Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Maciej Zendeł: Napsujemy sporo krwi naszym przeciwnikom

Maciej Zendeł: Napsujemy sporo krwi naszym przeciwnikom

fot. Katarzyna Antczak

SMS PZPS Spała przegrał z AZS-em Częstochowa 1:3 na inaugurację I ligi. – Pomimo przegranej jestem zadowolony z gry zespołu. Uważam, że widać, iż ta drużyna ma duże umiejętności i potencjał. Myślę, że w miarę upływu czasu zawodnicy będą pokazywali te umiejętności – powiedział Maciej Zendeł, trener zespołu ze Spały.

SMS PZPS Spała przegrał z AZS-em Częstochowa 1:3 w pierwszym meczu I ligi. Drużyna pomimo porażki zaprezentowała się z bardzo dobrej strony. Jest pan zadowolony z postawy swoich podopiecznych?



Maciej Zendeł: – Gra się po to, żeby wygrywać. Jednak pomimo przegranej jestem zadowolony z gry zespołu. Uważam, że widać, iż ta drużyna ma duże umiejętności i potencjał. Myślę, że w miarę upływu czasu zawodnicy będą pokazywali te umiejętności. Szkoda trzeciego seta, bo graliśmy z Akademikami jak równy z równym. Niestety cały czas coś nas rozprasza. Robimy dużo błędów w polu serwisowym. Choć muszę przyznać, że przez ostatnie dwa tygodnie nasza zagrywka bardzo dobrze funkcjonowała. W rozgrywkach Pucharu Polski graliśmy przeciwko zespołowi z Ostrołęki i zagraliśmy świetnie. Praktycznie tym elementem wygraliśmy spotkanie. Cieszę się, że mimo to trzymamy dobry poziom przyjęcia. Jeśli ustabilizujemy do tego zagrywkę, to napsujemy sporo krwi naszym przeciwnikom w I lidze.

Wspomniał pan o błędach w polu serwisowym. Jednak zawodnikom przytrafiały się jeszcze inne, prostsze, niewymuszone potknięcia, np. atak w antenkę czy dotknięcie siatki. Z czego wynikają te niedociągnięcia? 

– Myślę, że jest to trochę kwestia stresu, a także nonszalancji ze strony zawodników. Cały czas pracujemy nad wyeliminowaniem tych błędów. To był jeden z elementów, który przytrafił się nam na mistrzostwach świata kadetów i zaważył na miejscu, które zajęliśmy podczas tego turnieju. Tak jak powiedziałem wcześniej, pracujemy nad tym, żeby ograniczyć ilość błędów do minimum. Myślę, że zawodnicy zrozumieli już, na czym polega gra w siatkówkę. Mam nadzieję, że z meczu na mecz będziemy grać jeszcze lepiej. Nie można też zapominać, że to są młodzi zawodnicy i to normalne, że przytrafiają się im błędy.  

Zawodnicy, którzy grają aktualnie w I lidze, to gracze, którzy do tej pory grali w kategorii kadet, a teraz przeszli do kategorii junior. 

– Dokładnie tak. To zawodnicy z rocznika 1999 i 2000. Nie możemy oczekiwać cudów, że mając 17 czy 18 lat, będą grali bezbłędnie. Cieszę się, że wygraliśmy tego jednego seta w Częstochowie. Wiem, że to może dziwnie brzmi, bo to tylko jeden set, ale dla tych chłopaków to niezwykle ważny i cenny set, tym bardziej wygrany przeciwko takiemu zespołowi jak AZS Częstochowa. Moi podopieczni podjęli walkę. Uważam, że poza pierwszym setem byliśmy równorzędnym przeciwnikiem dla częstochowian.

Młodzież, która uczy się w NLO Szkole Mistrzostwa Sportowego w Spale, w dużej mierze przygotowywana jest do gry i reprezentowania Polski na turniejach międzynarodowych. Jakie cele postawione są przed drużyną w tym sezonie? 

– Uważam, że w zespole jest kilku fajnych zawodników, którzy mają, jak to często się mówi, „papiery na dobre granie”. Stać ich na grę na bardzo wysokim poziomie. Nie chcę wymieniać nazwisk, bo jest jeszcze wcześnie. Niemniej jeśli wszystko dobrze się ułoży, to w przyszłości seniorska kadra narodowa może mieć z nich dużą pociechę. Tak naprawdę to jest nasz cel nadrzędy – wychować zawodnika, który w przyszłości będzie stanowił o sile reprezentacji Polski. Na tę chwilę najważniejsze są dla nas rozgrywki młodzieżowe i międzynarodowe. Ten rocznik jest jeszcze trochę niespełniony na arenie międzynarodowej. Postaramy się w przyszłym roku, jeśli będzie nam to dane, udowodnić, że zasługujemy na grę na mistrzostwach Europy i świata.

Na koniec chciałam zapytać o poziom rozgrywek I ligi. Wielu trenerów podkreśla, że jest on bardzo wysoki. Pan jest takiego samego zdania? 

– Oczywiście, że tak. Poziom jest wyrównany. Każdy z każdym będzie mógł wygrać. Cieszę się, że możemy brać udział w tych rozgrywkach. Dla mnie niespodzianką był wynik meczu KS Lechia Tomaszów Mazowiecki – KPS Siedlce. Drużyna z Tomaszowa Mazowieckiego naszpikowana jest zawodnikami z PlusLigi, a mimo to przegrała 0:3. Można powiedzieć, że to był mecz praktycznie bez historii. Już pierwsza kolejka spotkań pokazała, że może wiele się wydarzyć. Nie ukrywam, że liczę na to, że nasz zespół we własnej hali również urwie punkty rywalom. Dla nas każdy mecz będzie walką o każdego seta i każdy punkt. Takie mamy założenia i cele. Póki co skupiamy się na pracy i wyeliminowaniu błędów w naszej grze.

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved