Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Mariusz Wlazły: Trzy sety graliśmy bardzo nierówno

Mariusz Wlazły: Trzy sety graliśmy bardzo nierówno

fot. Katarzyna Antczak

– Rywale okazali się lepsi, czego bardzo żałujemy, tym bardziej że mieliśmy swoje szanse. Aczkolwiek ostatnie trzy sety graliśmy bardzo nierówno. Te zrywy, które mieliśmy, nie pozwoliły nam na to, żeby odzyskać kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami – powiedział po porażce z Chaumont VB 52  atakujący wicemistrza Polski, Mariusz Wlazły.

Siatkarze PGE Skry Bełchatów nieudanie rozpoczęli przygodę w tym sezonie z Ligą Mistrzów. Podopieczni Roberto Piazzy dość niespodziewanie przegrali u siebie z Chaumont VB 52, a to niepowodzenie znacząco skomplikowało im sytuację, tym bardziej że w perspektywie mają jeszcze pojedynki z rosyjskimi przeciwnikami. – Musimy przyzwyczaić się do tego, że czasy się zmieniły. Nie możemy zakładać, że ci zawodnicy, którzy nie znajdują się w składach swoich reprezentacji, nie potrafią grać w siatkówkę. Byliśmy przygotowani na to, że będzie to niebezpieczny rywal, mimo że był niżej klasyfikowany od nas. Tak naprawdę na papierze jeszcze nikt nie wygrał. Na boisku tym razem okazali się lepsi, czego bardzo żałujemy, tym bardziej że mieliśmy swoje szanse. Aczkolwiek ostatnie trzy sety graliśmy bardzo nierówno. Te zrywy, które mieliśmy, nie pozwoliły nam na to, żeby odzyskać kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami – skomentował atakujący wicemistrza Polski, Mariusz Wlazły.



Gospodarze dobrze zaczęli spotkanie, ale francuska drużyna rozkręcała się z seta na set, a bełchatowianom brakowało siatkarskich argumentów, aby na dobre zagrania przeciwników odpowiedzieć własną skuteczną grą. Szczególnie dużo do życzenia pozostawiała zagrywka. – Czasami tak się zdarza, że zagrywka traci na jakości. Niestety u nas w trakcie meczu cały zespół zszedł o poziom niżej w tym elemencie, przez co francuska drużyna świetnie sobie radziła i prowadziła grę – ocenił ofensywny zawodnik PGE Skry, który w środowym pojedynku zgromadził na swoim koncie 13 punktów. Atakujący zespołu z Bełchatowa wraca jednak dopiero do gry po urazie żeber i liczy, że odnajdzie odpowiedni rytm gry w Klubowych Mistrzostwach Świata, w których podopieczni trenera Piazzy zagrają już w przyszłym tygodniu. – Kontuzja jest fajnie zabliźniona. Pod względem medycznym jest bardzo dobrze. Oczywiście pod względem odczuwania bólu jest trochę gorzej, ale wznowiłem już treningi. Potrzebuję jeszcze trochę czasu, żeby dojść do formy, a przed nami trudny okres. Staram się dojść do optymalnej dyspozycji, odzyskać regularność, którą straciłem przez kontuzję. Mam jeszcze trochę czasu, więc optymistycznie patrzę w przyszłość – zakończył Wlazły.

źródło: inf. własna, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved