Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Magdalena Jurczyk: Chcemy zrewanżować się drużynie z Wieliczki

Magdalena Jurczyk: Chcemy zrewanżować się drużynie z Wieliczki

fot. wisla-warszawa.pl

– Zawsze daję z siebie wszystko, a trener na podstawie obserwacji treningów w sobotę przed meczem ogłasza pierwszą szóstkę. Cieszę się, że mam ostatnio w niej miejsce. Staram się na każdym treningu udowadniać, że na nie zasługuję – mówi siatkarka warszawskiej Wisły, Magdalena Jurczyk.

Zrobiła pani w ostatnich miesiącach bardzo duży postęp. A jak pani oceni czas w Wiśle?



Magdalena Jurczyk: Jestem bardzo zadowolona. Gram w drużynie z doświadczonymi zawodniczkami, które pomagają mi stawać się coraz lepszą siatkarką. Udzielają mi cennych rad, które przydają mi się w trakcie meczu. Zawsze daję z siebie wszystko, a trener na podstawie obserwacji treningów w sobotę przed meczem ogłasza pierwszą szóstkę. Cieszę się, że mam ostatnio w niej miejsce. Staram się na każdym treningu udowadniać, że na nie zasługuję. Dodatkowo mam bardzo utytułowane rywalki na miejsce w wyjściowym zestawieniu, co jeszcze bardziej mobilizuje mnie do ciężkiej pracy. Generalnie jednak najważniejsze jest, żeby drużyna wygrywała, a nie to, kto przebywa na boisku.

Za panią trzy miesiące gry w Wiśle. Ekipa jest silniejsza, niż się pani spodziewała?

– Jesteśmy mocną drużyną, co odzwierciedla nasza pozycja w tabeli. Zajmujemy drugie miejsce po pierwszej części sezonu. Na szczęście to nie koniec fazy zasadniczej i została jeszcze prawie cała runda rewanżowa. W niej oczywiście celem będzie zwycięstwo w każdym meczu. Dołożymy wszelkich starań, aby po drugiej rundzie być numerem 1, chociaż pamiętajmy, że to play-off są najważniejsze.

Przerwa świąteczna i oczekiwanie na mecz do 6 stycznia może was wybić z rytmu?

– Jeśli byłby to jakiś problem, to przecież każda drużyna ma tak samo. Nie jesteśmy zatem wyjątkiem. Wszyscy mają taką pauzę, więc szanse są wyrównane. Wiadomo, że dla jednych taka sytuacja może być pomocna, a innych może wybić z rytmu. Mam nadzieję, że u nas wszystko będzie w porządku.

No właśnie. Bo ostatnio macie serię ośmiu wygranych z rzędu po 3:0. Zaskoczenie?

– Nie. Z meczu na mecz nasza gra wygląda coraz lepiej, z czego bardzo się cieszymy. Wszyscy chcemy zwyciężać, więc robimy wszystko, co w naszej mocy, aby osiągnąć ten cel.

Seria zwycięstw rozpoczęła się po przykrej porażce z liderem w Kaliszu. To was dodatkowo napędziło do pracy?

– Każdy chce wygrywać. To, co stało się w Kaliszu, zmobilizowało nas do jeszcze mocniejszej pracy. Nikt nie lubi schodzić z boiska na tarczy. Gramy po to, aby wygrywać. Udowodniłyśmy to serią zwycięstw, którą mam nadzieję podtrzymamy jak najdłużej.

Przed świętami w dobrym stylu wygrałyście na wyjeździe z Jokerem. Co pani może powiedzieć o tym spotkaniu?

– W naszej lidze nie ma słabych zespołów. Każda drużyna ma czasami lepsze lub gorsze mecze. Ekipa ze Świecia zagrała dobrze, ale my jeszcze lepiej i zasłużyłyśmy na zwycięstwo. Wynik 3:0 to odzwierciedlił. W pierwszym secie wysoko prowadziłyśmy, ale potem rywalki odrobiły nieco straty. Może stało się tak dlatego, że myślami byłyśmy przy następnej partii. Drużyna Jokera zaczęła lepiej zagrywać, przez co u nas pojawił się lekki problem z wyprowadzeniem ataku, a do tego dołożyłyśmy kilka błędów własnych. Na szczęście szybko opanowałyśmy sytuację i pewnie wygrałyśmy tę odsłonę, a potem całe spotkanie.

Święta, święta i po świętach…

– Tak. W środę 27 grudnia wróciłyśmy do treningów. Chcemy jak najlepiej przygotować się do drugiej części sezonu. Szczegółowy plan zna nasz szkoleniowiec. 6 stycznia znów będziemy walczyć w pierwszej lidze. Chcemy zrewanżować się drużynie z Wieliczki za porażkę w trzeciej kolejce.

źródło: wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved