Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Możdżonek: Wygraliśmy między innymi dzięki kontratakom

Marcin Możdżonek: Wygraliśmy między innymi dzięki kontratakom

fot. Sylwia Lis

Trzecie zwycięstwo z rzędu zapisali na swoim koncie siatkarze Asseco Resovii, którzy w ramach 10. kolejki PlusLigi 3:1 pokonali Cerrad Czarnych Radom. Podopieczni Roberto Serniottiego prowadzili już 2:0, ale po 10-minutowej przerwie lepszą postawę zaprezentowali radomianie. – Niestety 10-minutowa przerwa w tym tygodniu nas rozbiła, ale powoli pod koniec partii zaczęliśmy wracać do gry. Ustabilizowaliśmy wszystko i co prawda przegraliśmy trzeciego seta, ale to nam bardzo pomogło w wejściu w czwartą partię – skomentował środkowy rzeszowian, Marcin Możdżonek.

Dwa pierwsze sety sobotniego starcia Asseco Resovii Rzeszów i Cerrad Czarnych Radom dość pewnie padły łupem gospodarzy. W trzeciej odsłonie to jednak radomianie zaczęli lepiej grać i przedłużyli losy spotkania, wyraźnie wygrywając tę cześć meczu. Podopieczni Roberto Serniottiego próbowali gonić rywali, ale ostatecznie nie byli w stanie zniwelować sporych strat. – Za późna pogoń i naprawdę za dużo prostych błędów. Mogliśmy po prostu dać radomianom więcej piłek do gry, a zamiast tego zepsuliśmy dużo zagrywek. Gdyby tego nie było, śmiem twierdzić, że mogliśmy dogonić i nawet przegonić rywali. Radomianie z pewnością ryzykowali bardzo mocno serwisem i mieli kilka ładnych serii, zwłaszcza Michał Filip. Z kolei my jeżeli ryzykowaliśmy, to wtedy, kiedy nie trzeba i nasza zagrywka Czarnym za dużej krzywdy nie robiła – wyjaśnił środkowy Asseco Resovii, Marcin Możdżonek.



Lemański: Udało nam się wrócić na właściwie tory

Po raz kolejny 10-minutowa przerwa była bliska odwrócenia losów meczu, choć w poprzedniej kolejce to po niej do gry wrócili gracze Asseco Resovii, którzy przegrywali już w Lubinie 0:2, ale ostatecznie wygrali ten pojedynek w pięciu setach. – Niestety 10-minutowa przerwa w tym tygodniu nas rozbiła, ale powoli pod koniec partii zaczęliśmy wracać do naszej gry. Ustabilizowaliśmy wszystko i co prawda przegraliśmy trzeciego seta, ale to nam bardzo pomogło w wejściu w czwartą partię, którą wygraliśmy, mając trochę szczęścia, co trzeba otwarcie powiedzieć – mówił po meczu środkowy ekipy z Rzeszowa. Faktycznie, najbardziej wyrównana była czwarta odsłona pojedynku, a zwycięstwo i co za tym idzie komplet punktów zespół z Podkarpacia zapewnił sobie dopiero w ostatnich momentach tego seta.

Doświadczony środkowy rzeszowian analizował także, który element okazał się kluczowym w starciu z zespołem z Mazowsza. – Tak się złożyło, że kilkukrotnie złapaliśmy punktowo blokiem rywala i mieliśmy też dużo wybloków, po których wyprowadziliśmy parę bardzo ważnych kontrataków. Między innymi to też dzięki temu wygraliśmy – zakończył Możdżonek. Rzeszowianie 11 razy powstrzymywali ataki rywali na przestrzeni całego meczu, a zespół trenera Serniottiego zanotował na swoim koncie trzecie zwycięstwo z rzędu. Kolejne spotkanie rozegra już w środę, kiedy na własnym terenie w zaległym spotkaniu 5. kolejki podejmie Aluron Virtu Wartę Zawiercie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved