Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Martyna Łukasik: To nam pomoże w przyszłości

Martyna Łukasik: To nam pomoże w przyszłości

fot. Bianka Sawoniuk

Siatkarki Trefla Proximy w miniony weekend pokonały w meczu wyjazdowym Impel Wrocław. Krakowianki wróciły do siebie z dwoma punktami w garści, po tym jak wygrały w tie-breaku. – Chciałyśmy wygrać za trzy punkty, niestety – nie udało się. Wygrałyśmy za dwa punkty i to zwycięstwo jest dla nas bardzo ważne – zdradziła Martyna Łukasik, młodziutka atakująca krakowskiej drużyny, która w tym spotkaniu okazała się najlepiej punktującą zawodniczką.

Zarówno dla wrocławianek, jak i dla drużyny z Małopolski to spotkanie było niezwykle ważne. Przed nim obie ekipy sąsiadowały w tabeli Ligi Siatkówki Kobiet, z taką samą liczbą punktów na koncie – 11. Podział punktów nie jest więc zaskoczeniem, gdyż na boisku spotkały się dwa zespołu o podobnym potencjale. W spotkaniu tym świetnie zaprezentował się duet sióstr Łukasik. Starsza z sióstr – Justyna zdobyła 17 punktów, młodsza – Martyna dopisała do tego wyniku jeszcze kilka oczek i z dorobkiem 27 punktów okazała się najlepszą punktującą w całym spotkaniu. – Chciałam udowodnić, przede wszystkim trenerowi, że może mi ufać, ale też najważniejsze było dla nas zwycięstwo. Chciałyśmy wygrać za trzy punkty, niestety – nie udało się. Wygrałyśmy za dwa punkty i to zwycięstwo jest dla nas bardzo ważne – podsumowała Martyna Łukasik. Mentalnie to był bardzo ciężki mecz. Przezwyciężyłyśmy w nim swoje bariery i to nam na pewno pomoże w przyszłości – dodała.



Dotychczas krakowianki przeplatały dobre mecze i wygrane słabszymi kończonymi porażkami. Z Impelem walczyły tak naprawdę o „sześć” punktów, ze względu na sytuację w tabeli. Po tym meczu Trefl Proxima znalazł się na dziewiątym miejscu w tabeli LSK. – We wcześniejszych meczach bardzo często zdarzało się, że jedna, dwie piłki nam nie wyszły i od razu nas odcinało i już nie było z nami kontaktu do końca seta. Przed tym spotkaniem powiedziałyśmy sobie w szatni, że tak nie może być. Trener też nam o tym przypominał, że jeden punkt nie robi dużej różnicy i po prostu musimy iść dalej – stwierdziła Martyna Łukasik. A co było kluczem do wygranej we Wrocławiu? – Wydaje mi się, że miałyśmy bardzo dobrze ustawioną linię blok-obrona. Bardzo dużo piłek podbijałyśmy, sporo też blokowałyśmy, co bardzo nam pomogło – zakończyła 18-latka.

źródło: inf. własna, Trefl Proxima

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved