Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > M. Saad: Życzę sobie, by rok 2016 nie był gorszy od mijającego

M. Saad: Życzę sobie, by rok 2016 nie był gorszy od mijającego

fot. Bogusław Krośkiewicz

Siatkarki Wisły Warszawa ostatniego dnia turnieju o Puchar Burmistrza Ochoty pokonały zespół z Legionowa i zakończyły całe zawody, nie odnotowując ani jednej porażki. – Udowodniłyśmy sobie, że nie musimy się obawiać, nawet tych teoretycznie mocniejszych zespołów – mówi Magdalena Saad, libero zespołu ze stolicy.

Sprawiłyście sobie prezent, pokonując w Noworocznym Turnieju o Puchar Burmistrza Ochoty Legionovię Legionowo i kończąc rok bardzo miłym akcentem. Dla ciebie ten mecz z legionowiankami był szczególny?



Magdalena Saad: – Do Legionovii na pewno mam sentyment, byłam tam półtora roku, myślę, że tylko ktoś zupełnie nieczuły nie miałby sentymentu. To był dla mnie ważny okres w życiu, bez względu na wyniki sportowe. Z częścią dziewczyn nadal utrzymuję kontakt. W obecnym zespole Legionovii również mam kilka bliskich sercu osób. Nie zmienia to jednak faktu, że ze względów sportowych bardzo cieszę się z tego zwycięstwa. Szczególnie dlatego, że to jest zespół występujący w Orlen Lidze. To oznacza, że nasz zespół również potrafi zagrać na tak wysokim poziomie. Myślę, że to pokazuje także, że nasze szanse na awans są realne. Udowodniłyśmy sobie, że nie musimy się obawiać, nawet tych teoretycznie mocniejszych zespołów.

Uwierzyłyście w siebie po zwycięstwach nad drużynami z czołówki I ligi, ŁKS-em i Budowlanymi Toruń?

– Oczywiście. Każda wygrana buduje, szczególnie wygrana z liderami. Tak samo jak tutaj zwycięstwo z Legionovią. To buduje zespół, morale, wartości. Wiarę w umiejętności, drużynę, osiągnięcie celu. Myślę, że to będzie dla nas dużym plusem też w następnych spotkaniach i być może będziemy o ten „kroczek” przed innymi zespołami.

Taki turniej towarzyski pomoże wam nie wypaść z rytmu w tej dłuższej przerwie od ligowych zmagań?

– Ja jestem bardzo zadowolona, że tutaj zagrałyśmy. Ten turniej dużo mi dał, miałam możliwość dłużej być na boisku. Oczywiście, na pewno każda z dziewczyn ma swoje odczucia, ale według mnie dobrze, że trener miał możliwość przetestowania drugiej szóstki, różnych kombinacji ustawień. Na pewno dowiedział się o nas jeszcze więcej, a my miałyśmy szansę pokazać, co potrafimy.

Miałaś okazję grać nie tylko na swojej nominalnej pozycji, ale również spróbować swoich sił w ofensywie. Oglądając twoje występy na plaży, można odnieść wrażenie, że bardzo lubisz atakować.

– Bardzo się cieszę, bo całe moje życie plażówka oddawała mi to, czego nie miałam, grając na pozycji libero, czyli taką „totalną” siatkówkę. Teraz mogę to robić w hali, na lewym skrzydle. Jest to dla mnie bardziej wymagające, trzeba pomyśleć, często zastanowić się, jak rozwiązać akcję. Także ta gra w plażówce przez tyle lat na pewno pomaga mi się w tym odnaleźć.

Czego chciałabyś życzyć sobie i drużynie w nadchodzącym 2016 roku?

– Życzę sobie i koleżankom, żeby po nowym roku wróciły na parkiet z otwartymi głowami, wielką wolą walki. Tego, aby ten 2016 rok nie był gorszy od tego mijającego i żeby przyniósł całą masę pozytywnych wrażeń, spontaniczności, uśmiechu. Życzę też, żeby wszystkie marzenia się ziściły. Oprócz tego kibicom chciałabym życzyć dalszego zapału do kibicowania i szczęścia w nowym roku.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved