Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Marko Ivović: Byłem bliski pozostania w Resovii

Marko Ivović: Byłem bliski pozostania w Resovii

fot. Klaudia Piwowarczyk

Marco Ivović w minionym sezonie reprezentował barwy Asseco Resovii Rzeszów, jednak serbski przyjmujący postanowił zmienić otoczenie. Kolejnym krokiem w jego karierze będzie liga brazylijska i Funvic Taubate. – Byłem naprawdę bardzo bliski pozostania w Asseco Resovii, ale w pewnym momencie coś się zmieniło i moje plany też – wyznał Serb.

Marco Ivović zdecydowanie zaprzeczył, że głównym powodem jego odejścia z Asseco Resovii były pieniądze. – Byłem naprawdę bardzo bliski pozostania w Asseco Resovii, ale w pewnym momencie coś się zmieniło i moje plany też. Wiele razy mówiłem, że w Rzeszowie jest najlepiej, a potem ludzie pytają mnie, dlaczego nie zostałem i że pewnie chodzi o pieniądze. Zawsze powtarzam, że pieniądze nie są najważniejsze i że chcę być przede wszystkim zadowolony w życiu. Tak się jakoś składa, że jak wielu sportowców w każdym roku zmieniałem kluby. Przez to jednak dużo się też nauczyłem w życiu. Takie zmiany to jest najlepsza szkoła życia – mówi siatkarz.



Na decyzję Marko Ivovicia istotny wpływ miała osoba trenera. – Jeśli chodzi o Brazylię, to ofertę z Taubate otrzymałem już dużo wcześniej, ale początkowo nie chciałem jej przyjąć. Swoją decyzję zmieniłem dopiero po tym, jak zadzwonił do mnie Daniel Castellani z informacją, że będzie tam trenerem i widzi mnie w swojej drużynie. Sporo rozmawialiśmy na ten temat, a trener zapewniał mnie, że bardzo zależy mu na mojej osobie. Opowiadał o swoich planach itd. – przyznał reprezentant Serbii. – Wszyscy Polacy, którzy pracowali z nim, a których pytałem o tego szkoleniowca, powiedzieli mi, że jest to jeden z najlepszych trenerów na świecie, zwłaszcza dla młodych zawodników, a ja jestem jeszcze młody (śmiech) – dodał.

Wpływ na decyzję Ivovicia miały także słabe wyniki Asseco Resovii i postawa samego zawodnika w ostatnim sezonie. – Funvic Taubate to jeden z najlepszych zespołów na świecie. Uświadomiłem więc sobie, że jest dużo argumentów przemawiających za tym, abym spróbował tam swoich sił. Takiej dobrej i ciekawej propozycji się nie odrzuca. Miniony sezon nie był dla mnie udany i nie byłem z niego w ogóle zadowolony – ani ze swojej gry, ani z gry naszego zespołu. To też miało jakiś wpływ i przekonało mnie, że może jednak warto zmienić klub – opowiada Marco Ivović. Zawodnik wyznał także, że marzeniem jego nowej ekipy jest zdetronizowanie Sady Cruzeiro. – W Taubate jest dobry zespół, który w minionym sezonie grał w finale. Klub ma ambicje, żeby wygrać mistrzostwo i puchar. W Brazylii jest jednak wiele bardzo mocnych zespołów i wcale nie będzie tam łatwo o sukcesy.

Marko Ivović odniósł się także do tematu mniejszych budżetów w klubach PlusLigi. – Słyszałem, że nie tylko w Resovii jest mniejszy budżet, ale też w innych zespołach PlusLigi. Na pewno w klubie z Rzeszowa robili tyle, ile mogli, żeby było tam jak najlepiej. Osobiście życzę Resovii powodzenia, zwłaszcza że mam w tym zespole dużo przyjaciół. Niestety, ostatni sezon nie był dobry dla klubu, poprzedni też raczej nie, ale po takim dołku zawsze idzie się troszeczkę do góry – mówi. Skomentował także masowe opuszczenie polskiej ligi przez gwiazdy, które wybrały oferty bogatszych klubów. – Moim zdaniem PlusLiga nie potrzebuje gwiazd, tylko przede wszystkim zawodników walecznych i widowiskowych, w każdym zespole. Jak to jest, to liga jest interesująca, bo to jest najważniejsze w sporcie. Kto jest na boisku nie ma znaczenia, a bardzo ważne jest, żeby były dobre zespoły – mówi Marko Ivović.

*cały wywiad Karoliny Korbeckiej czytaj także w Przeglądzie Sportowym

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved