Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Komenda: Jesteśmy walecznym zespołem

Marcin Komenda: Jesteśmy walecznym zespołem

fot. Klaudia Piwowarczyk

W meczu 28. kolejki nie było niespodzianki i komplet punktów w starciu Asseco Resovii z Effectorem Kielce powędrował na konto wicemistrzów Polski. Goście z Kielc byli w stanie zwyciężyć jedynie w trzecim secie. – Rywale pokazali jednak, szczególnie swoim serwisem, na jakim są poziomie i o co walczą. Chcieliśmy się im postawić, udało nam się tylko w trzecim secie, na więcej już nam nie starczyło – powiedział w rozmowie ze Strefą Siatkówki rozgrywający kieleckiego zespołu, Marcin Komenda.

Rywale mocno dali wam w kość zagrywką. Przy takiej dyspozycji Asseco Resovii w tym elemencie panu, jako rozgrywającemu, chyba nie było najłatwiej.



Marcin Komenda: – Na pewno nie gra się łatwo, kiedy trzeba troszkę pobiegać za tą piłką. (śmiech) Trzeba jednak przyznać, że nasi przyjmujący też nie mieli łatwego zadania, bo Asseco Resovia zagrywała naprawdę mocno. Robiliśmy, co mogliśmy. Każdy chciał wygrać, każdy chciał jak najwięcej walczyć. Rywale pokazali jednak, szczególnie swoim serwisem, na jakim są poziomie i o co walczą. Chcieliśmy się im postawić, udało nam się tylko w trzecim secie, na więcej już nam nie starczyło. Wyniki poszczególnych partii pokazują, że rzeszowianie kontrolowali cały czas to spotkanie. My możemy wyciągnąć plusy jedynie z tego trzeciego seta, resztę meczu trzeba po prostu zaakceptować. Asseco Resovia jest mocnym zespołem, zwłaszcza u siebie w hali.

Kilkukrotnie jednak udawało się wam odrabiać straty punktowe. To pokazuje, że ta wola walki i wygrywania gdzieś tam jednak w was jest?

– Zgadza się. Jesteśmy bardzo walecznym zespołem. Drużyny z dolnej części tabeli właśnie tą walecznością mogą starać się o niespodziankę z wyżej notowanymi rywalami. My staramy się to robić, mamy w zespole tych „walczaków”, którzy są ambitni, chcą osiągnąć jak najwięcej. Staramy się robić, co możemy. W tym spotkaniu wystarczyło nam to tylko na zwycięstwo w jednej partii, ale myślę, że można z tego meczu wyciągnąć jakieś plusy w kontekście kolejnego pojedynku PlusLigi. Czeka nas teraz spotkanie z Espadonem Szczecin, które będzie niezwykle ważne dla naszej pozycji w tabeli.

Mecz z Espadonem Szczecin chyba nie będzie tym z cyklu lekkich, łatwych i przyjemnych. Beniaminek ostatnio pokazuje się z całkiem dobrej strony.

– Dokładnie tak. Na pewno Espadon gra teraz o wiele lepiej niż na początku sezonu. Widać, że ta zmiana trenera wpłynęła na ten zespół pozytywnie. Jest to drużyna, która potrafi w końcówkach przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, bo ma w swoim składzie wielu doświadczonych zawodników. My jednak swoją walecznością, swoimi warunkami będziemy starali się im przeciwstawić. Moim zdaniem jeśli tylko zagramy swoją dobrą siatkówkę, to możemy być spokojni o wynik tego meczu.

To będzie chyba jedno z niewielu spotkań, w których to wy jesteście stawiani w roli faworytów. Takie mecze gra wam się łatwiej czy trudniej?

– Dla mnie nie ma to specjalnego znaczenia. Ja tak jak i większość moich kolegów z drużyny chcemy na mecze wychodzić maksymalnie skoncentrowani i z ogromną chęcią zwycięstwa, niezależnie od tego, czy po drugiej stronie siatki stoi zespół Resovii, Skry, ZAKSY czy AZS-u Częstochowa. Chcemy grać o zwycięstwo i z takim nastawieniem wychodzimy. Zdajemy sobie sprawę, że mecz z Espadonem Szczecin będzie trudny, bo rywal też z pewnością będzie chciał awansować na to 12. miejsce. Dlatego myślę, że dla kibiców będzie to fajny mecz. Spodziewam się sporej walki i dobrej gry, która publiczności może się spodobać.

 

Kto będzie mistrzem Polski w 2017 roku?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved