Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Maciej Zendeł: Morale po zwycięstwie na pewno wzrośnie

Maciej Zendeł: Morale po zwycięstwie na pewno wzrośnie

fot. Katarzyna Antczak

– Morale zespołu na pewno po tym zwycięstwie wzrośnie. Ciężko się trenuje, trenuje, trenuje i przegrywa. Nie jest to łatwa sprawa. Uważam, że zrobiliśmy krok do przodu. Już nawet urwane punkty zespołom z Sanoka i Sulęcina potwierdziły, że coś drgnęło w naszej grze. Myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Potrzeba nam cierpliwości i czasami szczęścia – powiedział po wygranej z ekipą z Wałbrzycha Maciej Zendeł, trener SMS-u PZPS Spała.

Uczniowie szkoły Mistrzostwa Sportowego ze Spały najdłużej w tym sezonie musieli czekać na zwycięstwo w I lidze. Przyszło ono dopiero w jedenastej kolejce, w której wykazali wyższość nad Aqua Zdrój Wałbrzych. Ich trener liczy, że doda im ono pewności siebie i zmotywuje do jeszcze większej pracy na treningach. – Morale zespołu na pewno po tym zwycięstwie wzrośnie. Ciężko się trenuje, trenuje, trenuje i przegrywa. Nie jest to łatwa sprawa. Uważam, że zrobiliśmy krok do przodu. Już nawet urwane punkty zespołom z Sanoka i Sulęcina potwierdziły, że coś drgnęło w naszej grze. Myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Potrzeba nam cierpliwości i czasami szczęścia – powiedział Maciej Zendeł, który nie ukrywa zadowolenia z tego, że w końcu jego podopieczni podjęli walkę z przeciwnikami. – Podjęliśmy walkę z zespołami z Wałbrzycha, Sanoka czy Sulęcina, ale są też drużyny, które obecnie przewyższają nas o klasę. Nadal więc musimy pracować i starać się, żeby chłopcy podnosili swoje umiejętności – dodał szkoleniowiec spalskiej młodzieży.



Według niego kluczem do ostatniego sukcesu była przede wszystkim dobra postawa w polu serwisowym. W tym elemencie spalska młodzież na tyle utrudniła zadanie przeciwnikom, że później łatwiej grało jej się zarówno w bloku, jak i w defensywie. – Mamy niesamowity potencjał w zagrywce, którego nie potrafimy wykorzystać. W trzech ostatnich meczach po części nam się to udało. Jeśli jeszcze poprawimy ten element, to będziemy grali jeszcze lepiej, tym bardziej że mamy duże możliwości w bloku – ocenił Zendeł, który w sferze psychologicznej upatruje tego, że jego podopieczni jeszcze nie do końca potrafią na boisku zaprezentować pełnię swoich możliwości. – Duże znaczenie ma strefa mentalna. Poza tym poziom I ligi w tym sezonie jest bardzo wyrównany, a większość chłopaków grających w Spale ma praktycznie po 17 lat. Ciężko od nich wymagać stabilizacji, tym bardziej że mają oni zupełnie inne charaktery niż chłopcy z poprzedniego rocznika – dodał trener pierwszoligowca ze Spały.

Przez większą część pierwszej fazy rundy zasadniczej uczniowie SMS-u zamykali pierwszoligową stawkę, ale w ostatnich meczach punktowali, co pozwoliło im awansować na jedenaste miejsce w tabeli. Obecnie mają na swoim koncie pięć oczek i wyprzedzają Olimpię Sulęcin. Mimo że w końcu doczekali się wygranej, to nie popadają w hurraoptymizm, a wręcz przeciwnie – zdają sobie sprawę z tego, że w najbliższym czasie czekają ich kolejne trudne wyzwania. – Cieszymy się z ostatniego zwycięstwa, ale nadal twardo stąpamy po ziemi. Mam nadzieję, że komuś jeszcze urwiemy jakieś punkty, chociaż najważniejsze dla nas jest to, żeby ci zawodnicy w dalszym ciągu się rozwijali – zaznaczył szkoleniowiec spalskiej młodzieży, która w najbliższą środę zmierzy się we własnej hali z akademikami z Częstochowy. – Na pewno nie będzie nam łatwo o korzystny wynik, ale dla nas każdy wygrany punkt i set są bardzo ważne. Przed nami ciężkie mecze, ale na pewno będziemy walczyć – zakończył Zendeł.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved