Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Marian Kmita wskazał winnych porażki na ME

Marian Kmita wskazał winnych porażki na ME

fot. FIVB

Po nieudanych mistrzostwach Europy dla reprezentacji Polski głos zabrał szef kanałów sportowych w Polsacie, Marian Kmita. Wtajemniczeni wiedzą, że jego zdanie może wpłynąć na decyzje w Polskim Związku Piłki Siatkowej. A Marian Kmita nie ma złudzeń, że czas Ferdinando de Giorgiego oraz kilku zawodników w reprezentacji Polski już minął.

W serwisie polsatsport.pl ukazał się tekst autorstwa Mariana Kmity, dyrektora d/s w Polsacie. Bez wątpienia jest to głos krytyczny, który jako głównych winowajców porażki biało-czerwonych na ME wskazuje trenera Ferdinando de Giorgiego oraz Bartosza Kurka, Dawida Konarskiego i Fabiana Drzyzgę. Zdaniem Kmity ci panowie powinni usłyszeć od PZPS-u „do widzenia”, a kolejnym selekcjonerem powinien być polski szkoleniowiec. Czy tak faktycznie będzie? Oto fragment tekstu autorstwa Mariana Kmity, który uważany jest za jednego z zaufanych ludzi Zygmunta Solorza, właściciela Polsatu i Polkomtela, głównych sponsorów polskiej siatkówki:



Tydzień temu pisałem, po fatalnej sportowo inauguracji siatkarskich ME, że „nic się nie stało”. Pisałem tak, ponieważ wierzyłem, że to pierwsze – złe dobrego początki. Stało się inaczej. Ferdinando de Giorgi okazał się, niestety, takim włoskim Franciszkiem Smudą. Na klub świetny, na reprezentację beznadziejny. I powiem szczerze, że po środowym meczu ze Słowenią czułem się dokładnie tak samo, jak pięć lat temu podczas Euro 2012, po meczu z Czechami. Krótko mówiąc – mało przyjemnie. No nic, tylko czarna rozpacz. Jednak po chwili zadumy pomyślałem niczym pan Michał Wołodyjowski – nic to. Nic to, bo rzecz jasna szkoda straconej szansy i pięknego turnieju, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Teraz trzeba tylko odwagi u działaczy PZPS-u i zdecydowanego, i co równie ważne, szybkiego działania. Co do kariery pana Ferdinando to nie mam złudzeń, że jego czas, jak szybko się zaczął w polskiej reprezentacji, tak szybko się skończył i nie ma co się łudzić, że będzie lepiej, bo nie będzie. Dlatego powinien usłyszeć dzisiaj lub jutro z PZPS-u jednoznaczne – „arrivederci maestro”! „Do widzenia” powinno też dotrzeć do uszu Bartosza Kurka, Dawida Konarskiego i Fabiana Drzyzgi, ponieważ ich czas na dostarczenie dowodów, że są odpowiedzialnymi liderami narodowej drużyny, też definitywnie dobiegł końca. Teraz czekamy na nowego, najlepiej polskiego, trenera i radykalne odmłodzenie drużyny, zwłaszcza że mamy świeżo upieczonych mistrzów świata do lat 21. I nie ma się co bać, bo gorzej niż w ubiegłym tygodniu w polskiej siatkówce zwyczajnie być nie może.

źródło: inf. własna, polsatsport.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved