Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Maciej Janikowski: Każdy punkt jest na wagę złota

Maciej Janikowski: Każdy punkt jest na wagę złota

fot. Anna Musierowicz - kslechia.pl

– Mamy w naszych szeregach dużo doświadczonych zawodników, dla których gra w I lidze nie jest nowością. Jest także paru młodych chłopaków, którzy palą się do gry, by poznać tę ligę. Wszystko dobrze się zazębia i plasujemy się dość wysoko w tabeli, ale jak na razie nie ma nawet półmetka rozgrywek, dlatego wiele jeszcze może się zmienić – powiedział Maciej Janikowski, przyjmujący Lechii Tomaszów Mazowiecki.

Za wami udany mecz w Spale, gdzie pewnie ograliście SMS PZPS. Chyba nie będzie wielkim nadużyciem stwierdzenie, że mecz mieliście pod kontrolą? A może jednak gospodarze wcale tak tanio skóry nie sprzedali?



Maciej Janikowski: Był to udany mecz dla nas, w którym w pełni wykonaliśmy nasze zadanie, czyli zwycięstwo za trzy punkty. Myślę, że mecz raczej mieliśmy pod kontrolą, choć z seta na set gospodarze grali coraz lepiej. Praktycznie w każdej partii do pewnego momentu graliśmy punkt za punkt, a w okolicach połowy seta potrafiliśmy odjechać chłopakom ze Spały. Wiedzieliśmy, że gospodarze będą niebezpieczni w polu serwisowym i w bloku, dlatego staraliśmy się nie podpalać na wysokich piłkach oraz utrzymywać jak najlepsze przyjęcie. Popełniliśmy także dużo mniej własnych błędów od chłopaków ze Spały, co zaowocowało zwycięstwem bez straty seta.

A trudno wykrzesać w sobie pełną motywację na takie mecze, w których jest się faworytem do zwycięstwa? Wszak SMS nie zdobył jeszcze żadnego punktu w lidze, więc pewnie siłą rzeczy z takim rywalem nie zawsze gra się na 100% swoich możliwości?

– Takie spotkania są często najtrudniejsze, dlatego trzeba do nich podchodzić tak samo jak do każdego innego ligowego meczu. Do Spały jechaliśmy po trzy punkty, ale wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwy mecz, dlatego przestrzegaliśmy się przed spotkaniem, że musimy wyjść na nie w 100% skoncentrowanym i zmotywowanym. Dodatkowego dreszczyku emocji dodawało także to, że będzie to mecz derbowy i wiedzieliśmy, że SMS Spała za wszelką cenę będzie chciał nam utrzeć nosa. Na szczęście każdy z nas podszedł do tego spotkania zdeterminowany i pokazaliśmy swoją wyższość na parkiecie.

Po kontuzji wracasz do gry. Zagrałeś w meczu Pucharu Polski, a w Spale wystąpiłeś na pozycji libero. Chyba każda możliwość grania jest dla ciebie bardzo cenna? Masz w ten sposób większą szansę, by szybciej wrócić do wysokiej formy?

– Bardzo cieszę się, że w ostatnich dwóch meczach udało mi się pomóc drużynie w odniesieniu zwycięstw. W środę zagrałem nawet niezłe spotkanie na swojej pozycji, a w sobotę udało mi się pomóc jako libero w zastępstwie kontuzjowanego Dawida Ogórka. Chciałbym jak najszybciej wrócić do swojej najwyższej formy, a im więcej będę miał okazji do pojawiania się na boisku, tym ona będzie zwyżkować i wyrabiać większą pewność siebie w grze.

Jako beniaminek w I lidze radzicie sobie świetnie. Od pewnego czasu plasujecie się w czołówce. Spodziewałeś się, że wasza mieszanka doświadczenia z młodością tak dobrze będzie sobie radziła na zapleczu PlusLigi?

– Szczerze mówiąc, to spodziewałem się, że nasza gra może dobrze wyglądać i będziemy w stanie wygrać z każdym. Różne mecze zdarzają się w trakcie sezonu, ale na każdy wychodzimy po to, aby walczyć o zwycięstwo. Mamy w naszych szeregach dużo doświadczonych zawodników, dla których gra w I lidze nie jest nowością. Jest także paru młodych chłopaków, którzy palą się do gry, by poznać tę ligę. Wszystko dobrze się zazębia i plasujemy się dość wysoko w tabeli, ale jak na razie nie ma nawet półmetka rozgrywek, dlatego wiele jeszcze może się zmienić.

Sytuacja w tabeli jest bardzo skomplikowana. Wystarczy wspomnieć, że lidera z Suwałk od ósmego KPS-u dzielą tylko cztery oczka. Czyli wychodzi na to, że każdy punkt może być na wagę złota? Czy według ciebie taki ścisk utrzyma się do końca fazy zasadniczej, czy jednak szybciej dojdzie do jakiegoś podziału w stawce?

– Dokładnie, w tym sezonie każdy punkt jest na wagę złota. Nigdy jeszcze nie widziałem takiego ścisku w tabeli I ligi, co oznacza, że liga w tym roku jest wyjątkowo wyrównana. Tutaj każdy może wygrać z każdym. Myślę, że jest to na pewno ciekawe z perspektywy kibica i oby taka sytuacja utrzymywała się jak najdłużej. Uważam jednak, że wcześniej czy później dojdzie do jakiegoś podziału w tabeli.

Przed wami starcie z beniaminkiem z Sulęcina. Już raz pokonaliście go w Pucharze Polski. W lidze Olimpia wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo. Czy zatem starcie ligowe będzie dla was formalnością?

– Już raz udało nam się wygrać z drużyną Olimpii w Pucharze Polski, ale nie ma co patrzeć w przeszłość. Myślę, że to będzie całkiem inne spotkanie, ponieważ jest to mecz ligowy. Każdy będzie walczyć o punkty dla swojej drużyny, a my nie możemy pozwolić ich wydrzeć rywalom na swoim terenie. Na pewno nie będzie to łatwy mecz i tak jak wcześniej mówiłem, musimy do niego podejść maksymalnie skoncentrowani. Z pewnością Olimpia nie ma nic do stracenia i będzie ryzykowała w każdym elemencie, a my musimy starać się narzucić jej nasz styl gry od pierwszej piłki tego spotkania.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved