Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. F2: Kanada nadal liderem, Chiny odbiły się od dna

LŚ, gr. F2: Kanada nadal liderem, Chiny odbiły się od dna

fot. FIVB

W nocy z piątku na sobotę czasu polskiego w szranki stanęły dwie skrajności grupy 2 Ligi Światowej, bowiem swojego mecze rozegrały Kanada z Koreą i Portugalia z Chinami. Podopieczni Glenna Hoaga łatwo poradzili sobie z Azjatami, natomiast Wielki Mur okazał się nie do przeskoczenia dla zespołu z Europy.

Początkowo oba zespoły prowadziły równą walkę (5:5), choć na pierwszej przerwie technicznej prowadziły Chiny (8:7). Trener Santos chciał uspokoić swoją drużynę i przerwał grę, gdy przewaga oponentów chwilę później wzrosła do trzech oczek (7:10). Ten ruch wydał pozytywne owoce, bowiem jego team wyrównał stan rywalizacji (11:12) i gra punkt za punkt miała miejsce jeszcze przez jakiś czas (15:16). Portugalia była jednak słabszym ogniwem batalii, co szczególnie było widać w obronie, gdzie przyjmujący nie mogli sobie poradzić z mocnymi zbiciami Rao Shuhana, który krok po kroku wiódł swój team ku wygranej (20:17). As serwisowy po taśmie Dai Qingyao dał Azjatom piłkę setową, a akcję później ten sam zawodnik przesądził losy tego rozdania (25:18).



W drugiej partii tok boju nieco bardziej się wyrównał, bowiem w pierwszej fazie seta oba teamy szły łeb w łeb (8:7, 9:9). Taki tryb rywalizacji przerwał swoim serwisem Marco Ferreira, który dał Portugalii dwa oczka zapasu (14:12). Nie ulegało wątpliwości, że jego zespół kontrolował przebieg środkowej części batalii i tym razem to Azjaci całkowicie pogubili swój rytm (22:18). W końcówce zespół trenera Santosa nie był jednak w stanie zachować chłodnych głów – jego ogniwom zdarzały się niewymuszone błędy, choć mimo wszystko nie wpłynęły one na utratę prowadzenia drużyny z Europy (22:20). Finalnie wygrała ona 25:22.

W dwóch ostatnich partiach Chińczycy dopięli swego, bowiem od początku do końca podporządkowali sobie rywali (10:5). W trzecim rozdaniu Portugalia nie istniała, bowiem jej podstawowi zawodnicy gubili się w swoich niedociągnięciach, a roszady nie przyniosły żadnych zmian (9:16). Azjaci nie mogli nie wykorzystać takiego „poddawania” seta przez rywali i dali dokończyć dzieła Zhangowi Chenowi (25:16). Chwilę później pierwsze piłki partii numer cztery znów przyniosły wyrównane otwarcie, lecz ze strony Portugalii stało się to tylko dzięki Marcelowi Gil, który „pilnował” wyniku swojego teamu (6:5). Takie rozwiązanie skutkowało do czasu, bowiem Chen Longhai zaczął odpowiadać mu stawianiem Chińskiego Muru, od którego odbijał się nawet sam kapitan, Alexandre Ferreira (12:16). Chwilę później, po tym jak sukcesy na siatce ponownie zaczął odnosić Dai Qingyao, stało się jasne, że tak grająca Portugalia nie zdoła wyszarpać zwycięstwa (17:23). Do Ji Daoshuaiego należała ostatnia piłka meczu, którą wbił w boisko rywali z lewego skrzydła (25:20).

Chiny – Portugalia 3:1
(25:18, 22:25, 25:16, 25:20)

Składy zespołów:
Chiny: Qingyao Dai (21), Longhai Chen (10), Daoshuai Ji (7), Runming Li (2), Shuhan Rao (2), Jianwei Song, Jiahua Tong (libero) oraz Chen Zhang (12), Xin Geng (5), Jianjun Cui (2), Yuanbo Li (1) i Junhuang Ke (libero)
Portugalia: Ferreira M. (12), Gil (6), Oliveira (6), Lopes (6), Cveticanin (5), Violas (1), Casas (libero) oraz Ferreira A. (6), Gaspar (2), Rodrigues (1), Silva i Fidalgo (libero)

Po swoje czwarte zwycięstwo w tej edycji Ligi Światowej sięgnęła natomiast Kanada, która bez większych problemów pokonała Koreę 3:0. Podopieczni Glenna Hoaga zaczęli budować swój zapas punktowy już na pierwszej przerwie technicznej, po której potrójny blok dowodzony przez Adama Simaca dał wynik 10:7. Zespół z Ameryki Północnej był nie do zatrzymania – spokojnie prowadził 13:11, 16:13 i 21:17. Mimo tego, że Azjaci starali się odrobić straty, to najmniejszy dystans, który udało im się osiągnąć, to dwa oczka (19:21). Inaugurującą partię zakończyły ataki Simaca i bardzo szczelny, choć pojedynczy blok Nicholasa Hoaga (25:20).

W drugiej partii początkowo zespół z Korei starał się podporządkować sobie przeciwników przy pomocy zagrań Jae-Duck Seo, jednak Kanada odpowiedziała zbiciami nowego nabytku Resovii Rzeszów, Johna Gordona Perrina (7:6). Kiedy Hoag dał swojemu teamowi dwa punkty zapasu (13:11), to azjatycki zespół postawił na ryzykowne ataki, które miały przywrócić go na fotel lidera. To posunięcie jednak się nie opłaciło, gdyż Steven Marshall wykorzystał niedociągnięcia dynamicznej gry oponentów i dwukrotnie ich zablokował (18:14). To nie był koniec emocji, bowiem Koreańczykom jeszcze udało się wyrównać stan rywalizacji dzięki Hui-Chae Songowi i Jungowi Jiseokowi (20:20). Na tyle jednak starczyło im przysłowiowej „pary”, bowiem wtedy do gry włączył się Justin Duff, który całkowicie wybił z rytmu rywali (22:20). Seta zakończyły błędy w ofensywie zespołu z Azji (21:25).

Jak się okazało, ostatnią partię otworzył dobrym zbiciem Seo Jae-Duck (1:0), który w późniejszych akcjach niwelował pozytywny wpływ na wynik efektywnych zbić Simaca (7:6). Serię zagrań punkt za punkt (8:7, 9:9, 10:10) zakończył Duff, a jego postawa stała się motorem napędowym podopiecznych Glenna Hoaga na drodze do zakończenia batalii w trzech odsłonach (16:14). Późniejsze potrójne bloki z wiodącą rolą Perrina, zbiciami ze środka Duffa i pipe’ami Marshalla ostatecznie pokazały, który z zespołów zasłużył na zwycięstwo (23:17). Kolejny atak znad siatki kanadyjskiego środkowego, który w przyszłym sezonie klubowym wystąpi w Grecji, oraz siatkarski gwóźdź Hoaga na koniec postawiły kropkę nad i tej rywalizacji (25:20).

Kanada – Korea Południowa 3:0
(25:20, 25:21, 25:20)

Składy zespołów:
Kanada: Perrin (11), Hoag (11), Duff (10), Marshall (10), Simac (9), Sanders (3), Bann (libero) oraz Verhoeff
Korea Płd.: Jiseok Jung (10), Jae-Duck Seo (9), Hui-Chae Song (7), Jin-Woo Park (5), Min-Ho Choi (5), Sun-Soo Han, Yong-Chan Bu (libero) oraz Hong-Suk Choi (2) i Myoungwoo Kwak

Zobacz również:
Wyniki i tabelę grupy 2 Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved