Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Marian Kardas nadal trenerem APP Krispolu

Marian Kardas nadal trenerem APP Krispolu

fot. Krispol Września

Siatkarze APP Krispolu Września udali się na zasłużone urlopy po udanym sezonie, w którym zagrali w ćwierćfinale Pucharu Polski i zdobyli brązowe medale I ligi. Teraz do pracy przystąpili działacze, którzy budują skład na nowy sezon. Wiadomo już, że szkoleniowcem wrzesińskiej ekipy nadal będzie Marian Kardas.

Za siatkarzami APP Krispolu Września jeden z najbardziej udanych sezonów w historii klubu. Podopieczni Mariana Kardasa sięgnęli bowiem po brązowe medale I ligi, wygrywając rywalizację z AGH Kraków. Doszli też aż do ćwierćfinału Pucharu Polski, w którym przed własną publicznością zmierzyli się z mistrzem kraju. Wprawdzie ZAKSA wygrała 3:0, ale już sama możliwość rywalizacji z zespołem z PlusLigi była dla wrzesińskiej ekipy sporym wydarzeniem. – Jest to niewątpliwie sukces klubu – powiedział Robert Wardak.Robiliśmy wszystko, żeby wypaść jak najlepiej. Już w poprzednim sezonie liczyliśmy na miejsce w czołówce, a skończyło się na ósmym. Tym razem z jeszcze większą determinacją budowaliśmy zespół, który miał walczyć o miejsce w czwórce. W końcu nam się to udało, nawet wskoczyliśmy na podium – dodał prezes drużyny z Wrześni.



Podopieczni Mariana Kardasa w całej rywalizacji przegrywali już 1:2, ale zdołali odwrócić jej losy. W czwartym i piątym meczu też nie mieli łatwej przeprawy, bo przegrali inauguracyjne odsłony, ale to oni w obu meczach potrafili postawić kropkę nad i. – Najważniejsze, że zaczęliśmy grać zagrywką. Jeśli ona nam funkcjonowała, to mieliśmy ułatwione zadanie, a nasza gra wyglądała zdecydowanie lepiej. Moim zdaniem odrzucenie przeciwnika od siatki mocniejszą zagrywką było kluczem do zwycięstwa – ocenił Wardak, który zwrócił również uwagę na to, że Krispol dysponował znacznie bardziej doświadczonym składem. – Doświadczeniem też na pewno wygraliśmy. Krakowianie mieli znacznie młodszy zespół, a my w składzie mieliśmy zgranych zawodników, którzy grali ze sobą już w poprzednich latach oraz takich z doświadczeniem w PlusLidze, jak Krzysztof Antosik, Jędrzej Maćkowiak czy Wojciech Kaźmierczak. Rewelacyjnie do gry wrócił też Damian Dobosz. Wszyscy się uzupełniali na boisku. jeśli jeden zawodnik miał słabszy moment, to drugi dokładał cegiełkę do końcowego sukcesu – dodał działacz wielkopolskiej drużyny.

Jeszcze nie opadły do końca emocje po rywalizacji o brązowy medal, a włodarze APP Krispolu mają już pełne ręce roboty, bowiem skupiają się już na budowie zespołu na kolejne rozgrywki. Na razie przesądzone jest tylko to, że na ławce trenerskiej wrzesińskiej ekipy nadal będzie zasiadał Marian Kardas. Zapewne nie obejdzie się bez roszad personalnych w składzie, ale jeszcze nie zostały podjęte kluczowe decyzje. – Na pewno na niektórych pozycjach będą zmiany. Nie wszystko zależy od nas, ale również od decyzji zawodników. Niektórzy chcą już zakończyć karierę, inni liczą na większe pieniądze, więc musimy wszystkie opcje rozważyć. Dużo będzie zależało od tego, jaki uda nam się skonstruować budżet na nowy sezon. Musimy mierzyć siły na zamiary. Mam nadzieję, że wzrośnie zainteresowanie sponsorów naszym klubem, tym bardziej że jesteśmy jedyną drużyną w Wielkopolsce, która gra na tak wysokim szczeblu i zdobywa medale. Musimy wykorzystać ten fakt i rozmawiać z nowymi podmiotami, które będą chciały zainwestować we wrzesińską siatkówkę – zakończył Robert Wardak.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved