Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: BKS Bielsko-Biała lepszy od muszynianek

LSK: BKS Bielsko-Biała lepszy od muszynianek

fot. lsk.plps.pl

BKS Bielsko-Biała pokonał w 10. kolejce LSK Polski Cukier Muszyniankę 3:1 i awansował na piąte miejsce w tabeli. Muszynianki dobrze zaczęły to spotkanie i wygrały pierwszego seta, potem jednak w zaciętej drugiej partii górą były gospodynie. Po dziesięciominutowej przerwie na boisku istniały już tylko bielszczanki i to one zgarnęły cenne trzy punkty.

Mecz lepiej rozpoczęły podopieczne Bogdana Serwińskiego, które od początku zaczęły wywierać presję na rywalkach w polu serwisowym. Na dodatek dwoma skutecznymi kontrami popisała się Monika Bociek, przez co Muszynianka szybko odskoczyła od gospodyń na cztery punkty. W kolejnych akcjach obu zespołom przytrafiło się kilka błędów, ale w dalszym ciągu to przyjezdne kontrolowały boiskowe wydarzenia. Po mocnym zbiciu Aleksandry Wójcik dystans dzielący oba zespoły wzrósł już do sześciu oczek. BKS próbował poderwać się do walki, ale popełniał stanowczo za dużo prostych błędów, a pojedyncze udane zagrania Katarzyny Koniecznej nie były w stanie odmienić obrazu gry po jego stronie. Z kolei siatkarki spod słowackiej granicy prezentowały się coraz pewniej. Swoje trzy grosze do wyniku dorzuciła na środku Maja Savić, jej koleżanki dołożyły punkty zarówno w bloku, jak i w polu serwisowym, dzięki czemu przyjezdne pewnie kroczyły do sukcesu w premierowej odsłonie. W końcówce przydarzył im się jednak przestój. Przy zagrywce Emilii Muchy bielszczanki odrobiły część strat, ale nie miało to większego znaczenia dla losów tej części spotkania. Ostatecznie muszynianki triumfowały w niej 25:19, a kropkę nad i postawiła Wójcik.



W drugiej partii przyjezdne nie zamierzały zwalniać tempa. W ataku przypomniała o sobie Bociek, a jej koleżanki dobrze spisały się w bloku, w efekcie czego Muszynianka ponownie zaczęła budować przewagę. Jednak tym razem BKS nie pozwolił jej na całkowite przejęcie inicjatywy na boisku, a dwa asy serwisowe Muchy pozwoliły mu doprowadzić do remisu. W kolejnych minutach trwało siatkarskie przeciąganie liny, ale z biegiem czasu na prowadzenie ponownie zaczęła wysuwać się Muszynianka, która po zbiciu Bociek osiągnęła trzypunktowe prowadzenie. Nie cieszyła się jednak z niego zbyt długo, bowiem roztrwoniła je przez błędy w ataku. W efekcie na świetlnej tablicy pojawił się remis. Im bliżej końca seta, tym trwała bardziej wyrównana walka, ale coraz częściej do głosu zaczęły dochodzić bielszczanki, w szeregach których rozkręcała się Nia Grant, natomiast ekipa znad Popradu zaczęła popełniać coraz więcej błędów. I tak jednak zanosiło się nawet na walkę na przewagi, lecz pomyłka w ataku Wójcik przechyliła szalę zwycięstwa na stronę podopiecznych Tore Aleksandersena (25:23).

Po dziesięciominutowej przerwie do ataku ponownie ruszyły muszynianki, które dzięki skutecznej postawie w bloku oraz punktowej zagrywce Marii Karakaszewej odskoczyły od przeciwniczek na trzy oczka. Po raz kolejny jednak ich katem okazała się Mucha, której udane serwisy doprowadziły do remisu. Wydawało się, że gospodynie z biegiem czasu pokuszą się o przejęcie kontroli nad boiskowymi wydarzeniami, lecz w ich grze zaczęły pojawiać się błędy, a po asie serwisowym Wójcik na prowadzenie znowu zaczęła wysuwać się ekipa spod słowackiej granicy. Ale chwilę później w polu serwisowym ponownie pojawiła się Mucha. Przy serii jej zagrywek BKS nie tylko odrobił straty, ale sam zaczął budować sobie przewagę. Swoje trzy grosze do wyniku dorzuciła Aleksandra Jagieło, a bialski blok sprawił, że w mgnieniu oka różnica dzieląca oba zespoły wzrosła do pięciu oczek. W końcówce pojedyncze czapy i udane zagrania na siatce nie były już w stanie poderwać przyjezdnych do walki, a BKS kontrolował boiskowe wydarzenia, wygrywając 25:19.

Na początku czwartego seta muszyniankom najwyraźniej jeszcze siedziało w głowach to, co wydarzyło się w poprzedniej partii, za to BKS nie zamierzał zwalniać tempa. Po zbiciu Nii Grant szybko zaczął budować sobie nadwyżkę punktową. Jej koleżanki zaczęły dokładać punkty w bloku, a ekipie znad Popradu nie pomagały nawet czasy brane na życzenie trenera Serwińskiego. Pojedyncze udane zagrania Roksany Brzóski czy Małgorzaty Śmieszek nie były w stanie poderwać gości do walki. Natomiast w bialskich szeregach grę napędzały Mucha i Grant, prowadząc gospodynie do sukcesu w całym spotkaniu. W końcówce do ataku zerwały się jeszcze przyjezdne, które po atakach Brzóski i asie serwisowym Bociek zniwelowały straty do czterech punktów. Na więcej nie było ich jednak stać, a pomyłka w ataku Bociek przypieczętowała zwycięstwo gospodyń (25:18).

MVP: Emilia Mucha

BKS Profi Credit Bielsko-Biała – Polski Cukier Muszynianka Muszyna 3:1
(19:25, 25:23, 25:19, 25:18)

Składy zespołów:
BKS: Jagieło (9), Konieczna (14), Pleśnierowicz (2), Grant (19), Świrad (3), Mucha (19), Lemańczyk (libero) oraz Wańczyk i Moskwa (2)
Muszynianka: Śmieszek (8), Savić (11), Wójcik (8), Radenković (3), Bociek (21), Karakaszewa (7), Medyńska (libero) oraz Brzóska (4), Flakus i Bałdyga (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved