Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Marko Ivović: Żyłem tym, co się działo na boisku

Marko Ivović: Żyłem tym, co się działo na boisku

Mistrzostwa Europy dla Serbów zakończyły się brązowym medalem, a wielkim nieobecnym w kadrze Nikoli Grbicia był Marko Ivović. Przyjmującego na chwilę przed turniejem z udziału w nim wykluczyła kontuzja stawu skokowego.

Były siatkarz Asseco Resovii już od dłuższego czasu był podstawowym zawodnikiem serbskiej reprezentacji. – Od czterech lata gram regularnie w kadrze i nawet przez głowę mi nie przeszło, że może mnie zabraknąć na mistrzostwach Europy. W sporcie ryzyko kontuzji jest jednak bardzo duże i niestety mnie to dopadło – skomentował Marko Ivović. – Przez pierwszy tydzień po tej kontuzji miałem ogromną depresję. To był bardzo ciężki okres, gdy dowiedziałem się, że nie będę w stanie grać na ME. Robiłem, co mogłem, jeździłem po różnych lekarzach po całej Serbii. Nawet chciałem zaryzykować zdrowiem, żeby być w kadrze, ale opuchlizna była tak duża, a do tego czułem duży ból, więc nie miało to żadnego sensu – zdradził przyjmujący. Sam trener Serbów, Nikola Grbić do ostatniej chwili wstrzymywał się z ogłoszeniem oficjalnej kadry na mistrzostwa Europy.



Lider serbskiej kadry został więc w domu. – Oglądanie meczów w TV też nie należało do przyjemnych, ale jakoś sobie musiałem poradzić. Cały czas żyłem tym, co się dzieje na boisku. Zastanawiałem się, co bym w danym momencie zrobił, jak się ustawił itd. Po meczach kontaktowałem się telefonicznie z kolegami z zespołu i trochę mnie to uspokajało – wyznał Ivović. Serbowie zmagania w mistrzostwach Europy ostatecznie zakończyli na trzecim miejscu. Przegrali tylko mecz półfinałowy, ulegając Niemcom 2:3. – Mieliśmy duże szanse w meczu z Niemcami na awans do finału, ale ich nie wykorzystaliśmy, a potem to się zemściło. W tym półfinale nie było chyba jednak maksimum koncentracji z naszej strony. Prowadziliśmy 2:0 i wydawało się, że pójdzie łatwo. Jesteśmy jednak zadowoleni, bo na poprzednich ME było źle, a teraz jest brąz. Przed wyjazdem do Polski koledzy obiecywali medal i słowa dotrzymali. Spotkałem się z nimi w Belgradzie i była okazja do świętowania – podsumował przyjmujący. Dla niego to właśnie reprezentacja Niemiec była największym zaskoczeniem zakończonego niedawno turnieju. – Na plus zaskoczyli Niemcy, a na minus Francja i Polska. Sport ma to do siebie, że niczego nie można być pewnym i sporo jest niespodzianek. Trzeba mieć duży szacunek do każdego zespołu. Liczyłem, że Polska na turnieju u siebie osiągnie znacznie więcej. Słowenia ma bardzo fajny zespół z solidnymi zawodnikami grającymi w mocnych ligach. Polacy dysponowali jednak lepszym zespołem, ale na boisku tego nie potwierdzili. Z moich obserwacji widziałem po nich duże zmęczenie i może to było przyczyną ich porażki. W momencie gdy my skończyliśmy Ligę Światową, to reprezentacja Polski zaczęła już ciężko trenować – mówił Ivović.

 

Cały artykuł Rafała Myśliwca w Przeglądzie Sportowym

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved