Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Maciej Gorzkiewicz: Liczyliśmy na więcej niż jeden punkt

Maciej Gorzkiewicz: Liczyliśmy na więcej niż jeden punkt

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Do przerwy to my dzieliliśmy i rządziliśmy na boisku. Nawet jak coś nam nie wychodziło, to było widać entuzjazm w naszej grze. A po dziesięciominutowej przerwie rzeszowianie zaczęli grać lepiej, a nam niewiele wychodziło. Zupełnie zmieniło się nasze nastawienie. Nie wiem, dlaczego druga część spotkania miała inne oblicze – podkreślił Maciej Gorzkiewicz, rozgrywający Cuprum Lubin po porażce z Asseco Resovią Rzeszów.

Spory niedosyt po ostatnim meczu mogą odczuwać siatkarze Cuprum Lubin, którzy prowadzili już 2:0 we własnej hali z Asseco Resovią Rzeszów, ale w żadnej z trzech następnych partii nie potrafili przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. – Mecz można podzielić na dwa etapy. Do przerwy to my dzieliliśmy i rządziliśmy na boisku. Nawet jak coś nam nie wychodziło, to było widać entuzjazm w naszej grze. A po dziesięciominutowej przerwie rzeszowianie zaczęli grać lepiej, a nam niewiele wychodziło. Z trzech kolejnych setów potrzebowaliśmy tylko jednego wygrać, aby zamknąć mecz. Jednak zupełnie zmieniło się nasze nastawienie. Przestało nam wszystko wychodzić, ale nigdy nie jest tak, że wszystko przez cały mecz się udaje. Zupełnie nie wiem, dlaczego druga część spotkania miała inne oblicze – podkreślił Maciej Gorzkiewicz, rozgrywający miedziowych, którzy mogą odczuwać lekki niedosyt po meczu z Resovią. – Nie możemy tego wyniku rozpatrywać w kontekście wielkiej porażki, bo Resovia jest dobrym zespołem. Zawsze dobrze nam się jednak grało z rzeszowianami. Liczyliśmy więc na zdobycz punktową, ale jednak nieco większą – dodał doświadczony zawodnik lubińskiej ekipy.



Znacznie lepsze nastroje panowały w zespole prowadzonym przez Roberto Serniottiego, który wywiózł z Lubina dwa cenne punkty, choć początkowo niewiele na to wskazywało. – Mecz można podzielić na dwa etapy. W pierwszym zupełnie nie mogliśmy się obudzić. Graliśmy bardzo słabo. W przerwie wykasowaliśmy złą grę, która była za nami i zagraliśmy już po prostu swoją siatkówkę, co przełożyło się na zwycięstwo – zaznaczył atakujący drużyny z Podkarpacia, Jakub Jarosz. W jej szeregach wystąpił też Paweł Rusek, który przez ostatnie sezony reprezentował Cuprum, więc był to dla niego sentymentalny powrót do Lubina. – Spędziłem w Lubinie trzy świetne lata. Szkoda, że koledzy tak niemiło mnie przywitali w pierwszych dwóch setach. Nie mieliśmy w nich zupełnie nic do powiedzenia. Cieszy fakt, że wygraliśmy, fajnie, że się przełamaliśmy. Potrzebujemy takich meczów, w których będziemy obracać niekorzystny wynik na swoją korzyść – dodał libero Asseco Resovii Rzeszów.

źródło: Cuprum Lubin TV, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved