Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: PTPS wygrał w Krakowie, rywalizacja wraca do Piły

LSK: PTPS wygrał w Krakowie, rywalizacja wraca do Piły

fot. Łukasz Krzywański

Po porażce we własnej hali siatkarki PTPS-u Piła w rywalizacji o 5. miejsce w Lidze Siatkówki Kobiet pokonały w Krakowie zespół Trefla Proximy. Podopieczne trenera Jacka Pasińskiego wygrały zaskakująco szybko 3:0, wyrównując tym samym stan rywalizacji. O tym, kto zajmie 5. miejsce w tym sezonie i uzyska możliwość gry w europejskich pucharach, zadecyduje trzeci mecz w Pile.

Od początku spotkania pilanki chciały udowodnić, że nie zamierzają zakończyć rywalizacji o piąte miejsce w Lidze Siatkówki Kobiet w Krakowie. Jessica Walker sprytnym zbiciem ze środka siatki dała swojej drużynie prowadzenie 6:2. Po ataku w siatkę Dajany Bosković krakowianki zbliżyły się do swoich rywalek na dwa „oczka” i kiedy wydawało się, że stan rywalizacji się wyrówna, zaczęły popełniać błędy własne. Po efektownym bloku Karoliny Różyckiej na tablicy wyników zrobiło się 10:15 i trener Alessandro Chiappini musiał prosić o czas dla swojej drużyny. Po przerwie ciężar gry w ataku wzięła na siebie Ewelina Brzezińska i niespodziewanie miejscowe odrobiły cztery punkty. Gra była bardzo szarpana, a oba zespoły grały nierówno, dzięki czemu punkty zdobywane były seriami. Skuteczny blok Doroty Wilk, a zaraz potem atak z obejścia Anny Stencel pozwoliły siatkarkom PTPS-u ponownie wyjść na wysokie prowadzenie 20:15. Do końca pierwszej odsłony meczu kontrolowały one przebieg gry i po skutecznym bloku Bosković miały sześć piłek setowych. Wykorzystały już pierwszą, a dokładnie serbska atakująca mocnym zbiciem po skosie zakończyła pierwszą partię.



Drugi set rozpoczął się bliźniaczo podobnie jak pierwszy. Dwa ataki ze środka Jeleny Trnić oraz Dajany Bosković spowodowały, że było 1:4. Pilanki dobrze czytały zamiary Adrianny Budzoń i ustawiały szczelny blok, z którym gospodynie nie potrafiły sobie poradzić. Dodatkowo miały też trochę szczęścia, jak choćby po zagraniu Bosković (4:8). Podopieczne Chiappiniego całkowicie stanęły, nie mogły wykonać przejścia, a żadna z zawodniczek nie kończyła swoich ataków. Serię sześciu punktów z rzędu przerwała dopiero zepsuta zagrywka Bosković, ale wynik z punktu widzenia siatkarek Trefla Proximy była bardzo niekorzystny (5:13). Wprawdzie dwukrotnie zapunktowała Daria Paszek, ale zawodniczki spod Wawelu ponownie miały spore problemy z przyjęciem – tym razem zagrywki Karoliny Różyckiej (7:16). Trener Chiappini próbował rotować składem, ale zmienniczki nie wniosły spodziewanych efektów. W jego drużynie zawodził każdy element, a pojedyncze punkty, jakie zdobywały krakowianki, dostawały głównie z błędów rywalek. Seta zakończył atak ze środka Walker i na dziesięciominutową przerwę gospodynie schodziły w fatalnych nastrojach, gdyż chcąc zwyciężyć w tym spotkaniu, musiały poprawić praktycznie wszystko (13:25).

Po dłuższej przerwie jednak nic nie zapowiadało, aby w grze krakowianek miało się cokolwiek zmienić. As serwisowy Agaty Babicz, dwa ataki Karoliny Różyckiej i siatkarki PTPS-u prowadziły już 7:2. Wprawdzie przy zagrywce Sarah Clement gospodynie odrobiły kilka „oczek”, jednak cały czas utrzymywała się wysoka przewaga ich przeciwniczek. Zawodniczki Jacka Pasińskiego jednak chyba za szybko uwierzyły, że mogą szybko wygrać to spotkanie, gdyż zaczęły popełniać proste błędy. Po nietrafieniu w boisko przez Annę Stencel oraz Różycką na tablicy wyników widniał remis, a kiedy zagrywkę Pavan przepuściła Agata Babicz, a ta wpadła w samą linię końcową boiska, miejscowe miały punkt więcej 9:8. Gra od tego momentu się wyrównała i po raz pierwszy w tym spotkaniu obie ekipy zdobywały punkty naprzemiennie, ale nie trwało to długo. Wybicie piłki po rękach blokujących przez Babicz, a przede wszystkim dwa błędy nieczystego rozegrania popełnione przez Adriannę Budzoń zadecydowały o czteropunktowym prowadzeniu pilanek (17:13). Po ataku Darii Paszek zmalało ono do jednego punktu. Zawodniczka ta miała szansę doprowadzić do remisu, jednak pojedynczy blok Doroty Wilk umożliwił pilankom zachowanie dwupunktowego prowadzenia. Zwycięstwo przyjezdne wywalczyły po wykorzystaniu przechodzącej piłki przez Walker i o zdobywcy piątego miejsca w LSK zadecyduje trzeci mecz, który rozegrany zostanie w Pile.

MVP: Anna Stencel

Trefl Proxima Kraków – Enea PTPS Piła 0:3
(18:25, 13:25, 22:25)

stan rywalizacji play-off: 1:1

Składy zespołów:
Proxima: Talas (1), Clement (4), Paszek (11), Łukasik J. (5), Brzezińska (7), Pavan (5), Kulig (libero) oraz Słonecka, Budzoń, Szymańska i Łukasik M.
PTPS: Trnić (5), Różycka (9), Bosković (11), Walker (6), Babicz (8), Wilk (4), Łysiak (libero) oraz Kwiatkowska (1), Stencel (10) i Urban

Zobacz również:
Wyniki play-off Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved