Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Zenit lepszy w rosyjskim pojedynku

LM: Zenit lepszy w rosyjskim pojedynku

fot. Katarzyna Antczak

Pierwszy bój o Final Four Ligi Mistrzów wygrali siatkarze Zenitu Kazań, triumfując nad Biełogorie Biełgorod 3:1. O ile w dwóch pierwszych partiach odnieśli dość łatwe zwycięstwo, to w trzecim secie odrodzili się zawodnicy z Biełgorodu i gospodarze drżeli o wynik. Ostatni set, który był grany na przewagi, ostatecznie rozstrzygnął się na korzyść siatkarzy z Kazania i to oni są o krok bliżej od Final Four.

Rosyjski mecz skutecznym zbiciem z lewego skrzydła otworzył Matthew Anderson. Zawodnicy z Kazania od samego początku próbowali wywierać presję w przyjęciu na drużynie z Biełgorodu, jednak doświadczeni zawodnicy mimo niedokładnie rozegranych piłek skrzętnie obijali blok Zenitu i usiłowali budować przewagę (6:4). Ale rozkręcać zaczął się Michajłow i po jego atakach z prawej strony siatki dosłownie „nie było czego zbierać”. Siatkarze Biełogorie nie poddawali się, niestety w długich wymianach brakowało im nieco szczęścia, więc wynik zaczął uciekać (9:14). Nie pomagały nawet sprytne zagrania Tietiuchina czy Chtieja, bo po drugiej stronie szalał w obronie Werbow. Doszło do tego, że przyjezdni wręcz bali się atakować i łatwo nabijali piłki na blok, których jednak nie asekurowali (10:21). W końcówce partii nieco się zmobilizowali, jednak o czas poprosił jeszcze trener przeciwnej drużyny – Władimir Alekno, by ostudzić emocje swoich zawodników. Zdekoncentrował zawodników Biełogorie, których zagrywka w siatkę zakończyła premierowego seta.



Rozgrywający Marlon za wszelką cenę chciał pobudzić do gry lidera zespołu, Dmitrija Muserskiego. Faktycznie środkowy radził sobie coraz lepiej nie tylko w ataku, ale przede wszystkim w polu serwisowym (5:3). Dobra gra od startu drugiej partii mogła napawać optymizmem kibiców Biełogorie, ale humory próbował zepsuć Anderson. Kolegów do walki pobudzał Tietiuchin, szukając luk w obronie przeciwnika. W porównaniu do poprzedniej partii w drugiej odsłonie drużyny cały czas biły się oczko za oczko (11:11). Chwilowa słabsza dyspozycja w polu serwisowym zawodników Aleksandra Kosariewa została okupiona utratą cennych oczek (11:15). Jednak znowu coraz większe problemy w przyjęciu piłki generowały nieskuteczne zagrania w ataku. Skutecznie za to zbijali Michajłow oraz Leon i krok po kroku Zenit coraz bardziej się oddalał (21:24). Końcowa faza drugiej partii to już czysta dominacja drużyny Alekny. I tym razem zagrywka w aut dała triumf Zenitowi.

Pierwsza akcja trzeciego seta wyglądała bardzo niebezpiecznie z perspektywy Muserskiego, który upadając na parkiet po ataku, źle postawił stopę. Jednak z jego zdrowiem wszystko było w porządku i mógł kontynuować grę. Zenit wyraźnie miał apetyt na trzysetowe zwycięstwo i tym razem od początku próbował uciekać. Potrójna ściana już nie pierwszy raz w tym pojedynku zatrzymała Żygałowa, choć rehabilitować kolegę próbował Tietiuchin (2:4). Ekipa z Kazania w najlepsze kontynuowała swój koncert, doprowadzając do bezradności broniących zza siatki. Jednak trochę zbyt mocno się rozluźniła i z ciężko wypracowanej przewagi zostało tylko jedno oczko (11:10). Leon miał coraz większe problemy z przebiciem się na drugą stronę, natomiast w szeregach przeciwnika zaczęła funkcjonować zagrywka i gracze z Biełgorodu znajdowali się o jedno oczko dalej (14:13). Dodatkowo byli czujni w bloku, o czym mógł przekonać się Anderson. Miejscowi wyraźnie opadali z sił i gra toczyła się „na styku” (22:22). Końcowy zryw dał dwie piłki setowe Biełogorie Biełgorod, lecz dopiero przy drugiej w wyniku błędu Leona udało im się rozstrzygnąć partię na swoją korzyść.

Emocjonalna wygrana pozwoliła zawodnikom z Biełgorodu nabrać wiatru w żagle i mocnym akcentem rozpoczęli czwartą odsłonę (3:0). Atakiem po bloku wynik zdołał przełamać Leon, jednak miejscowi ciągle drżeli o rezultat, bo nie potrafili zatrzymać Siergieja Tietiuchina (3:8). W tym fragmencie gry najjaśniejszymi punktami ekipy Alekny byli Anderson oraz Michajłow, którzy w krytycznych momentach dostawali najtrudniejsze piłki. Ich skuteczność zauważalnie zdekoncentrowała przyjezdnych i wynik z perspektywy Zenitu wyglądał znacznie lepiej (11:12). Kolegom z drużyny nie pomagał Wilfredo Leon, który mimo ataków wysoko ponad blokiem uderzał w aut. Jednak krótka zmiana Siwożeleza znacznie odmieniła grę siatkarzy z Kazania i po kilku skutecznych akcjach objęli prowadzenie (18:16). Można powiedzieć, że wrócili z dalekiej podróży, bo od tamtego momentu to oni dyktowali warunki gry. Groźna zagrywka Muserskiego przestraszyła przyjmujących przeciwnej ekipy i z ulgą odetchnęli, gdy środkowy uderzył w aut (21:19). Ostatnią szansą Biełogorie Biełgorod był Tietiuchin, ale w kluczowym momencie zaserwował w siatkę. Sytuację ratował Tieriomienko, lecz po grze na przewagi szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylił Zenit Kazań.

Zenit Kazań – Biełogorie Biełgorod 3:1
(25:14, 25:17, 23:25, 26:24)

Składy zespołów:
Zenit: Anderson (15), Leon (17), Wolwicz (2), Butko (3), Gucaluk (6), Michajłow (20), Werbow (libero) oraz Siwożelez
Biełogorie: Chtiej (4), Smoljar (2), Muserski (16), Marlon (1), Tietiuchin (9), Żygałow (4), Obmoczajew (libero) oraz Tieriomienko (4), Poroszyn (1), Daniłow (2), Jereszczenko (13), Martyniuk (libero) i Podlesnych (3)

Zobacz również:
Wyniki II rundy fazy play-off Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-04-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved