Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarska Liga Narodów > LN K: Pomarańczowe znów lepsze od rywalek, Rosja wygrała z Tajlandią

LN K: Pomarańczowe znów lepsze od rywalek, Rosja wygrała z Tajlandią

fot. FIVB

Po wtorkowej wygranej z Tajlandią reprezentacja Holandii pokonała w turnieju Siatkarskiej Ligi Narodów w Jekaterynburgu Argentynę. Siatkarki z Ameryki Południowej podobnie jak w meczu z Rosją wygrały pierwszego seta i… stanęły. W drugiej partii Pomarańczowe rozgromiły rywala do 8. W drugim środowym meczu Rosjanki rywalizowały z Tajlandią. O ile premierowa odsłona była bardzo zacięta, o tyle później Tajki całkowicie zdominowały przeciwniczki. Ostatecznie ze zwycięstwa mogły cieszyć się jednak gospodynie turnieju, które wygrały 3:1.



Od początku spotkania Argentynki naskoczyły na swoje rywalki. Świetnie grały środkiem, a po udanej kontrze Fortuny odskoczyły od Holenderek na cztery oczka. Te były zaskoczone takim obrotem sprawy, a po błędzie w ataku Anne Buijs wciąż miały sporą stratę. Ich błędy w przyjęciu oraz w komunikacji spowodowały, że dystans dzielący oba zespoły wzrósł do sześciu oczek. Argentynki ciągle naciskały rywalki w polu serwisowym, ale w końcówce ich przewaga zaczęła topnieć. Sygnał do ataku Europejkom dała Celeste Plak, a po błędzie przeciwniczek doprowadziły do stanu 21:23. Ostatecznie przegrały jednak 22:25. W drugiej partii inicjatywę na boisku próbowały przejąć Holenderki, które dzięki blokowi wyszły na dwa oczka przewagi. Jednak dzięki trudnej zagrywce na pierwszym czasie technicznym to ich rywalki miały minimalne prowadzenie. Po nim za sprawą Tosi siatkarki z Ameryki Południowej odskoczyły na trzy oczka, ale duet Plak/Balkestein-Grothues pozwolił Pomarańczowym wrócić do gry. Od tego momentu gra Argentynek kompletnie się posypała. Ich błędy w ataku i przyjęciu pozwoliły rywalkom przejąć inicjatywę na boisku. W końcówce Europejki nadal bazowały na pomyłkach rywalek, co dało im wygraną 25:19.

W trzeciej partii podopieczne trenera Morrisona poszły za ciosem. Nadal bazowały na błędach rywalek, a przy zagrywce Laury Dijkemy odskoczyły już od nich na pięć oczek. W kolejnych minutach trwała niemoc Argentynek. Fatalnie rozgrywała Vidal, a jej koleżanki popełniały błąd za błędem, co przełożyło się na dziesięciopunktową przewagę Europejek. To nie był koniec ich dominacji, bowiem ich świetna gra w bloku, zbicia Anne Buijs i Celeste Plak oraz kolejne pomyłki w ataku przeciwniczek sprawiły, że podopieczne trenera Orduny nie wyszły nawet z dziesiątki, przegrywając ostatecznie 8:25. Na początku czwartego seta oba zespoły szły łeb w łeb. Wprawdzie po zbiciu Yvon Belien Holenderki wyszły na dwupunktowe prowadzenie, ale blok pozwolił rywalkom odrobić straty. Dopiero w środkowej fazie partii zaczęła uwidaczniać się wyraźniejsza przewaga Europejek, a duża w tym zasługa zbić Buijs. Jej koleżanki dołożyły szczelne bloki, a przeciwniczki jakby straciły pomysł na punktowanie w ofensywie. Niewiele im wychodziło, a Pomarańczowe nawet z drugą rozgrywającą grały bardzo pewnie. W końcówce kontrolowały boiskowe wydarzenia, a po błędach rywalek ostatecznie triumfowały 25:18.

Argentyna – Holandia 1:3
(25:22, 19:25, 8:25, 18:25)

Składy zespołów:
Argentyna: Tosi Anahi (11), Rodriguez (8), Reyes (8), Tosi Agnes (7), Sagardia (3), Fortuna (7), Martinez (libero) oraz Lazcano (5), Tapia (4), Piccolo (1), Rizzo (libero), Vidal i Zabala
Holandia: Buijs (15), Plak (13), Belien (12), Koolhaas (10), Balkestein-Grothues (6), Dijkema (3), Schoot (libero) oraz Bongaerts (2), Luttikhuis (1), Jasper i Polder


Drugi mecz od mocnego uderzenia rozpoczęły Azjatki, które wysforowały się na czteropunktowe prowadzenie. Irina Woronkowa próbowała poderwać Sborną do walki, ale w natarciu była kombinacyjna gra prezentowana przez Tajlandki. Gospodynie na moment zerwały się do walki, a po zbiciu Olgi Biriukowej zbliżyły się do rywalek na jedno oczko, ale kolejne udane zagrania Onumy Sittirak sprawiły, że przyjezdne kontrolowały wydarzenia. Dopiero przy zagrywce Natalii Małych Rosjanki wróciły do gry. W końcówce Azjatki prowadziły jeszcze 22:20, ale zbicia Iriny Fetisowej i Małych przechyliły szalę zwycięstwa na stronę Europejek (25:23).

Od początku drugiej partii do ataku ruszyły Azjatki, które szybko odskoczyły od rywalek na sześć oczek. Sborna popełniała proste błędy, miała problemy w przyjęciu, a na siatce nie potrafiła zatrzymać kombinacyjnej gry przeciwniczek. Te z kolei popisały się nawet szczelnym blokiem, a z każdą kolejną akcją grały coraz pewniej. Po zbiciu Pimpichayi Kokram różnica dzieląca oba zespoły wynosiła już siedem oczek. Sborna była w głębokiej defensywie. Niewiele jej wychodziło, a rywalki kroczyły do sukcesu. W końcówce z dobrej strony pokazała się jeszcze Aicharaporn Kongyot, a Tajlandia rozgromiła rywalki 25:13.

W trzeciej partii przebudziły się Rosjanki, które od początku przejęły inicjatywę na boisku. Szczególnie skutecznie prezentowała się Ksenia Parubiec, dzięki czemu gospodynie zyskały cztery oczka przewagi. W kolejnych minutach Azjatkom brakowało boiskowego cwaniactwa, skuteczności w ataku. Po drugiej stronie siatki nie do zatrzymania była Parubiec, dzięki czemu podopieczne trenera Pankowa kontrolowały wydarzenia. Reprezentantki Tajlandii miały coraz większe problemy ze zdobywaniem punktów, a kiedy do gry po drugiej stronie siatki włączyła się Woronkowa, Sborna zmierzała do sukcesu. Ostatecznie pewnie wygrała 25:18.

W czwartej partii Tajlandia wróciła do grania z początku spotkania. Trudną zagrywką wyrządzała sporo krzywdy rywalkom, a Rosjanki zaczęły gubić się nie tylko w przyjęciu, ale też w ataku, czego konsekwencją była ich czteropunktowa strata. W ataku dwoiła się i troiła Małych, żeby Sborna wróciła do gry, ale znowu nie mogła zatrzymać kombinacyjnej gry przeciwniczek. Po zbiciu Kokram Tajlandia prowadziła 21:18, później jeszcze 24:22, ale jej błędy pozwoliły Europejkom wrócić do gry. Wojnę nerwów one też wytrzymały lepiej, a udana kontra Parubiec dała im wygraną (30:28).

Rosja – Tajlandia 3:1
(25:23, 13:25, 25:18, 30:28)

Składy zespołów:
Rosja: Parubiec (21), Małych (18), Fetisowa (11), Jefimowa (7), Woronkowa (6), Romanowa (2), Tałyszewa (libero) oraz Biriukowa (8), Małygina, Kutiukowa, Rusewa, Kotikowa i Kurnosowa (libero)
Tajlandia: Kokram (17), Bamrungusk (14), Moksri (11), Thinkaow (9), Guedpard (5), Sittirak (5), Pannoy (libero) oraz Kongyout (12), Kamlangmak (2), Kanthong (1) i Pairoj (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Siatkarskiej Ligi Narodów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Siatkarska Liga Narodów

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved