Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. H1: Polacy przegrali z USA i nie zagrają w turnieju finałowym

LŚ, gr. H1: Polacy przegrali z USA i nie zagrają w turnieju finałowym

fot. Klaudia Piwowarczyk

Wygrana w ostatnim meczu fazy interkontynentalnej dawała biało-czerwonym awans do turnieju finałowego Ligi Światowej. Niestety, Polacy nie zdołali pokonać Amerykanów. Po wygranym na przewagi pierwszym secie kolejne trzy padły łupem siatkarzy ze Stanów Zjednoczonych. O tym, czy to Amerykanie pojadą do Brazylii na Final Six, zadecyduje wynik meczu Bułgaria – Argentyna.

W pierwszych akcjach amerykańska drużyna skutecznie wyłączyła polski atak. Kontra rywali oraz dwa zablokowane ataki Konarskiego dały graczom z USA prowadzenie 7:4. W kolejnych akcjach biało-czerwoni odrabiali straty i po udanej zagrywce Drzyzgi i bloku Lemańskiego był remis 8:8. Młody środkowy dołożył też dobre zagrywki, po których Amerykanie mieli duże problemy w ataku, dając Polakom prowadzenie 11:9. Przeciwnicy ponownie wyrównali stan seta, ale po okresie walki punkt za punkt float Drzyzgi zza linii końcowej boiska przywrócił dwupunktową nadwyżkę na konto gospodarzy. Po przerwie technicznej powędrował na nie kolejny punkt (17:14). Nieudany atak Defalco zwiększył różnicę do czterech oczek (19:15), ale wystarczyła chwila, by przy zagrywce Smitha zespół z USA odrobił część strat (18:20). Natomiast po pojedynczym bloku na Buszku dystans był już minimalny (20:21), a po uderzeniu Sandera nie zostało z niego już nic (22:22). Amerykanie nie zdołali jednak odwrócić losów seta, głównie na własne życzenie. W nerwowej końcówce kontra gości dała im piłkę setową i długi czas Polacy bronili się przed porażką w partii. Błędy Amerykanów im w tym pomagały. Decydujące okazały się zagrywki Bieńka, który dwoma punktami z pola serwisowego zakończył seta.



Biało-czerwoni mieli spore problemy z atakiem, w którym nie radził sobie Konarski. Po pierwszych wymianach w secie drugim jego miejsce na boisku zajął Muzaj, ale i tak gra nadal się nie kleiła i nieskończone uderzenie Kubiaka dało Amerykanom prowadzenie 6:2. Które zwiększył blok na kapitanie polskiej kadry (8:3). Po przerwie dramatyczny festiwal błędów biało-czerwonych trwał nadal. Zatrzymany został Kubiak, a dwa razy źle zagrał Muzaj. Niedługo później, po jego kolejnym błędzie, do gry wrócił Konarski. W połowie seta gra Polaków zawiązała się, udane ataki uzupełnił też skuteczny blok i z wyniku 14:6 dla USA zrobiło się 14:10. Amerykanie nie odpuszczali jednak i utrzymywali swój poziom, po uderzeniu Sandera i udanej zagrywce ponownie prowadząc bardzo wyraźnie (18:11). Mimo prób ta różnica była dla podopiecznych trenera De Giorgiego nie do odrobienia, przeciwnicy w dodatku umacniali się jeszcze na prowadzeniu, wyrównując stan meczu.

Polacy nie pozwolili sobie na tak słaby poziom gry w kolejnej partii i od jej początku mocno naciskali na rywali. Seta otworzył punktującym serwisem Szalpuk, a biało-czerwoni skutecznymi atakami utrzymywali się na czele. Gdy młody przyjmujący udanie atakował w kontrze, gospodarze prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Przeciwnicy gonili wynik, ale kiedy mocno zbliżyli się do reprezentantów naszego kraju, ci ponownie odjeżdżali z wynikiem. Udana zagrywka Lemańskiego zwiększyła ich przewagę do 15:11. Po drugim czasie technicznym biało-czerwoni ponownie zaliczyli spadek skuteczności w ataku, co wykorzystali Amerykanie – blokując chociażby Kubiaka i minimalizując starty. Nie zdołali jednak doprowadzić do remisu, bowiem kolejny zryw zanotowali gospodarze (19:16). To jednak nie wystarczyło. Po wkroczeniu w decydującą część seta kontra Sandera oraz punktowa zagrywka Shoji zmieniły bieg partii i to zespół z Ameryki Północnej był na prowadzeniu (22:21), a także jako pierwszy wywalczył piłkę setową. Bieniek w ważnym momencie wlał jeszcze nadzieję w serca kibiców w Atlas Arenie, blokując rywala i dając Polakom setbola (25:24). Partię jednak zamknęła świetna postawa w polu zagrywki Smitha.

Partię czwartą rozpoczął Kurek i to skutecznie, ale to Amerykanie po kilku wymianach wypracowali prowadzenie. Po bloku na Konarskim oraz punktującej zagrywce było już 7:3 dla USA. Choć to przeciwnikom wszystko wychodziło, to jednak powoli straty stopniały, a Kubiak starał się poderwać swoją drużynę do walki (12:13). Trudne akcje skończone przez kapitana Polaków oraz jego punktująca zagrywka w dużej mierze przyczyniły się do remisu 14:14. Po przerwie technicznej dwa bloki na Konarskim jakby podcięły skrzydła biało-czerwonym, a gra gospodarzy zupełnie się posypała, gdy w polu zagrywki stanął Sander i Amerykanie odskoczyli na 21:15. Ani przez moment ich wygrana nie była już zagrożona, a cały mecz zakończył Muzaj – psując zagrywkę.

Polska – USA 1:3
(31:29, 17:25, 25:27, 20:25)

Składy zespołów:
Polska: Kubiak (14), Konarski (12), Bieniek (9), Lemański (8), Drzyzga (2), Buszek (1), Zatorski (libero) oraz Szalpuk (6), Śliwka (3), Muzaj (2), Kurek (2) i Łomacz
USA: Sander (17), Jendryk Ii (12), Clark (12), Smith (11), Christenson (2), Defalco (2), Shoji E, (libero) oraz Muagututia (10), Shoji K. (1) i Langlois (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy 1 Ligi Światowej

Gdzie obecnie znajduje się polska siatkówka?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-06-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved