Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Mariusz Wlazły: Jako zespół zagraliśmy fajnie

Mariusz Wlazły: Jako zespół zagraliśmy fajnie

fot. Łukasz Krzywański

W nie najlepszej sytuacji znalazła się PGE Skra po tym, jak w środę w Łodzi musiała uznać wyższość Cucine Lube Civitanova. Przed rewanżem jednak nastroje są bojowe. – Mam nadzieję, że nie jest to nasze ostatnie słowo. Jest to zadanie trudne, ale do wykonania. Na pewno pojedziemy tam z nadziejami, żeby uzyskać jak najlepszy wynik – powiedział kapitan bełchatowian, Mariusz Wlazły.

Bełchatowska drużyna w całym spotkaniu zaprezentowała się bardzo dobrze, ale nie wystarczyło to na to, by urwać choć punkt włoskim rywalom. Ekipa z Civitanovy solidnymi atakami Sokołowa oraz dzięki dobrej postawie Juantoreny w ważnych momentach robiła różnicę, niewielką, ale jednak. – Jestem samokrytyczny i po każdym meczu uważam, że można było zrobić więcej, aczkolwiek ten mecz wyglądał dobrze. Z naszej strony staraliśmy się zrobić, by przeciwstawić się rywalom. Walczyliśmy o każdą piłkę, trochę zabrakło w niektórych momentach szczęścia, ale musieliśmy w niektórych też gonić przeciwników. Szkoda trochę tego trzeciego seta, ta moja zagrywka też nie była najlepsza. Ale cieszę się, że przede wszystkim jako zespół zagraliśmy fajnie i każdy z nas może spokojnie spojrzeć w oczy koledze bądź sobie w lustrze. Nie możemy mieć sobie nic do zarzucenia – podsumował starcie Mariusz Wlazły. Był on najlepszym zawodnikiem po bełchatowskiej stronie boiska, zdobywając w meczu 23 punkty. Na 37 prób w ataku zawodnik ten zdobył 16 punktów, cztery dołożył blokiem, a trzy zagrywką. – Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie i że w tym meczu też uczestniczyłem na ile mogłem. Przede wszystkim każdy, kto pojawiał się na boisku bądź grał cały mecz, wnosił wiele dobrego. Wygraliśmy tego jednego seta, ten apetyt też nam wzrósł – dodał Wlazły.



Równo tydzień po pierwszym meczu rozegrany zostanie rewanż. Choć sytuacja Cucine Lube Civitanova jest komfortowa, bełchatowianie nie składają broni. – Z taką drużyną trzeba jednak grać bezbłędnie i czekać też, aż ona się pomyli. Bardzo ciężko się tak gra. Mam nadzieję, że nie jest to nasze ostatnie słowo. Jest to zadanie trudne, ale do wykonania. Na pewno pojedziemy tam z nadziejami, żeby uzyskać jak najlepszy wynik. Oni potrzebują jedynie dwóch setów i jest to nasza bolączka, ale mam nadzieję, że zagramy u nich tak jak tutaj i pokusimy się o zwycięstwo – stwierdził atakujący PGE Skry Bełchatów.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved