Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Kaczmarek: Zasuwa się cały sezon, by rozegrać 15 akcji

Łukasz Kaczmarek: Zasuwa się cały sezon, by rozegrać 15 akcji

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Cuprum Lubin po fazie zasadniczej zajmowali ósme miejsce i w starciu z ONICO Warszawa, które otarło się o miejsce w najlepszej szóstce, nie byli faworytami. Tymczasem lubinianie mimo porażki we własnej hali potrafili zdominować warszawian na Torwarze, wygrywając również próbę nerwów w złotym secie. – Bardzo się cieszymy, że pomimo porażki w Lubinie 0:3 potrafiliśmy odwrócić losy tego spotkania i wygrać na niesamowicie trudnym terenie, jakim jest Torwar i później tego złotego seta. Na dobrą sprawę zasuwa się cały sezon tylko po to, by w decydującym meczu rozegrać tych 15 akcji najlepiej, jak się potrafi. Pokazaliśmy charakter i wyszliśmy zwycięsko z tej rywalizacji – powiedział po meczu Łukasz Kaczmarek.

Pokonanie Onico Warszawa to dla was na pewno duży sukces. Dyktowaliście warunki gry, choć wielu nie wierzyło w to, że jesteście w stanie pokonać stołeczny zespół.



Łukasz Kaczmarek: – Dlatego bardzo się cieszymy, że pomimo porażki w Lubinie 0:3 potrafiliśmy odwrócić losy tego spotkania i wygrać na niesamowicie trudnym terenie, jakim jest Torwar i później tego złotego seta. Wiadomo, że rządzi się on swoimi prawami, bo gra się tylko do 15 punktów. Na dobrą sprawę zasuwa się cały sezon tylko po to, by w decydującym meczu rozegrać tych 15 akcji najlepiej, jak się potrafi. Pokazaliśmy charakter i wyszliśmy zwycięsko z tej rywalizacji.

Po raz drugi w krótkim odstępie czasu pokonaliście ONICO, trudno więc mówić tutaj o przypadku. Mieliście patent na podopiecznych Stephane’a Antigi?

– Myślę, że trudno tutaj mówić o patentach. Mamy może jakąś receptę na pokonanie ONICO w Warszawie, bo dwukrotnie pokonaliśmy gospodarzy na Torwarze, u siebie z kolei dwukrotnie im ulegliśmy. Na pewno dla warszawian ten sezon długo układał się niesamowicie, a skończył się nieszczególnie dobrze. Zawodnicy ze stolicy grali naprawdę fajną siatkówkę, prezentowali przez całą rundę zasadniczą bardzo wysoki poziom, dlatego też tym lepiej smakuje zdobycie tego 7. miejsca.

Kończycie sezon na 7. miejscu. Jest to sukces czy rozczarowanie?

– Uważam, że biorąc pod uwagę fakt, że przez cały sezon borykaliśmy się z różnymi kontuzjami, to 7. miejsce można uznać za dobry wynik. Wiadomo, nie jest to szczyt marzeń, nie czujemy się do końca usatysfakcjonowani, ale jak na 16 drużyn grających w PlusLidze i ligę charakteryzującą się silnymi drużynami jest to przyzwoity rezultat.

Sama końcówka złotego seta była bardzo nerwowa. Co w takiej sytuacji powiedział wam trener?

– Trener nie musiał nam nic mówić. W grę wchodziła wtedy adrenalina. Myśli się tylko o tym, żeby w jakikolwiek sposób zdobyć punkt. Przykładowo kiedy jest już 15:14 w złotym secie, to trudno jest coś nagle zmienić. Czas był wzięty w tym momencie tylko i wyłącznie z tego powodu, że popełniliśmy dwa błędy. Były to moje pomyłki, ale cieszę się, że już w następnej akcji „odkułem” się za nie i summa summarum wygraliśmy tego złotego seta.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved