Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Marcin Janusz: Rywale byli do ugryzienia

Marcin Janusz: Rywale byli do ugryzienia

fot. Klaudia Piwowarczyk

PGE Skra Bełchatów po trzysetowym pojedynku musiała uznać wyższość rywala. Cucine Lube Civitanova po niełatwym boju awansowało do finału Klubowych Mistrzostw Świata. Podopieczni Roberto Piazzy zmierzą się w walce o brązowy medal z mistrzem Brazylii. – To Sada Cruzeiro będzie faworytem, ale my mamy własną halę i pokazaliśmy w meczu z Cucine Lube, że potrafimy bardzo dobrze grać przez dłuższą część seta, nie tylko momentami. Mam nadzieję, że zdołamy utrzymać wysoki poziom, ale z lepszymi końcówkami – mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki Marcin Janusz, rozgrywający PGE Skry Bełchatów.

Wynik może i jednostronny, ale nie odzwierciedla tego, co działo się w tym spotkaniu. Przeciwnik był w waszym zasięgu.



Marcin Janusz: – Jak najbardziej rywale byli do ugryzienia. Niestety te końcówki setów nam nie wychodziły. Najważniejsze piłki przegrywaliśmy i to przechyliło szalę zwycięstwa na korzyść Cucine Lube Civitanova. Uważam jednak, że zagraliśmy dobrze i możemy być z siebie w miarę zadowoleni. Oczywiście, najważniejsze jest zwycięstwo, ale ze stylu gry możemy być zadowoleni.

Co się dzieje z tą zagrywką, że w tych decydujących momentach zwyczajnie burzy obraz gry i to, co budujecie podczas całej odsłony?

– Ciężko powiedzieć. Raz wychodzi raz nie, ale w końcówkach dało się to najmocniej odczuć. Rywale tym elementem pod koniec każdej partii robili różnicę, szczególnie w pierwszym secie, gdzie w polu serwisowym stanął Enrico Cester i posłał trzy albo cztery trudne zagrywki. Nam może tego właśnie w tym meczu zabrakło, ale to na pewno nie był główny powód tej przegranej, bo mieliśmy w pierwszej partii dość dużą przewagę i przeciwnicy zaczęli grać dobrze. Niestety, było blisko, ale się nie udało.

Turnieje takie jak ten, czyli Klubowe Mistrzostwa Świata są dobrą okazją, żeby zbudować drużynę mentalnie?

– Oczywiście. Cucine Lube Civitanova to drużyna na najwyższym światowym poziomie i jeśli możemy grać z nią jak równy z równym, to też jest coś, co dobrze o nas świadczy. Jak już wspomniałem, w tych końcówkach z takimi ekipami trzeba być mocnym i je wygrywać, czego my nie zdołaliśmy zrobić.

Paradoksalnie w statystykach to wy byliście lepsi od Cucine Lube Civitanova.

– Statystyki pokażą na pewno, że mecz był wyrównany, mimo wyniku. Sety przegrywaliśmy dwoma punktami, więc to świadczy o dobrym poziomie tego meczu. Też nie ma co się nimi całkowicie sugerować. Tam nie ma zawartej informacji, kto posłał asa w końcówce, a kto zagrywkę popsuł. Statystyki statystykami, ale najważniejsza przede wszystkim jest wygrana.

Przed wami walka o brązowy medal i Sada Cruzeiro, czyli równie niełatwy rywal. Jak nastawienie przed tym decydującym starciem? Na nich dzisiejsza porażka podziałała zapewne jak płachta na byka, ale w waszym przypadku chyba jest podobnie, bo pozostaje niedosyt.

– Tak, to na pewno. Myślę, że jeśli zdołamy wywalczyć brązowy medal, to będzie dla nas duży sukces i my gramy tutaj można powiedzieć, że praktycznie bez większej presji. Oczywiście to Sada Cruzeiro będzie faworytem, ale my mamy własną halę i pokazaliśmy w meczu z Cucine Lube, że potrafimy bardzo dobrze grać przez dłuższą część seta, nie tylko momentami. Mam nadzieję, że zdołamy utrzymać wysoki poziom, ale z lepszymi końcówkami.

Możecie czuć się tutaj w Tauron Arenie Kraków jak u siebie, bo dopisali również kibice. To wsparcie chyba się przydało?

– Oczywiście. Zarówno u nas w Bełchatowie, Łodzi czy, jak i tutaj w Krakowie wszędzie mamy swoich kibiców i to nam bardzo pomagało. Czujemy to wsparcie przed, w trakcie i po samym meczu, kiedy kibice przychodzą i starają się nas wesprzeć, mówiąc, że kolejny mecz na pewno będzie lepszy. Na pewno to pomaga i obyśmy się odwdzięczyli za to brązowym medalem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved