Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Martyna Grajber: Trochę ochrzciłyśmy się w tej dorosłej siatkówce

Martyna Grajber: Trochę ochrzciłyśmy się w tej dorosłej siatkówce

Już niebawem ruszają rozgrywki Ligi Siatkówki Kobiet. Do rywalizacji przystąpią Budowlane Łódź, obecne wicemistrzynie Polski, które w tym sezonie ponownie walczyć będą o najwyższe cele. Łódzki zespół miał kilka swoich reprezentantek w kadrze narodowej siatkarek, która wzięła udział w tegorocznych mistrzostwach Europy. Jedną z nich była Martyna Grajber, która opowiada o zakończonym sezonie reprezentacyjnym i rozpoczynających się rozgrywkach ligowych. – Nie ukrywam, że troszkę byłam zniechęcona po tych nieudanych kwalifikacjach do mistrzostw świata, to był dla mnie ciężki okres – zdradza  w rozmowie z serwisem tulodz.com.

Za nami mistrzostwa Europy, które reprezentacja Polski zakończyła na 10. miejscu. Oczekiwania kibiców były większe, szczególnie po wygranej w pierwszym spotkaniu z Niemkami. Jak pani ocenia ten turniej?



Martyna Grajber: – Myślę, że pozostaje pewien niedosyt. Mecz z Turcją w barażu o ćwierćfinał był na pewno do wygrania przez nas, byłyśmy dużo lepsze od Turczynek w tym spotkaniu, pomimo że to one wygrały. Może zabrakło tego doświadczenia, które one mają i gdzieś tam w końcówkach udawało im się wygrać z nami. Myślę jednak, że to dla nas bardzo dobra lekcja, bo dla większości to była pierwsza tak poważna impreza z reprezentacją i tak naprawdę zostałyśmy rzucone na głęboką wodę. Trochę ochrzciłyśmy się w tej dorosłej siatkówce i to zaprocentuje gdzieś na przyszłe lata. Tak jak mówię, jest niedosyt, bo mogłyśmy ugryźć więcej na tych mistrzostwach, ale pokazałyśmy też to, czym w przyszłych latach będziemy wygrywać z innymi drużynami, czyli zespołowość, charakter, wolę walki, determinację – tego na pewno nie brakowało nam na tych mistrzostwach.

Nie da się ukryć, że to był niezwykle wyczerpujący i bogaty w wydarzenia sezon reprezentacyjny – najpierw nieudane kwalifikacje do mistrzostw świata 2018 roku, potem wygrane rozgrywki II dywizji World Grand Prix, teraz 10. miejsce na ME. Jak pani podsumowałaby ten miniony sezon reprezentacyjny?

Na pewno to był taki sezon wzlotów i upadków. Te pierwsze kwalifikacje do mistrzostw świata zupełnie nam nie wyszły, natomiast mam takie wrażenie, którym dzielę się ze wszystkimi, że to jakby wydarzyło się w innym sezonie, jakby to była kompletnie inna drużyna. Później na Grand Prix była już zupełnie inna atmosfera, zupełnie inne granie, które nam zaprocentowało i udało nam się wygrać tę II dywizję mimo tego, że nie byłyśmy faworytkami. Myślę, że to zwycięstwo dodało nam motywacji do cięższej pracy i troszkę pewności siebie. Też zespoły ze świata zaczęły na nas inaczej patrzeć, nie byłyśmy już traktowane jak „dziewczynki do bicia”, ale jak drużyna, która naprawdę może ugryźć każdego, przynajmniej w Europie.

W tym sezonie reprezentacja Polski rozegrała też kilka sparingów z rywalami ze światowej czołówki – przed rozpoczęciem rywalizacji w II dywizji World Grand Prix zmierzyłyście się z Brazylią, a przed mistrzostwami Europy z Holandią. To też było cenne doświadczenie dla młodej, polskiej drużyny, prawda?

Zgadza się, te sparingi z tymi najlepszymi drużynami – z Brazylią, z Holandią – bardzo dobrze na nas wpłynęły i to pomimo porażek. Te mecze dały nam wiele doświadczenia i takiej pozytywnej energii, bo grając z tą światową czołówką, na pewno trzeba wznieść się na wyżyny swoich umiejętności i właśnie sztuką jest to, żeby utrzymywać taki poziom przez jak największą ilość meczów. Nam na razie udaje się to tylko w niektórych spotkaniach, gdzie nasza gra naprawdę przynosi wiele uśmiechu i wiele pozytywnych opinii. Uważam jednak, że to właśnie cechuje młode zespoły, że ich gra często faluje i po takim pięknym spotkaniu przychodzi gdzieś spadek i męczymy się z drużynami, z którymi powinnyśmy wygrywać. Dlatego myślę, że potrzebujemy trochę regularności w tym najlepszym graniu i będzie naprawdę fajna reprezentacja na przyszłe lata.

Panią bardziej motywują sportowe porażki czy zwycięstwa?

Bardziej motywują mnie zwycięstwa, właśnie po tym Grand Prix dostałam takiej drugiej świeżości, takiej dodatkowej chęci, motywacji. Nie ukrywam, że troszkę byłam zniechęcona po tych nieudanych kwalifikacjach do mistrzostw świata, to był dla mnie ciężki okres. Do tego zaraz po tej porażce pojechałyśmy jeszcze na turniej do Montreux i ten występ też nie był najlepszy. Natomiast biorąc pod uwagę ten sezon kadrowy, myślę, że dużo bardziej zmotywowała nas wygrana Grand Prix niż te porażki, bo naprawdę długo je rozpamiętywałyśmy i gdzieś tam odczuwałyśmy.

Teraz dołączyła pani do zespołu Grot Budowlanych Łódź. Czy był czas chociaż na krótki odpoczynek po kadrze?

Można powiedzieć, że w sumie miałam półtora dnia odpoczynku, nie licząc podróży, które też dużo nas kosztowały.

Ma pani zatem siłę na rywalizację w lidze?

To wygląda tak, że pod względem fizycznym czuję się bardzo dobrze, bo w nogach, w rękach zostały nam jeszcze przygotowania z mistrzostw. Natomiast myślę, że fajnie byłoby odpocząć psychicznie, złapać gdzieś dwa, trzy dni wolnego, spotkać się z najbliższymi, bo to naprawdę czasami dużo bardziej pomaga niż niejeden trening.

Drużyna Grot Budowlanych Łódź już niedługo zainauguruje sezon ligowy. Jak pani ocenia medalowe szanse Budowlanych w nowym sezonie? Czy pani zdaniem powtórzenie wyniku z kwietnia jest realne?

Myślę, że jest to bardzo realne, ale jak wszyscy wiedzą, dużo łatwiej jest coś zdobyć po raz pierwszy niż obronić trofeum. Uważam, że jesteśmy w czwórce zespołów, które są wymieniane do walki o medale. My jednak chcemy osiągnąć coś więcej niż w tamtym sezonie, dlatego będziemy pukać do tego finału bardzo mocno.

Rozmawiała: Beata Kacperska, więcej w serwisie tulodz.com

źródło: tulodz.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved