Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Mateusz Bieniek: Rywale grali bardzo cierpliwie

Mateusz Bieniek: Rywale grali bardzo cierpliwie

fot. Aleksandra Twardowska

– Zawsze to my graliśmy cierpliwie, przedłużaliśmy akcje. A tym razem do Kędzierzyna-Koźla przyjechał rywal, który zaczął grać w naszym stylu, czym troszkę nas zaskoczył – powiedział po ograniu w tie-breaku Vfb Friedrichshafen środkowy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, Mateusz Bieniek.

Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle zrobili kolejny krok ku awansowi do Final Four Ligi Mistrzów. Przed własną publicznością pokonali VfB Friedrichshafen, ale dopiero po tie-breaku, więc ich zaliczka nie jest duża przed starciem rewanżowym. Początkowo jednak zanosiło się na znacznie bardziej przekonujące zwycięstwo mistrza Polski, który prowadził już 2:0, ale pozwolił rozwinąć skrzydła przeciwnikom, co ci bardzo dobrze wykorzystali, doprowadzając do tie-breaka. – Jak gra przestała nam się układać, to zwiesiliśmy głowy i nie podjęliśmy rękawicy w walce z zespołem z Friedrichshafen. Moim zdaniem nie zagraliśmy dobrego meczu. Mamy masę elementów do poprawy, tym bardziej że powinniśmy to spotkanie wygrać za trzy punkty. Jednak nie graliśmy dobrze, stąd wzięły się nasze problemy. Niemniej jednak cieszymy się, że wygraliśmy 3:2. Mam nadzieję, że przez najbliższy tydzień jeszcze solidnie potrenujemy i poprawimy swoją grę. W Niemczech i tak musimy wygrać – skomentował Mateusz Bieniek, który nie ukrywał, że podopieczni Vitala Heynena nieco zaskoczyli mistrzów Polski swoją konsekwencją w grze. – Zawsze to my graliśmy cierpliwie, przedłużaliśmy akcje. A tym razem do Kędzierzyna-Koźla przyjechał rywal, który zaczął grać w naszym stylu, czym troszkę nas zaskoczył – dodał środkowy ekipy z Opolszczyzny.



Podopieczni Andrei Gardiniego na przestrzeni całego meczu nie uniknęli dużej ilości błędów własnych. Słabo zaprezentowali się też w punktowym bloku, którym tylko cztery razy byli w stanie zatrzymać przeciwników. Przyjezdni w tym elemencie punktowali trzynaście razy, zatem osiągnęli w nim znaczącą przewagę. – Ciężko jest zablokować zespół z Friedrichshafen, bo gra on bardzo cierpliwie. Nie podejmuje zbędnego ryzyka w ataku. Jeśli jest trudna piłka, to przebija, kiwa, stąd wzięły się też nasze problemy, a mecz tak długo trwał – ocenił podstawowy zawodnik kędzierzyńskiej ekipy, według którego ma ona sporo do myślenia przed pojedynkiem rewanżowym. – Według mnie mamy wszystko do poprawy, zaczynając od zagrywki, a na bloku kończąc. Jeśli poprawimy wszystkie elementy, to powinniśmy wygrać w Niemczech – zakończył Mateusz Bieniek, który w środowym spotkaniu zapisał na swoim koncie 12 punktów.

źródło: inf. własna, ZAKSA - Youtube

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved