Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Mateusz Bieniek: Gdybyśmy ciągle myśleli o meczu z Rosją, Iran by nas zlał

Mateusz Bieniek: Gdybyśmy ciągle myśleli o meczu z Rosją, Iran by nas zlał

fot. Katarzyna Antczak

Reprezentacja Polski w Łodzi zupełnie nie przypominała tej, która w Katowicach nie miała nic do powiedzenia w starciu z Rosją. Biało-czerwoni pokonali Iran, rewanżując się tym samym za porażkę we włoskim Pesaro. – Stworzyliśmy sobie super atmosferę na boisku, naprawdę fajnie to wyglądało. Nie jest łatwo pokonać Iran 3:0, dlatego podwójnie się cieszymy, że udało nam się ten zespół stłamsić – zaznaczył Mateusz Bieniek.

Ferdinando de Giorgi zdecydował się na zmianę w składzie, w pierwszej szóstce w miejsce Bartosza Kurka pojawił się Rafał Buszek. Przyjmujący już w pierwszej akcji meczu zaskoczył rywali swoją zagrywką. W całym spotkaniu tym elementem punktował trzykrotnie. – Rafał Buszek jest wszechstronnym zawodnikiem. Jeśli tylko jest w formie i zdrowie mu dopisuje, to naprawdę jest to kawał gracza. W tym meczu udowodnił, że gramy dobrze, niezależnie od tego, czy na boisku jest Rafał Buszek, czy Bartosz Kurek – ocenił środkowy polskiej kadry.



Spotkanie z Iranem ułożyło się w całości po myśli naszych reprezentantów. Od początku narzucili Irańczykom swój styl gry i przez dwa sety nie oddali inicjatywy. W trzeciej partii gra się wyrównała, ekipa prowadzona przez Igora Kolakovicia miała nawet przewagę, a w końcówce zdołała odrobić kilka oczek, doprowadzając do wyrównania. Ostatecznie gospodarze turnieju wygrali 25:22. – Stworzyliśmy sobie super atmosferę na boisku, naprawdę fajnie to wyglądało. Nie jest łatwo pokonać Iran 3:0, dlatego podwójnie się cieszymy, że udało nam się ten zespół stłamsić. On zawsze walczy do samego końca, nigdy się nie poddaje – podkreślił Mateusz Bieniek.

Persowie potrafią być groźnym zespołem, o czym Polacy najlepiej przekonali się w Pesaro, kiedy to przegrali 1:3. Tym razem rywal nie był w stanie zagrozić. Irańczycy mieli spore problemy ze skończeniem ataku. A to nadziewali się na blok, a to posyłali piłkę daleko w aut. Na siatce pomylili się 8 razy, w polu serwisowym popełnili 13 błędów. – Irańczycy robili sporo błędów, ale to było wymuszone naszą dobrą zagrywką, a w konsekwencji również blokiem i obroną. Na początku dużo podbijaliśmy tych piłek, dlatego później szukali innych rozwiązań i dlatego się częściej mylili – analizował 23-latek.

Dla Polaków zwycięstwo w tym spotkaniu było o tyle istotne, że porażka definitywnie przekreśliłaby ich szanse na awans do Final Six. – Dość gładko wygraliśmy z Iranem, więc w zasadzie wszystko jest dalej w naszych rękach. Dalej jesteśmy w grze o Final Six i mam nadzieję, że polecimy do Brazylii – dodał środkowy. Równie ważnym, o ile nie ważniejszym aspektem była kwestia mentalna. Czy biało-czerwoni czują, że powrócili na właściwe tory? – Spotkanie z Rosją kompletnie nam nie wyszło, nie ma co tego roztrząsać. Prawdziwe drużyny poznaje się po tym, że potrafią się szybko podnieść po porażce. Gdybyśmy ciągle myśleli o meczu z Rosją, to Iran też by nas zlał 3:0. Na szczęście porażkę wyrzuciliśmy z głowy, powiedzieliśmy sobie, że gramy dalej i fajnie to wyszło – zaznaczył Mateusz Bieniek.

Na zakończenie fazy grupowej podopieczni Ferdinando de Giorgiego podejmą reprezentację USA. Choć w składzie zaszły zmiany, nie oznacza to, że Amerykanie są „chłopcami do bicia”. – Nie ma Maxa Holta i Matthew Andersona, ale absolutnie nie wpływa to na obniżenie jakości gry Amerykanów. To wciąż groźny zespół, więc czeka nas ciekawe starcie. Będziemy potrzebować głośnego dopingu, my na pewno damy z siebie wszystko, bo chcemy wywalczyć awans. Nie podchodzę do tego meczu jako przełamania. Wyjdźmy i zagrajmy z takim zębem jak z Iranem, to wtedy możemy być spokojni, Amerykanie są do ogarnia – zakończył reprezentant Polski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-06-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved