Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Maciej Rudol: To był dobry sezon

Maciej Rudol: To był dobry sezon

fot. FIVB

Iławianin Maciej Rudol już od ośmiu lat jest w kadrze narodowej w siatkówce plażowej (młodzieżowej, a następnie seniorskiej). W tym sezonie wraz z nowym boiskowym partnerem Jakubem Szałankiewiczem wywalczył m.in. trzecie miejsce podczas turnieju World Tour w chińskim Xiamen. Poza tym dwukrotnie zajmował piąte pozycje w rozgrywkach WT w Chorwacji i Rosji.

Sezon właśnie dobiegł końca, Maciej Rudol po serii wojaży na kilka dobrych tygodni wrócił do Polski. Gazeta Iławska porozmawiała z siatkarzem plażowym, który na turniejach najważniejszego cyklu w siatkówce plażowej na świecie rozsławia Iławę i klub MKS Zryw-Volley, którego wciąż jest zawodnikiem. Przy okazji wywiadu okazało się, że w reprezentacji narodowej znowu ma dojść do roszad w zespołach. Iławianin w przyszłym roku grać będzie prawdopodobnie z Kacprem Kujawiakiem.



W poprzednim sezonie grałeś z Maciejem Kosiakiem, w tym z Jakubem Szałankiewiczem. Zmiana wyszła ci na dobre?

Maciej Rudol: — Przede wszystkim lubię zmiany, które mogą przynieść coś nowego, wpływają na rozwój i pozwalają na osiągnięcie lepszych wyników. W listopadzie poprzedniego roku najpierw nastąpiła zmiana trenera, za męską kadrę seniorską zaczął odpowiadać Grzegorz Klimek. Następnie zaczął się proces dobierania nowych dwójek. Sztab szkoleniowy ocenił, że najlepiej zgram się z Jakubem Szałankiewiczem. Kubę znam bardzo dobrze, zresztą jak wszystkich siatkarzy z reprezentacji, w której panuje bardzo dobra atmosfera. To jednak coś zupełnie innego znać kogoś, a z kimś grać, dobrze rozumieć się na boisku.

To jak ocenisz ten sezon?

— Jak najbardziej na plus. Uważam, że to był udany rok. Podczas pierwszego turnieju z cyklu World Tour w USA widać jeszcze było brak odpowiedniego zgrania między nami, potrzeba było czasu, jednak już w chińskim Xiamen zagraliśmy bardzo dobrze i zajęliśmy trzecie miejsce w tym trzygwiazdkowym turnieju [w cyklu World Tour istnieje gradacja ważności turniejów, im więcej gwiazdek, tym dane rozgrywki są ważniejsze. Maksymalnie jest pięć gwiazdek, minimalnie jedna — przyp. red.]. Boiskowe zrozumienie przyszło więc dość szybko, jak na zespół występujący razem od zaledwie kilku tygodni. Później także zaliczyliśmy udane turnieje, ale zdarzały się też porażki. Trochę to była gra w kratkę, jednak ocena całego roku jest pozytywna.

Najlepszy turniej, najgorszy turniej to…

— Zdecydowanie najlepiej grało się nam w chorwackim Porecu, gdzie rozgrywany był turniej mający pięć gwiazdek. Kapitalnie graliśmy w eliminacjach, ale już słabiej w grupie. Udało się jednak awansować do pierwszej rundy, gdzie pokonaliśmy brazylijską parę Alvaro Filho/Saymon. W drugiej rundzie mierzyliśmy się z kolejnym zespołem z Brazylii, po drugiej stronie siatki byli Evandro i Andre. Wygraliśmy 2:1 z — jak się okazało kilka tygodni później — przyszłymi mistrzami świata. Ostatecznie w Porecu zajęliśmy piąte miejsce, co jak na tak silnie obsadzony turniej jest wynikiem co najmniej dobrym. Natomiast zdecydowanie najgorzej zaprezentowaliśmy się w Portugalii, gdzie nie przebrnęliśmy pierwszej rundy turnieju rozgrywanego w systemie pucharowym. Do tej pory nie wiem, co się z nami stało, jaka była przyczyna słabiutkiej dyspozycji fizycznej, przez którą ponieśliśmy porażkę. Więcej spodziewaliśmy się również po turnieju w Olsztynie, gdzie wyszliśmy z grupy, jednak od razu trafiliśmy na kolegów z reprezentacji Piotra Kantora i Bartosza Łosiaka. Takie mecze zawsze są bardzo trudne. Przegraliśmy w setach do 18 i 13 i odpadliśmy z dalszych rozgrywek.

Cały materiał Mateusza Partygi dostępny w serwisie Gazety Iławskiej

źródło: ilawa.wm.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved