Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Masłowski: Dopiero teraz łapiemy formę

Mateusz Masłowski: Dopiero teraz łapiemy formę

fot. Katarzyna Antczak

W spotkaniu 20. kolejki PlusLigi pomiędzy Aluronem Virtu Wartą Zawiercie a Asseco Resovią Rzeszów lepsi okazali się podopieczni Andrzeja Kowala, którzy bez straty seta pokonali beniaminka PlusLigi. Rzeszowianie szybko pozbierali się po bolesnej porażce z PGE Skrą Bełchatów i zaprezentowali się z dobrej strony. – Dopiero teraz łapiemy formę – powiedział libero Mateusz Masłowski.

Podopieczni Andrzeja Kowala rozprawili się ze swoimi rywalami z Zawiercia głównie dzięki bardzo dobrej grze serwisem oraz atakiem. Świetnie na siatce spisywali się także środkowi rzeszowian Marcin Możdżonek oraz Dawid Dryja, którzy skutecznymi blokami dokładali cenne „oczka”. W efekcie Asseco Resovia wygrała spotkanie 3:0, co nie było takie pewne po porażce ze Skrą w ubiegłej kolejce. – W meczu z Bełchatowem graliśmy równie dobrze jak przeciwko zawiercianom, tylko przez swoje głupie błędy przegraliśmy to spotkanie. W sobotnim spotkaniu z beniaminkiem PlusLigi zaprezentowaliśmy się dobrze i oby tak dalej. Decyzje sędziów rządzą się swoimi prawami, my jesteśmy od tego, żeby grać na boisku i za bardzo nie zwracamy uwagi na pracę arbitrów – powiedział Mateusz Masłowski.



W hali w Zawierciu obecny był nowy selekcjoner reprezentacji Polski Vital Heynen, co z pewnością dodawało motywacji zawodnikom. Każdy chciał dobrze wypaść w oczach Belga, żeby zostać zauważonym i móc latem zagrać w biało-czerwonej koszulce. Jednym z kandydatów do kadry jest młody libero Mateusz Masłowski, członek złotej drużyny Sebastiana Pawlika, który dopiero wkracza do seniorskiej siatkówki. Mistrz świata juniorów wywalczył sobie miejsce w składzie rzeszowian i stanowi ważny punkt zespołu. – Zobaczymy, na razie jest sezon ligowy będę grał i ciężko pracował, żebym dostał się do reprezentacji Polski – powiedział młody libero.

Druga połowa lutego zapowiada się bardzo intensywnie dla podopiecznych Andrzeja Kowala. Mają przed sobą dwumecz ćwierćfinałowy Pucharu CEV przeciwko Asseco Resovii Rzeszów, a także w PlusLidze czekają ich trudne spotkanie przeciwko drużynom z Jastrzębia oraz Gdańska. – Plan jest taki sam jak zawsze, chcemy po prostu wygrać spotkanie. Cel to zwyciężyć u siebie, a potem zagrać dobrze we Francji – powiedział atakujący Asseco Resovii Rzeszów Jakub Jarosz. Nie jesteśmy zmęczeni sezonem, dopiero teraz łapiemy formę. Cały czas są ciężkie mecze – dodał Mateusz Masłowski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved