Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Malwina Smarzek: Odrobiłyśmy pracę domową

Malwina Smarzek: Odrobiłyśmy pracę domową

fot. Sylwia Lis

Chemik Police w niedzielę po czterosetowym meczu okazał się lepszy od Grot Budowlanych Łódź mimo słabego początku. – Ja się cieszę też z tego, że po tym meczu w Łodzi, który wprawdzie wygrałyśmy, ale grało się nam bardzo ciężko, odrobiłyśmy pracę domową i zmieniłyśmy to, co miałyśmy poprawić – mówiła po spotkaniu Malwina Smarzek, która została nagrodzona statuetką MVP.  We wtorek policzanki po raz drugi zmierzą się z Budowlanymi i jeżeli wygrają, awansują do finału.

 



Z czego twoim zdaniem wynikał ten nerwowy początek w waszym wykonaniu i ten nieudany pierwszy set?

Malwina Smarzek: – Na pewno z tego, że łodzianki przyjechały na to spotkanie bardziej agresywnie nastawione. Miałyśmy dużo analiz video, wiedziałyśmy, jak mamy atakować i co musimy zmienić, by wyglądało to lepiej niż ostatnio w Łodzi. W tym secie tego nie realizowałyśmy, punkty nam uciekały, a rywalki grały naprawdę bardzo dobrze, a nasza gra się posypała. Ja się bardzo cieszę z tego, że wróciłyśmy do naszej gry.

Poprawiłyście przede wszystkim skuteczność ataku i zagrywkę…

– Na pewno kluczowe było poprawienie zagrywki. Po drugiej stronie siatki są naprawdę dobre przyjmujące. Jeżeli nie zagra się z nimi ostro zagrywką, to ciężko je zmusić do błędów w przyjęciu.

Widać było, że jesteś w znakomitej formie, rywalkom naprawdę trudno było cię zatrzymać. Nagroda MVP jak najbardziej zasłużona.

– Dziękuję bardzo, ale nie do końca się z tym zgodzę. Mam z tyłu głowy świadomość, że zawsze mogło być lepiej, zawsze mogłam popełnić mniej błędów. Ja się cieszę, bo naprawdę trudno gra się przeciwko Grot Budowlanym. Są tam wysokie środkowe i ciężko sforsować ten blok i nieraz piłka wraca szybciej, niż ja spadnę. Jest to też zespół dobrze broniący i z nim trzeba grać cierpliwie. Dostałam nagrodę MVP, ale mam do tych statuetek luźne podejście. To jest tylko opinia komisarza, ale ja wychodzę z założenia, że na nagrodę MVP dla danej zawodniczki pracuje cały zespół. Ktoś musi przyjąć, wystawić, zablokować itp.

To jest już ta gra, jaką chciałybyście prezentować w tej fazie sezonu?

– Na pewno nie, wierzę, że będzie jeszcze lepiej! Myślę, że ludzie, którzy przychodzą na nasze mecze, czy oglądają je w TV, widzą zmianę w naszym stylu gry. Jest ona na plus. Ja się cieszę też z tego, że po tym meczu w Łodzi, który wprawdzie wygrałyśmy, ale grało się nam bardzo ciężko, odrobiłyśmy pracę domową i zmieniłyśmy to, co miałyśmy poprawić.

Te zmiany, o których wspomniałaś, to już efekt pracy trenera Abbondanzy?

– Oczywiście, że tak. Nie ma takiej zawodniczki, która sama by sobie to wszystko ułożyła. Mamy świetnego trenera. Ja się z tego bardzo cieszę i staram się to wykorzystywać.

Ten wtorkowy mecz w Łodzi będzie formalnością?

– W żadnym wypadku nie. To będzie kolejne spotkanie i musimy odciąć grubą kreską to, że w niedzielę wygrałyśmy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved