Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Jaskuła: Żałujemy końcówki czwartego seta

Marcin Jaskuła: Żałujemy końcówki czwartego seta

fot. volleyespadon.pl

W środę Espadon Szczecin nie zdołał zakończyć serii porażek. Przegrana 1:3 z Onico Warszawa była szóstą z rzędu. Szczecinianie byli w tym meczu bliscy doprowadzenia do tie-breaka, ale w czwartej partii nie zdołali dowieźć do końca pięciopunktowej przewagi. – Bardzo żałujemy końcówki tego czwartego seta – mówił po meczu libero Espadonu, Marcin Jaskuła.

Szczecinianie w meczu z wyżej notowanym zespołem z Warszawy byli naprawdę blisko zdobycia przynajmniej jednego punktu. – Bardzo żałujemy końcówki tego czwartego seta. Nie udało się dowieźć tego prowadzenia do końca, a mieliśmy pięć punktów przewagi. Onico jednak wskoczyło na swój wysoki poziom i odrobiło straty. Szkoda, bo w tie-breaku sprawa byłaby otwarta, bo jak wiadomo ten set rządzi się swoimi prawami – nie ukrywał rozczarowania po tym spotkaniu libero Espadonu, Marcin Jaskuła. W ważnych momentach stołeczna ekipa bardzo dobrze pracowała w polu serwisowym. – Myślę, że na początku jednak nie zagrywali tak, jak potrafią. Dopiero po dziesięciominutowej przerwie między drugim a trzecim setem poprawili ten element. Mieliśmy wtedy trochę problemów, ale sądzę, że i tak udało nam się tę ich zagrywkę w miarę zneutralizować naszym przyjęciem – ocenił siatkarz.

To była szósta z rzędu porażka drużyny Michała Mieszko Gogola, która oczywiście z początku rundy rewanżowej nie może być zadowolona. Seria taka na pewno nie wpływa pozytywnie na morale zespołu. – Nie da się ukryć, że te porażki siedzą gdzieś z tyłu głowy, ale podczas meczu w ogóle o tym nie myślimy. Koncentrujemy się na przeciwniku i na tym, żeby wygrać mecz i zdobyć punkty – przyznał młody libero Espadonu. Nie jest jednak tak, że szczecinianie w tych meczach w ogóle nie walczą, a wręcz przeciwnie. – Wiadomo, że nie odpuścimy i do końca walczymy o każdą piłkę. Nie jest istotne, jaki jest wynik. Tutaj w końcówce czwartego seta może też zabrakło troszkę szczęścia… – dodał Marcin Jaskuła.



Teraz przed Espadonem dwa bardzo ważne mecze, wyjazdowy z GKS-em Katowice i domowy z MKS-em Będzin. W pierwszej rundzie obie te drużyny pokonały szczecinian po 3:2. – Na pewno postaramy się przywieźć jakieś punkty z Katowic. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby tak się stało. W środę szczególnie w pierwszym secie pokazaliśmy się z dobrej strony, walczyliśmy z całych sił tak, jak do tego przyzwyczailiśmy kibiców. Wierzę, że tak samo będzie także w meczu z GKS-em – zapewnił Marcin Jaskuła.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved