Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Resovia przegrała w tie-breaku po dobrym meczu

LM: Resovia przegrała w tie-breaku po dobrym meczu

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów postawili się włoskiej drużynie Azimut Modena w pierwszym meczu I rundy play-off Ligi Mistrzów. Podopieczni trenera Andrzeja Kowala prowadzili nawet 2:1, przyjezdni jednak szybko doprowadzili do wyrównania. Decydującą partię Włosi zaczęli od prowadzenia 8:3 i mimo pościgu rzeszowian wygrali całe spotkanie 3:2.

Początkowe momenty seta stały pod znakiem wyrównanej gry (4:4). Asem serwisowym popisał się Dawid Dryja (6:5), a podwójny blok zatrzymał Earvina Ngapetha, doprowadzając tym samym do pierwszej przerwy technicznej (8:6). Po powrocie na boisko los swojego kolegi podzielił Luca Vettori, a kontra powiększyła przewagę rzeszowian do czterech oczek (10:6). Goście zaczęli jednak odrabiać straty (8:10) i po autowym ataku niemieckiego atakującego nawiązali kontakt punktowy (11:12), a następny zepsuty atak rzeszowian wyrównał stan na tablicy wyników (13:13). Podopieczni Andrzeja Kowala na drugim regulaminowym czasie odzyskali dwupunktową przewagę, a chwilę potem swoje trzy grosze dorzucił Marcin Możdżonek, dwukrotnie kończąc piłki przechodzące (18:14). As serwisowy Maxwella Holta zmniejszył dystans dzielący obie ekipy, jednak punktową zagrywkę posłał również wprowadzony chwilę wcześniej Thibault Rossard (21:17). Po raz kolejny jednak wróciły duchy autowych ataków gospodarzy (22:20), a Ngapeth pokazał swoją wirtuozerię (22:23). Zbicie Jochena Schöpsa dało wicemistrzom Polski piłkę setową (24:22), a premierową odsłonę zakończył atak po bloku Perrina (25:23).



Początek kolejnej partii stał pod znakiem rzeszowskiego bloku, który dwa razy zatrzymał Vettoriego (3:1), ale włoski atakujący chwilę potem popisał się atomowym zbiciem (4:4). Na przerwie technicznej o dwa oczka lepszy była Azimut Modena, zawdzięczając to asowi serwisowemu Holta (8:6). Znów dobrze zafunkcjonował blok wicemistrzów Polski, a Perrin do swojego repertuaru dołożył udaną zagrywkę, dając swojej ekipie minimalne prowadzenie (11:10). Gospodarze powiększyli swój dystans do trzech punktów (15:12), jednak blok Holta zniwelował przewagę (14:15), a jego zagrywka wyrównała stan rywalizacji (16:16). Długą akcję zakończył Matteo Piano i to mistrzowie Włoch byli w dobrej sytuacji przed kluczowym momentem tej części spotkania (20:18). Azimut Modena zagrał piekielnie dobrą końcówkę tej partii: Vettori mocnym zbiciem dał swojej ekipie piłkę setową (24:18), a dzieła dokończył nieudany serwis Rossarda (19:25).

Pierwsze minuty trzeciej partii nie należały do Dawida Dryi (2:5), a wypracowana na początku przewaga Azimutu Modena utrzymała się na przerwie technicznej (8:5). Nie do zatrzymania w ofensywie był natomiast Marko Ivović, a jego atak z przechodzącej piłki pozwolił nawiązać kontakt punktowy (9:10). W końcu mistrzowie Włoch powstrzymali Serba (12:9), ale swojego kolegę pomścił Piotr Nowakowski (11:12). Nemanja Petrić autowym zbiciem sprawił, że na tablicy wyników zagościł remis po 13 i gra się wyrównała (16:16). Dopiero skuteczna akcja z drugiej piłki Ngapetha dała dwa oczka różnicy po stronie teamu z Modeny (20:18) i chociaż rzeszowianie doprowadzili do wyrównania, to sytuację zmieniły atomowe serwisy Vettoriego (22:20). Azimut Modena podawał rękę rzeszowianom, psując kolejne zagrywki, gospodarze w końcu to wykorzystali, blokując na lewym skrzydle francuskiego przyjmującego (23:23) i po odgwizdaniu błędu po stronie podopiecznych Lorenzo Tubertiniego gra toczyła się na przewagi (24:24). W końcówce nie obyło się bez żółtej kartki, pomyłka gości przechyliła szalę zwycięstwa na drugą stronę (25:24) i całą partię zakończył efektowny blok Piotra Nowakowskiego na Holcie (27:25).

Mocnym akcentem mistrzowie Włoch otworzyli kolejnego seta (3:0), jednak siatkarze z Podkarpacia się nie poddawali i po dobrym ataku Rossarda złapali kontakt punktowy (6:7). Po chwili to znów Francuz był bohaterem Podpromia i kiedy w siatkę wpadł Piano, był remis po 10. Rzeszowianie szybko jednak oddali inicjatywę przyjezdnym, nie kończąc trzech kolejnych ataków i na drugim czasie technicznym mieli trzy oczka straty (13:16). Po powrocie na boisko warunki gry nieprzerwanie dyktowali mistrzowie Włoch, ale w miejscowym zespole było widać więcej gry środkiem (17:21). W końcówce sposób na Schöpsa znaleźli gracze z Modeny (23:17) i pewnie wygrali tę odsłonę 25:19, doprowadzając do tie-breaka.

Rozstrzygający set rozpoczął się od mocnej wymiany ciosów, a lepiej w tym elemencie radzili sobie goście, którzy po punktowej zagrywce Santiago Orduny prowadzili już 5:1. Zepsuty atak Schöpsa tylko polepszył sytuację włoskiego zespołu (7:2), a mocne zbicie Vettoriego sprawiło, że przy zmianie stron jego drużyna cały czas miała 5 oczek więcej (8:3). Po wznowieniu gry w ekipę wicemistrzów Polski wstąpił nowy duch, wzrosła ich skuteczność, a mylić zaczęli się przyjezdni (8:6). Okazało się, że był to jedynie krótki moment dekoncentracji Włochów, bo szybko powrócili do bezpiecznego prowadzenia po kolejnym już atomowym serwisie swojego atakującego (10:6). Zawodnicy Andrzeja Kowala nie składali broni i odrobili część strat po asie serwisowym Rossarda (10:12), a w ważnym momencie piłkę w aut wyrzucił Earvin Ngapeth, natomiast kolejny bombowy serwis popularnego Tibo wyrównał stan tej partii (12:12). Końcówka po raz kolejny należała do Azimutu Modena, blok Holta dał mu piłkę meczową, natomiast świetny Vettori zakończył całe spotkanie (15:12).

Asseco Resovia Rzeszów (POL) – Azimut Modena (ITA) 2:3
(25:23, 19:25, 27:25, 19:25, 12:15)

Składy zespołów:
Resovia: Perrin (10), Dryja (2), Ivović (22), Schöps (12), Drzyzga, Możdżonek (9), Masłowski (libero) oraz Nowakowski (7), Jaeschke (1), Tichacek (1) i Rossard (6)
Azimut: Petrić (10), Ngapeth E. (26), Piano (9), Holt (13), Travica, Vettori (18), Rossini (libero) oraz Orduna (1), Massari i Ngapeth S.

Zobacz również:
Wyniki play-off Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved