wszystko jeszcze przed nami. Uważam, że jesteśmy w stanie zwyciężyć w Bełchatowie dwa razy, chociaż na pewno będzie o to bardzo trudno. Szkoda, że u nas nie wygraliśmy, bo byliśmy blisko. Rywal jednak okazał się ostatecznie lepszy – skomentował Mateusz Mika, zawodnik gdańskiej drużyny, która jednak jeszcze nie przegrała półfinałowej rywalizacji. Przed nią rewanż w Bełchatowie, gdzie liczy na wygraną i doprowadzenie do trzeciej konfrontacji. Jednak w tej fazie sezonu kluczowe znaczenie może mieć przygotowanie fizyczne, tym bardziej że bełchatowianie w ostatnich dniach nie grali, a gdańszczanie mają za sobą trzy wyczerpujące starcia z Jastrzębskim Węglem. – Myślę, że nie wyglądamy źle fizycznie, patrząc przez pryzmat tego, ile meczów rozegraliśmy w ostatnim czasie. Teraz mamy chwilę na regenerację. Mam nadzieję, że sobotni mecz będzie dobry w naszym wykonaniu. Liczę, że doprowadzimy też do niedzielnego pojedynku, który będzie już trudniejszy właśnie ze względu na zmęczenie. Granie dzień po dniu jest wymagające w tej części sezonu – zakończył przyjmujący ekipy z Pomorza.

źródło: inf. własna, siatkarskaligatv.pl, Trefl Gdańsk

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved