Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: ZAKSA nie dała rady, Cucine Lube w finale

LM: ZAKSA nie dała rady, Cucine Lube w finale

fot. Katarzyna Antczak

Pierwszy półfinał turnieju finałowego Ligi Mistrzów zaczął się wybornie dla Cucine Lube Civitanova, ale drugi set, który padł łupem wicemistrzów Polski, dał nadzieję kibicom ZAKSY. Kędzierzynianie niestety nie zdołali przełamać włoskiego zespołu – dwa kolejne sety padły łupem wicemistrza Włoch i to Cucine Lube zagra w niedzielę w wielkim finale. ZAKSA walczyć będzie o trzecie miejsce.

Siatkarze Lube świetnie otworzyli spotkanie dzięki zatrzymaniu Rafała Buszka przez Micah Christensona wyszli na dwupunktowe prowadzenie, które powiększyli po autowym ataku Sama Deroo (5:2). Kędzierzynianie mieli duże kłopoty w przyjęciu, świetnie w polu serwisowym spisywał się Osmany Juantorena, jego potężne zagrywki pozwoliły wicemistrzom Włoch zbudować wysoką przewagę (8:3). Zawodnicy Lube nie zwalniali tempa, po kolejnym złym przyjęciu Rafała Buszka podopieczni Giampaolo Medeiego prowadzili już 11:4. Zmusiło to Andreę Gardiniego do zmian, na boisku pojawił się Rafał Szymura. Polacy poprawili się w bloku oraz w zagrywce, świetna gra Sama Deroo pozwoliła ZAKSIE zbliżyć się do przeciwników (9:12). Kędzierzynianie poszli za ciosem, rewelacyjne serwisy Mateusza Bieńka skutkowały zmniejszeniem się dystansu dzielącego oba zespoły (15:16). Gra była bardzo wyrównana, po kontrowersyjnym challenge’u punkt powędrował na konto wicemistrzów Polski i na tablicy wyników widniał remis (21:21). Nerwową końcówkę rozstrzygnęli na swoją korzyść Włosi, pierwszą odsłonę spotkania zakończył skutecznym atakiem Jiri Kovar (25:21).



Początek drugiej partii był bardzo wyrównany, oba zespoły prezentowały się bardzo dobrze w polu serwisowym i na pierwszą przerwę techniczną siatkarze schodzili przy minimalnym prowadzeniu Lube (8:7). Kędzierzynianie mieli kłopoty w przyjęciu, co przełożyło się na problemy w ofensywie, które skrzętnie wykorzystywali Włosi. Po zatrzymaniu Maurice’a Torresa podopieczni Giampaolo Medeiego zbudowali dwupunktową przewagę, którą jednak błyskawicznie stracili po bloku na Osmanym Juantorenie (10:10). Polacy poprawili się w defensywie, zawodnicy Lube zaczęli popełniać coraz więcej błędów, a na siatce świetnie prezentował się Mateusz Bieniek, co pozwoliło kędzierzynianom wyjść na dwupunktowe prowadzenie (15:13). Potężną zagrywką popisał się Cwetan Sokołow i na tablicy wyników ponownie widniał remis (16:16). Podopieczni Andrei Gardiniego cały czas dobrze grali w bloku, po zatrzymaniu Taylora Sandera przez Łukasza Wiśniewskiego wicemistrzowie Polski odbudowali zaliczkę (19:17), a za sprawą skutecznego bloku Sama Deroo na atakującym rywali było już 21:18 dla ZAKSY. Kędzierzynianie utrzymali trzypunktową przewagę do końca drugiej partii, którą zakończył atakiem z lewego skrzydła Rafał Szymura (25:22).

Włosi rewelacyjnie weszli w trzecią odsłonę spotkania, wywierali presję na rywalach swoją kąśliwą zagrywką, za sprawą skutecznego bloku Taylora Sandera na Samie Deroo prowadzili już czterema punktami (6:2). Podopieczni Giampaolo Medeiego nie zwalniali tempa, prezentowali się bardzo dobrze w ofensywie, dzięki skutecznej kiwce amerykańskiego przyjmującego mieli sześć „oczek” zaliczki (9:3). Wydawać się mogło, ze powtórzy się scenariusz z pierwszej partii, bowiem kędzierzynianie poprawili swoją grę, po skutecznym bloku Benjamina Toniuttiego na Cwetanie Sokołowie ZAKSA traciła już tylko trzy punkty (8:11). W drużynie wicemistrzów Polski dały o sobie znać kłopoty z początku seta, podopieczni Andrei Gardiniego mieli problemy w przyjęciu, wyrzucali swoje ataki w aut i na drugiej przerwie technicznej to siatkarze z Półwyspu Apenińskiego prowadzili 16:9. Trener ZAKSY dał odpocząć swoim podstawowym zawodnikom, przeprowadził wiele zmian i rezerwowi dograli seta do końca. Zwycięstwo Lube w trzeciej odsłonie spotkania przypieczętował atakiem z lewego skrzydła Osmany Juantorena (25:15).

Lube minimalnie lepiej rozpoczęło czwartą partię, po asie serwisowym Cwetana Sokołowa wicemistrzowie Włoch wyszli na dwupunktowe prowadzenie (7:5). Podopieczni Giampaolo Medeiego świetne prezentowali się w ofensywie, wykorzystywali swoje okazje w kontrze i mieli już cztery „oczka” przewagi (10:6). Kędzierzynianie poprawili swoją grę w ataku oraz w polu serwisowym, za sprawą potężnej zagrywki Mateusza Bieńka złapali kontakt z rywalami (10:11). Jednak siatkarze ZAKSY zaczęli ponownie popełniać dużą liczbę błędów, co skutkowało powrotem Lube do wysokiego prowadzenia (11:15). Wicemistrzowie Polski mieli problemy w zagrywce, siatkarze z Półwyspu Apenińskiego skrzętnie wykorzystywali każde potknięcie Polaków i powiększali swoją przewagę (18:13). Autowy atak Cwetana Sokołowa wlał nadzieję w serca kibiców ZAKSY (16:19), lecz okazały się one płonne, bowiem po niedokładnym przyjęciu Rafała Szymury Włosi mieli piłki meczowe (24:18). Zawodnicy Lube mogli cieszyć się z awansu do finału Ligi Mistrzów po bloku na atakującym Polaków (25:18), kędzierzynianom pozostanie z kolei walka o brązowy medal.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (POL) – Cucine Lube Civitanova (ITA) 1:3
(21:25, 25:22, 15:25, 18:25)

Składy zespołów:
ZAKSA: Toniutti (1), Wiśniewski (8), Bieniek (9), Buszek, Torres (21), Deroo (7), Zatorski (libero) oraz Szymura (9), Falaschi (1), Jungiewicz (1) i Semeniuk (2)
Cucine Lube: Sokołow (20), Sander (13), Juantorena (17),  Stanković (5), Christenson (4), Cester (7), Grebennikov (libero) oraz Marchisio (libero), Kovar (1) i Zhukouski

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved