Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Maksim Żygałow: Cieszy nasza jakość gry

Maksim Żygałow: Cieszy nasza jakość gry

fot. Katarzyna Antczak

Podopieczni trenera Szlapnikowa nie dali szans reprezentantom Belgii. Sborna pozostaje niepokonaną ekipą tegorocznych mistrzostw, Rosjanie mogą się pochwalić również imponującą serią triumfów bez straty seta. – Mam nadzieję, że będziemy w stanie utrzymać ten poziom również w starciu finałowym, podtrzymując naszą serię – skomentował Żygałow.

Zgodnie z przewidywaniami będący faworytem drugiego meczu półfinałowego Rosjanie nie dali większych szans podopiecznym Vitala Heynena. Belgowie tylko epizodycznie zbliżali się do rywali, nie byli jednak w stanie nawiązać walki z tak wymagającym rywalem. Będące rewelacją rozgrywek Czerwone Smoki nie kryły rozczarowania po spotkaniu, mimo że jak zaznaczał Vital Heynen, aktualna dyspozycja Rosjan nie pozostawia złudzeń. – W tej chwili Rosjanie są najlepszym zespołem tych mistrzostw Europy. Byłem trenerem reprezentacji Niemiec i również mam nadzieję, że wygrają finał, mam tam wielu przyjaciół i życzę im tego. Obawiam się jednak, że Rosjanie są zbyt silni i w tej chwili nie możemy im zagrozić, musimy powiedzieć sobie szczerze, że jesteśmy o krok za nimi – mówił po meczu szkoleniowiec Belgów, odnosząc się również do wielkiego finału.



Belgom w spotkaniu nie wychodziło praktycznie nic, nawet będący liderem swojego zespołu Sam Deroo był bezradny w starciu z siłą serwisu Sbornej. Vital Heynen dość szybko musiał dokonywać pierwszych zmian. Ani rotacje, ani dziesięciominutowa przerwa w meczu nie zdołały uratować Belgów. Deroo i jego koledzy nie mieli sportowych argumentów pozwalających nawiązać walkę z faworytem mistrzostw. – W tym meczu wszystko było nie tak, oczywiście gratulacje dla Rosjan. Rywale zagrali niemal idealne spotkanie. Przykro mi, że nie byliśmy w stanie chociażby zbliżyć się do poziomu, jaki prezentowaliśmy od początku mistrzostw Europy. Przeciwnicy byli zbyt mocni, przeważali we wszystkich elementach – o dominacji rywali mówił Pieter Verhees.

Teraz Belgowie zmierzą się z Serbami. Ekipa Nikoli Grbicia była już jedną nogą w finale, ulegając jednak Niemcom. Pieter Verhees przyznaje, że jego zespół nie będzie bez szans. – Przeciw Serbom w tym roku graliśmy dwukrotnie, raz wygraliśmy, a raz rywale byli lepsi, więc nie mogę powiedzieć, kto wygra walkę o brąz, mogę jednak zagwarantować, że to będzie ciekawy mecz – komentował reprezentant Belgii.

Powody do satysfakcji mają Rosjanie, podopieczni trenera Szlapnikowa w półfinale pokazali swoją siłę. Sborna kontynuuje imponującą serię triumfów bez straty seta. Maksim Żygałow przyznał, że mimo dominacji nad rywalami kluczowe było utrzymanie koncentracji od początku do końca meczu, nie powtarzając błędów Serbów. – Bardzo mnie cieszy sam wynik, ale też jakość gry, jaką zaprezentowaliśmy w meczu z Belgami. Mam nadzieję, że będziemy w stanie utrzymać ten poziom również w starciu finałowym, podtrzymując naszą serię. Widzieliśmy, co Niemcy zrobili w meczu z Serbami i dlatego po drugim secie naszego meczu utrzymaliśmy koncentrację, nie pozwalając postraszyć się rywalom. Wiemy, że zawsze musimy być gotowi na walkę i cieszę się, że zagraliśmy na tym poziomie skupienia i gry aż do końca meczu – zakończył reprezentant Rosji.

I kto teraz wygra mistrzostwa Europy siatkarzy?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved