Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: Legionowianki ze zwycięstwem, ale w barażach

LSK: Legionowianki ze zwycięstwem, ale w barażach

fot. Klaudia Piwowarczyk

Legionovia Legionowo spotkanie z BKS-em Bielsko-Biała rozpoczęła od porażki w premierowej odsłonie. Dwie kolejne partie gospodynie zapisały jednak na swoim koncie, a miały okazję zgarnąć komplet punktów. Ostatecznie jednak o wyniku spotkania decydował tie-break i choć w nim Legionovia mogła cieszyć się ze zwycięstwa, to gorszym bilansem setów przegrała korespondencyjną rywalizację z Impelem Wrocław i zagra w barażach o utrzymanie.

Ostatnia kolejka rundy zasadniczej LSK była niezwykle nerwowa dla zespołów, które były zagrożone zajęciem 13. lub 14. miejsca. Stawką wygranej mogło być również uniknięcie strefy barażowej. Legionowianki grały więc mecz o wszystko, ale otwarcie należało do zespołu gości. Świetnie dysponowana tego dnia była Olivia Różański i dzięki temu walczące o zajęcie 5. miejsca bielszczanki prowadziły 3:1. Później jednak do głosu doszły gospodynie i po kiwce w wykonaniu Anny Bączyńskiej, która w tym meczu zastępowała na prawym skrzydle Małgorzatę Jasek, legionowianki miały zaledwie jeden punkt straty (6:7). Kiedy jednak kolejny pewny atak wykonała młoda Różański, o czas poprosił trener Piotr Olenderek (7:12). Na blok zespołu z Legionowa „nadziała” się Emilia Mucha i wydawało się, że legionowianki wrócą do gry w tym secie (16:18), ale w aut zaatakowała Magdalena Damaske, by po chwili pomylić się także, wprowadzając piłkę zza linii 9. metra. Gospodynie przegrywały już 20:24, ale wtedy serią udanych zagrywek popisała się Klaudia Alagierska i gdyby nie bojaźliwa gra w ataku oraz dość nerwowe zachowanie w defensywie, miałyby szansę grać na przewagi. Nie wykorzystały jednak tej okazji i przegrały premierową odsłonę (23:25).



W drugiej partii w ofensywie skuteczność odzyskała Damaske, a na kontrze punktowała Bączyńska. Dobrze spisywały się także środkowe drużyny z Legionowa, szczelnie ustawiając blok, na który cały czas recepty nie znajdowała Mucha (13:8). W końcówce zastąpiła ją była zawodniczka Legionovii – Barbara Zakościelna. Legionowianki czuły się już jednak dużo pewniej, Paulina Szpak zagrała w strefę konfliktu, w aut zaatakowała Świrad i było 1:1 (25:15).

Siatkarki spod Warszawy doskonale zdawały sobie sprawę, jak bardzo do szczęścia potrzebny był im jeszcze jeden wygrany set. W równolegle rozgrywanym spotkaniu bydgoszczanki pewnie pokonały ekipę KSZO, co oznaczało, że gospodynie muszą w tym meczu zdobyć punkty, aby pozostać w LSK. Początek trzeciego seta to walka punkt za punkt. Kiedy jednak piąty bieg wrzuciła Bączyńska, po jej ataku blok-aut o czas poprosił Norweg (9:6). Legionowianki nie ustrzegły się błędów, w przyjęciu przeszkodziły sobie Szpak i Mielczarek, a w ataku Damaske zmarnowała doskonałą szansę, by powiększyć punktową zaliczkę (13:10). Gospodynie gryzły parkiet w obronie, praktycznie do każdej podbitej piłki próbowała dobiec Adriana Adamek. Kiedy jednak asa serwisowego posłała Julia Nowicka, a bielszczanki nieco odważniej zagrały w ataku i udało im się wyjść na prowadzenie 18:17. Taki stan nie utrzymywał się jednak długo, znów ciężar odpowiedzialności wzięła na swoje barki Bączyńska, a Alagierska postawiła kropkę nad i, kończąc trzeciego seta (25:21).

Wciąż jednak było o co grać, bo legionowianki mogły, przy korzystnym wyniku we Wrocławiu, zapewnić sobie bezpieczne utrzymanie i uniknięcie strefy barażowej. Zmotywowane i podbudowane swoją grą wzmocniły zagrywkę, Damaske i Bączyńska pocelowały Muchę i było już 17:11. Wtedy jednak sprawy w swoje ręce wzięła Marlena Pleśnierowicz, która rozpoczęła to spotkanie w kwadracie. Ta dobrze odczytywała zamiary rywalek, w bloku prym wiodła za to Sobolska. To właśnie Belgijka przez dobrych kilka minut nie schodziła z pola zagrywki. Legionowianki dopadła niemoc, od rąk rywalek odbijała się Damaske, w aut atakowała z kolei Bączyńska. Przez tak długi przestój podopieczne trenera Olenderka straciły szansę na ucieczkę ze strefy barażowej (22:25).

W tie-breaku walka rozgorzała na dobre, po długiej akcji siatkarki z Legionowa prowadziły 5:3. Po asie serwisowym Pleśnierowicz wynik był nadal otwarty, a obie ekipy wciąż miały o co grać, bowiem do samego końca mogły awansować o 1 oczko w tabeli zależnie od wyniku tie-breaka. Legionowianki dyktowały warunki gry, ale rękawicę podjęła jednak Różański (11:9). Końcówka należała właśnie do gospodyń, które po ataku Damaske wygrały 3:2 (15:11). To oznacza, że będą one gospodyniami pierwszego meczu barażowego, w którym zmierzą się z bydgoszczankami.

MVP: Paulina Szpak

Legionovia Legionowo – BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biała 3:2
(23:25, 25:15, 25:21, 22:25, 15:11)

Składy zespołów:
Legionovia: Mielczarek (8), Pacak (11), Damaske (22), Bączyńska (20), Alagierska (10), Szpak (6), Adamek (libero) oraz Jasek (1), Rasińska, Wójcik (1)m Grabka i Korabiec (libero)
BKS: Nowicka (3), Różański (18), Mancuso (14), Świrad (8), Sobolska (13), Mucha (7), Lemańczyk (libero) oraz Zakościelna, Pleśnierowicz (2) i Grant (5)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved