Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Policzanki zainaugurują zmagania starciem z Vizurą

LM: Policzanki zainaugurują zmagania starciem z Vizurą

fot. lsk.plps.pl

W nie najlepszych nastrojach, bowiem po porażce z Developresem Rzeszów, do zmagań w Lidze Mistrzyń przystąpią siatkarki Chemika Police. Pierwszym rywalem podopiecznych Jakuba Głuszaka będzie serbska Vizura Ruma. Jest to zespół oparty na kadetkach i juniorkach, więc mistrz Polski powinien odnieść zwycięstwo. Ale czy tak się stanie? Czy młode Serbki postraszą przeciwnika?

Od kilku lat Chemik Police jest hegemonem na polskim podwórku, ale jakoś nie jest w stanie podbić europejskich parkietów. Owszem, zdarzały mu się pojedyncze wygrane z rosyjskimi czy włoskimi zespołami, ale to było zbyt mało, żeby osiągnąć sukces. Tym razem mistrzynie Polski po raz kolejny staną w szramki z europejską czołówką, a ich podstawowym zadaniem będzie wyjście z grupy. Z pewnością ten cel byłby łatwiejszy do osiągnięcia, gdyby w barwach polickiej ekipy nadal występowała Maret Balkestein-Grothues. Doświadczona holenderska przyjmująca jednak nie dogadała się z klubem i nie zagra w Chemiku, który musi sobie radzić, grając cały sezon jedną libero i trzema przyjmującymi. W okrojonym składzie musi godzić rywalizację w Lidze Siatkówki Kobiet z batalią na europejskim froncie, która rozpocznie się już we wtorek. Wówczas podopieczne Jakuba Głuszaka w Rumie zmierzą się z miejscową Vizurą.



W szeregach serbskiej drużyny próżno szukać gwiazd światowego formatu. Drużyna składa się głównie z utalentowanych rodzimych zawodniczek młodego pokolenia. Spore grono stanowią nawet siatkarki z rocznika 2000 i 2001, które dopiero w przyszłości mogą wypłynąć na szersze wody siatkarskie. Ale już teraz mają okazję do ogrywania się na Starym Kontynencie i podpatrywania bardziej ogranych i doświadczonych rywali. Teoretycznie więc ekipa z Rumy nie powinna być trudną przeszkodą do pokonania dla Chemika. Niemniej jednak młodość ma swoje prawa. Czasami potrafi wepchnąć w czarną dziurę, ale też poderwać do walki, a grając na fantazji i dużym ryzyku, siatkarki Vizury wcale nie muszą być dziewczynkami do bicia w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń.

Gdyby Chemik imponował formą, to nie trzeba by się obawiać o rezultat środowego spotkania. Niemniej jednak od początku sezonu jego forma faluje. Mimo że na początku sezonu w rozgrywkach ligowych kroczył od zwycięstwa do zwycięstwa, to widać było przestoje w jego grze. Wówczas udawało mu się rozkręcać z seta na set, ale w końcu policzanki znalazły pogromcę. W miniony weekend zostały rozbite we własnej hali przez Developres Rzeszów. Na pewno porażka w tak słabym stylu nie wpłynęła pozytywnie na morale mistrza Polski przed rywalizacją w Lidze Mistrzyń. Jednak może paradoksalnie będzie to dla niego zimny prysznic, a sportowa złość sprawi, że zachodniopomorska ekipa pokaże się z dobrej strony w Serbii. – Nie zawsze po słabszym początku przyjdzie lepsza gra i zwycięstwo, jak działo się w poprzednich meczach. Najważniejsze, abyśmy nie zwieszały głów, nie załamywały się porażką. Ten mecz nam nie wyszedł. Teraz jedziemy do Rumy, a przy dobrej odbudowie mentalnej jesteśmy w stanie wygrać – podkreśliła na łamach strony klubowej rozgrywająca Chemika, Izabela Bełcik.

Nie ma co ukrywać, że najtrudniejszym rywalem podopiecznych Jakuba Głuszaka w grupie będzie Dinamo Kazań. Natomiast Maritza Płowdiw, a w szczególności Vizura Ruma powinny być jak najbardziej w zasięgu mistrza Polski. Musi on ogrywać takich rywali, jeśli myśli o namieszaniu w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń. Warto by więc udanie zainaugurować zmagania, choć wiadomo, że w Serbii nigdy nie gra się łatwo. Gospodynie będą miały za sobą kibiców, ale po stronie policzanek będzie większe doświadczenie i ogranie. Jeśli tylko wymarzą z głów ostatnie niepowodzenie i zaprezentują się na takim poziomie, na jaki je stać, to powinny wrócić do Polic z wygraną, na co liczy ich szkoleniowiec, który jednak podchodzi z szacunkiem do każdego przeciwnika. – Wcale nie uważam, że mamy prostą grupę. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Europejskie puchary charakteryzują się zupełnie innym poziomem gry. Przed nami trudny mecz, ale mam nadzieję, że zakończy się on naszym sukcesem. Od spotkania w Serbii chcielibyśmy pokazać ten poziom gry, który cały czas chcielibyśmy prezentować – zaznaczył Jakub Głuszak. Ale czy tak będzie? Czy młoda, serbska drużyna sprawi niespodziankę? Przekonamy się już we wtorek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved