Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Lorenzo Micelli: Dokonaliśmy zmian i mechanizm zadziałał

Lorenzo Micelli: Dokonaliśmy zmian i mechanizm zadziałał

fot. Sylwia Lis

W pierwszym meczu I rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzyń Developres pokonał na wyjeździe Hapoel Kfar Saba. – Mecz był bardzo ekscytujący, myślę, że mógł się podobać fanom zgromadzonym w hali – stwierdził po spotkaniu trener Lorenzo Micelli. – Jesteśmy pozytywnie nastawieni przed meczem rewanżowym – dodał.

Rzeszowianki pokonały w wyjazdowym spotkaniu I rundy kwalifikacji Hapoel Kfar Saba 3:1. – Mecz był bardzo ekscytujący, myślę, że mógł się podobać fanom zgromadzonym w hali. Natomiast siatkarsko mamy dużo do poprawienia. Za to w czwartym secie potrafiliśmy pokazać naszą siłę, a przeciwnik zaczął się poddawać – mówił po spotkaniu trener Developresu, Lorenzo Micelli.Mimo tego, że nie zaczęliśmy dobrze, to jestem bardzo dumny z dziewczyn, ponieważ dokonaliśmy zmian i mechanizm zadziałał. Walczyliśmy również w drugim i trzecim secie, ale to w ostatniej partii drużyna postawiła kropkę nad i, zdobywając trzy punkty. Jesteśmy pozytywnie nastawieni przed meczem rewanżowym – dodał szkoleniowiec rzeszowskich siatkarek.



Mecz nie zaczął się dobrze dla siatkarek Developresu, ale potrafiły wyjść one z opresji, odrobić straty i wygrać pierwszego seta. – Trzeba się cieszyć z tego pierwszego seta, można powiedzieć, że wróciłyśmy z dalekiej podróży. Od stanu 11:5 dla przeciwnika wróciłyśmy bardzo dobrą grę. Trener dokonał dobrych zmian i to nas doprowadziło do zwycięstwa w pierwszym secie. Drugi i trzeci set były bardzo zacięte, na przewagi, więc gdyby nie ten pierwszy set, mogłoby się to potoczyć na 3:2. A tak mamy wygrany mecz 3:1, teraz wracamy i gramy rewanż u siebie – przyznała przyjmująca Developresu, Klaudia Kaczorowska.

Jestem bardzo zadowolona z wygranej 3:1. Na pewno była szansa, żeby zakończyć to spotkanie wynikiem 3:0, ale i tak myślę, że wszyscy wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Do meczu podeszłyśmy bardzo dobrze przygotowane, w dobrej formie. Trener Micelli dokonywał też skutecznych zmian. Jestem szczęśliwa, teraz przed nami mecz rewanżowy w sobotę w Rzeszowie – dodała Helene Rousseaux, która była najlepszą zawodniczką na boisku podczas wtorkowego spotkania.

Swoje „pięć minut” miała również w Izraelu rozgrywająca Natalia Gajewska, która już w pierwszym secie weszła na boisko w miejsce Anny Kaczmar. Cieszę się, że mogłam wykorzystać swoją szansę, jaką dostałam od trenera. Na pewno cieszy też wynik całego zespołu i to, że byłyśmy w stanie wyciągnąć pierwszego seta i później wygrać całe spotkanie. Mam nadzieję, że rewanż w Rzeszowie będzie równie udany – przyznała Gajewska. – Był to dla nas ważny mecz, historyczny, pierwszy mecz Developresu w eliminacjach do Ligi Mistrzyń. Mam nadzieję, że nie ostatni i będziemy mogły przejść do kolejnego etapu, co się okaże już w sobotę, kiedy będziemy rozgrywać rewanż w Rzeszowie – dodała Katarzyna Żabińska.

źródło: developres.rzeszow.pl, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved