Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi wojewódzkie > Marcin Nowak wciąż aktywny na boisku

Marcin Nowak wciąż aktywny na boisku

fot. archiwum

23 lata temu po pierwszy został z AZS-em Częstochowa Polski mistrzem Polski. Rok później zadebiutował w reprezentacji Polski. Trzy tygodnie temu skończył 42 lata i nie myśli o tym, by przestać wyczynowo grać w siatkówkę. Marcina Nowaka odnaleźliśmy w III lidze. Występuje w drużynie Iskry Warszawa. Na razie, bo zgłasza chęć powrotu do PlusLigi.

Marcin Nowak przez wiele lat był filarem reprezentacji Polski. I jej najwyższym zawodnikiem – mierzy 215 cm. Jeszcze w ubiegłym roku grał w ekstraklasie – w Espadonie Szczecin. Potem został dyrektorem sportowym tego klubu. Ale ostatecznie wrócił do Warszawy, gdzie grał w latach 2010-2014. – Jestem wdzięczny Kubie Markiewiczowi, prezesowi Espadonu, który pomógł mi w wielu sprawach, ale uznałem, że czas, bym wrócił do stolicy. Czuję się znakomicie, więc gdy prezes Iskry zaproponował, bym pograł w jego drużynie, chętnie się zgodziłem – opowiada Nowak.



Jak widzicie, brzuch mi nie rośnie – śmieje się siatkarz. – Chciałbym jeszcze pograć w PlusLidze, ale że nie było propozycji, więc na razie robię to na luzie, rekreacyjnie w Iskrze. Gdy wróciłem ze Szczecina do stolicy, zgłosiłem się do Onico, ale Paweł Zagumny, dyrektor sportowy tego klubu, powiedział mi, że nie wytrzymam przygotowań i żebym nawet nie próbował. Byłem gotów się z nim założyć, że dam radę, ale on nie chciał. Mimo to nie rezygnuję. Chcę wielkiej gry i za pośrednictwem Przeglądu Sportowego zgłaszam się do PlusLigi. Jeżeli ktoś mi zaproponuję granie, prezes Iskry z pewnością mnie puści.

Nowak po powrocie do Warszawy nie tylko znów gra w siatkówkę, ale też zajął się szkoleniem młodzieży. – Prowadzę dużo treningów różnych kategoriach wiekowych – opowiada. – W poniedziałki i środy w uczniowskim klubie sportowym Tie-break Piastów prowadzę dwie sekcje, młodzików i juniorów. W pozostałe dni trenuję chętnych w Warszawie. Pracuję z zespołami z ligi amatorskiej firm PlayVolley, a oprócz tego mam prywatne treningi. Ludzie w internecie rezerwują miejsce i przychodzą na zajęcia ze mną. No i raz w tygodniu mam mecz w trzeciej lidze. Jestem z tego bardzo zadowolony, bo przynajmniej sobie poskaczę.

Mimo że lata lecą, Nowak nie myśli o zakończeniu grania. Cały czas podkreśla, że czuje się znakomicie. Ma jednak świadomość, że nie będzie skakać nad siatką cały czas. – Przed mną są nowe cele, nowe wyzwania. Myślę o tym, żeby zostać trenerem pełną gębą. Na razie trenuję młodzież, ale zamierzam wspinać się po szczebelkach i kiedyś objąć zespół seniorów – dodaje.

Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi wojewódzkie

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved