Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marko Ivović: Ten mecz to już historia

Marko Ivović: Ten mecz to już historia

fot. Klaudia Piwowarczyk

W meczu 28. kolejki PlusLigi siatkarze Asseco Resovii zgarnęli komplet punktów, pokonując Effectora Kielce, choć nie obyło się bez niewielkiej czkawki w trzecim secie spotkania. – Straciliśmy trochę koncentrację, a rywale zagrali lepiej w polu serwisowym. Nasza zagrywka w tym trzecim secie nie była tak dobra jak w pierwszym, drugim i czwartym i to była różnica – skomentował przyjmujący rzeszowian, Marko Ivović.

 



Zespół z Podkarpacia dość gładko wygrał dwie pierwsze odsłony pojedynku z Effectorem Kielce, wygrywając najpierw 25:17, a następnie 25:14. W trzecim secie do głosu doszli jednak goście, którzy głównie dzięki zagrywce przedłużyli losy spotkania. – Straciliśmy trochę koncentrację, a rywale zagrali lepiej w polu serwisowym. Nasza zagrywka w tym trzecim secie nie była tak dobra jak w pierwszym, drugim i czwartym i to była różnica. W dzisiejszej siatkówce to właśnie serwis robi różnicę: kto lepiej zagrywa i nie traci punktów, ten wygra na końcu – podsumował serbski przyjmujący wicemistrzów Polski i dodał: – Ten mecz wygraliśmy w miarę spokojnie i mamy czas, żeby skoncentrować się na następnym spotkaniu – mówił. Podopieczni Andrzeja Kowala lepiej od rywali radzili sobie w przyjęciu, ataku i przede wszystkim w polu serwisowym. Popsuli 13 zagrywek, ale aż 14 razy zdobywali punkt bezpośrednio zza linii 9. metra. – Mam nadzieję, że jeszcze nie raz pokażemy się w tym elemencie z tak dobrej strony. Zagraliśmy fajne spotkanie, ale ten mecz to już historia. Musimy się skoncentrować na kolejnym pojedynku i zagrać równie dobrze.

Zwycięstwo nad Effectorem Kielce zapewniło Asseco Resovii miejsce w pierwszej czwórce tabeli PlusLigi, a co za tym idzie – grę o medale. Rzeszowianie mają jednak jeszcze jeden cel. W pierwszym meczu fazy play-off Ligi Mistrzów ulegli na własnym terenie Azimutowi Modena 2:3, ale pokazali się z bardzo dobrej strony i już w czwartek czeka ich rewanż z mistrzem Włoch. – Nie mamy dużo czasu, żeby cokolwiek zmieniać. Musimy się skoncentrować i nie tracić punktów, jak to miało miejsce w czwartym secie meczu z Azimutem Modena, w którym oni pozwolili nam wrócić do gry, a potem wszystko się zmieniło. Możemy jednak z tego spotkania wyciągnąć wnioski i nie powtarzać tych błędów na wyjeździe – podsumował Marko Ivović. Przyjmujący podkreślił jednak, że o zwycięstwo we Włoszech będzie ciężko. – Na pewno jednak w Modenie będzie o wiele trudniej niż w naszej hali. Grają teraz półfinał we Włoszech i będą mieli czas na odpoczynek. Oni u siebie zagrywają o wiele lepiej. Musimy podejść do tego meczu w pełni skupieni, grać każdą piłkę na 100% i nie tracić punktów – zauważył Serb. W pierwszym pojedynku obu zespołów siatkarzom z Rzeszowa niewiele brakowało do zwycięstwa. – Moim zdaniem największe szanse mieliśmy w czwartym secie. Mogliśmy go wygrać i zakończyć całe spotkanie 3:1. To jest siatkówka, to jest sport i kiedy tylko trochę pozwolisz rywalowi grać, to on może odwrócić losy seta i wszystko się może zmienić. My musimy się skoncentrować, zagrać na 100% i zobaczymy, co będzie – zapowiedział Ivović.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved