Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jedną z trzech niepokonanych drużyn

LM: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jedną z trzech niepokonanych drużyn

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (7)

Za nami przedostatnia, 5. kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów. Do rundy play-off zakwalifikują się wszystkie zespoły z pierwszych i drugich miejsc, a także trzy najlepsze ekipy, które uplasują się na trzeciej pozycji. Z trzech drużyn reprezentujących Polskę w tych rozgrywkach jedynie ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest pewna awansu, natomiast Asseco Resovia oraz PGE Skra Bełchatów swojej szansy będą szukać w następnej, ostatniej rundzie spotkań.

W grupie A Ligi Mistrzów zarówno starcie pomiędzy ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle a Noliko Maaseik, jak i Dinamo Moskwa a Stambułem BBSK rozstrzygnęły się w trzech setach na korzyść gospodarzy. Mistrzowie Polski bez większych problemów pokonali belgijski team, a zajęło im to zaledwie 76 minut i zagrali lepiej praktycznie we wszystkich siatkarskich elementach, jedynie w polu zagrywki obie drużyny punktowały raz. Kędzierzynianom w szybkiej wygranej nie przeszkodziła nawet spora rotacja składem, na którą mógł pozwolić sobie trener Ferdinando de Giorgi. Szansę na grę dostał między innymi Kamil Semeniuk. – Mamy wywalczone pierwsze miejsce i z tego jesteśmy zadowoleni. Ten mecz był przyjemnością. Zespół z Maaseik nie przyjechał w pełnym składzie, co dało nam przewagę, a trener dał szansę pokazać się na boisku każdemu z nas – mówił młody siatkarz. Cały mecz na boisku spędzili jedynie Rafał Buszek oraz Mateusz Bieniek. Środkowy był jednocześnie najlepiej punktującym graczem w swoim zespole i zakończył pojedynek z 12 oczkami. W drugim spotkaniu grupy A najwięcej punktów zdobył Konstantin Bakun, a jego Dinamo Moskwa w dwóch pierwszych partiach meczu ze Stambułem BBSK triumfowało dość wyraźnie, a jedynie do rozstrzygnięcia trzeciej odsłony potrzebna była gra na przewagi, a w niej więcej zimnej krwi mieli podopieczni Jurija Mariczewa. Tym samym przed ostatnią serią gier komplet zwycięstw i punktów ma ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, drugie w tabeli jest Dinamo Moskwa, z 3 zwycięstwami na swoim koncie, a Stambuł BBSK i Noliko Maaseik do tej pory wygrały tylko jeden mecz.



Najważniejszy mecz grupy B odbył się w Berlinie, gdzie tamtejszy Recycling Volleys podejmował Asseco Resovię i wyraźnie zapisał na swoim koncie dwie pierwsze odsłony. Wicemistrzom Polski udało się jednak doprowadzić do tie-breaka, a w nim rzeszowianie po raz kolejny musieli uznać wyższość gospodarzy. – Pierwsze dwa sety były bardzo trudne i staraliśmy się coś zmienić, żeby wyrównać i w końcu w trzecim secie zaczęliśmy odrabiać straty, ale gdy dochodzi do piątego seta, a drużyna przeciwna gra dobre spotkanie, to każdy rezultat jest możliwy. Rywale z Berlina grali dobrze, kibice byli wspaniali. To był świetny mecz, ale niestety ciężko pogodzić się z porażką – mówił po spotkaniu Thomas Jaeschke, który już w pierwszym secie zastąpił w ataku Jochena Schöpsa. Nominalny przyjmujący był jednym z najmocniejszych punktów Asseco Resovii, zdobywając 25 oczek i notując aż 65 proc. skutecznych akcji ofensywnych. Porażka sprawiła, że rzeszowianie aby myśleć o awansie do fazy play-off, muszą albo wygrać kolejne spotkanie z Duklą Liberec, albo liczyć na korzystne wyniki w innych grupach Ligi Mistrzów. Czeski zespół postawił natomiast trudne warunki liderom grupy B, Cucine Lube Civitanova. Na własnym terenie ekipa z Liberca wygrała premierową odsłonę, a dwie kolejne kończyły się minimalną przewagą podopiecznych Gianlorenzo Blenginiego. Włosi tylko w czwartym secie byli nie do powstrzymania przez miejscowy zespół, który był w stanie zdobyć tylko 14 oczek. Zdobywcy Pucharu Włoch 14 razy punktowali blokiem i 5 razy zagrywką. 4 asy serwisowe były autorstwa Osmanego Juantoreny, który do spółki z Cwetanem Sokołowem stanowił o sile włoskiej drużyny. Obaj siatkarze wywalczyli po 18 punktów.

 

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved