Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > Marlena Pleśnierowicz: Wydarłyśmy to zwycięstwo

Marlena Pleśnierowicz: Wydarłyśmy to zwycięstwo

fot. FIVB

Reprezentacja Polski pokonała w piątek kadrę Peru i wciąż nie straciła punktów w tej edycji rozgrywek World Grand Prix. W pierwszym spotkaniu rozgrywanym podczas turnieju w Ostrowcu Świętokrzyskim biało-czerwone kilkukrotnie wychodziły z nie lada opałów, a z czystym sumieniem można powiedzieć, że to rezerwowe, Patrycja Polak, Monika Bociek czy Marlena Pleśnierowicz, zostały bohaterkami meczu. – Mistrzostwa Europy będą dla nas najważniejszą weryfikacją. Nie zmienia to faktu, że chcemy wygrywać jak najwięcej meczów, bo to nas mobilizuje do dalszej pracy. Dzięki temu pniemy się do góry – ocenia Marlena Pleśnierowicz, rozgrywająca polskiego zespołu.

Mecz z Peruwiankami był chyba pierwszym spotkaniem tej edycji World Grand Prix, w którym musiałyście naprawdę drżeć o zwycięstwo do samego końca…



Marlena Pleśnierowicz:Zdecydowanie, ten mecz był bardzo trudny, właściwie niemal w każdym z setów. Wygrywałyśmy, potem traciłyśmy tę przewagę, z kolei w ostatnich dwóch setach musiałyśmy nadrabiać i gonić wynik. Na szczęście, reasumując, wydarłyśmy to zwycięstwo Peruwiankom, przede wszystkim w tych wspomnianych dwóch partiach, gdzie wynik wisiał na włosku. To cieszy i mam nadzieję, że jutro będzie lepiej, a to były tylko pierwsze koty za płoty. Będziemy bardziej obyte z halą, z całym otoczeniem, nawet z Polską. Może to brzmi dziwnie, ale ostatnimi czasy naprawdę dużo podróżowałyśmy. Dlatego ja jestem dobrej myśli co do kolejnych meczów.

Pierwszy z turniejów odbywał się w Argentynie, niebawem czeka was podróż do Korei. Jak ważnym elementem tych zawodów jest szybka akomodacja do nowych warunków?

– To jest bardzo znaczący element w całym turnieju, ale nie tylko my zmagamy się z tym problemem. Każdy zespół podróżuje, dziewczyny z Peru na pewno też są bardzo zmęczone lotem do Polski. Wiadomo też, że nie wszystko da się przewidzieć i różne rzeczy mogą się wydarzyć podczas takich długich podróży. Nie ma się jednak czym usprawiedliwiać, trzeba dać z siebie wszystko na boisku.

Czy podczas meczu z siatkarkami z Peru poczułaś, że ta drużyna powoli się kształtuje? Takie nerwowe końcówki często pokazują charakter zespołu…

– To prawda. Jesteśmy ze sobą już trochę czasu, rozegrałyśmy wiele meczów, również wliczając w to sparingi. To na pewno zaowocowało i będzie procentowało w przyszłości. Jestem bardzo zadowolona, że dziewczyny z kwadratu tak bardzo w tym spotkaniu nam pomogły i odegrały tak wielką rolę w końcówkach setów. Tak naprawdę możemy teraz powiedzieć, że w dużej mierze to dzięki nim wygrałyśmy ten mecz za, tak cenne dla nas, trzy punkty.

Jest to już troszkę inny zespół, bardziej dojrzalszy niż ten, który widzieliśmy podczas kwalifikacji do mistrzostw świata w Warszawie? Czy jest jeszcze za wcześnie na takie stwierdzenie?

– Myślę, że jeszcze niekoniecznie możemy tak powiedzieć. Wciąż najważniejszy turniej jest przed nami, czyli mistrzostwa Europy, potem przyjdzie czas na takie oceny. To będzie dla nas chyba najważniejsza weryfikacja. Nie zmienia to faktu, że chcemy wygrywać jak najwięcej meczów, bo to nas mobilizuje do dalszej pracy. Dzięki temu pniemy się do góry, nasza gra wygląda od razu lepiej. Kiedy jesteśmy na fali, czujemy się pewniej.

Nie chciałbym za bardzo wybiegać w przyszłość, ale może się okazać, że ponownie w pewnym momencie staną wam na drodze Czeszki, z którymi przecież macie tak świeżą historię spotkań…

– Reprezentacja Czech to bardzo dobrze poukładany zespół. Mamy wielki niedosyt po kwalifikacjach do mistrzostw świata. Myślę, że jeżeli spotkamy się z nimi czy to podczas rozgrywek World Grand Prix, czy mistrzostw Europy, to zrobimy wszystko, by tym razem je pokonać.

Wyjazd na finały World Grand Prix do Ostrawy byłby ważny z punktu widzenia przygotowań do mistrzostw Starego Kontynentu?

– Tutaj cały czas się zgrywamy. Budujemy zespół, szukamy jego trzonu, cały czas następują jakieś niewielkie zmiany. Myślę, że World Grand Prix jest znakomitym miejscem na to, by jak najlepiej przygotować się do tego, co nas czeka, dlatego chcemy osiągnąć tutaj jak najlepszy wynik i wykorzystać swoje szanse jak najlepiej.

W weekend zmierzycie się z zespołami Argentyny i Korei. Co możesz powiedzieć o grze tych drużyn na podstawie ich gry podczas pierwszego weekendu zmagań?

– Tak naprawdę dobrze znamy głównie Argentynki, bo z tymi zawodniczkami niedawno się mierzyłyśmy. Wiemy jednak, że Koreanki to bardzo dobry zespół i będzie bardzo ciężko się z nimi grało. Jednak do obu tych meczów podejdziemy z takim samym nastawieniem, bo Argentynki to też są dziewczyny, które potrafią grać, mają umiejętności. Na pewno będą umiały wykorzystać chwilę nieuwagi czy dekoncentracji. Przed nami odprawa wideo, przygotowanie taktyczne. Każdy zespół traktujemy tak samo, z respektem.

Kibice w ostrowieckiej hali nie mogli narzekać na brak emocji, choć niektórzy mogli się spodziewać, że ten mecz będzie takim „spacerkiem”. Takie zwycięstwo, odniesione po ciężkim boju, smakuje jednak szczególnie…

– To cieszy, mam nadzieję, że kibicom także się to spotkanie podobało. Zapraszamy ich na mecze także jutro i pojutrze. Atmosfera podczas meczu z reprezentacją z Peru była świetna, mi zdecydowanie lepiej gra się przy swojej widowni, w dość kameralnej hali.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved