Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM M: Pierwsza część włoskiej rywalizacji dla Cucine Lube

LM M: Pierwsza część włoskiej rywalizacji dla Cucine Lube

fot. legavolley.it

Pierwszy mecz rywalizacji o Final Four Ligi Mistrzów pomiędzy Cucine Lube Cicitanova a Trentino Diatec na swoją korzyść rozstrzygnęli klubowi wicemistrzowie świata. Jak na włoski pojedynek przystało, emocji i walki w nim nie brakowało. Podopieczni Angelo Lorenzettiego byli nawet bliscy doprowadzenia do tie-breaka, ale o wygranej 3:1 Cucine Lube przesądziła zagrywka Osmanego Juantoreny. Wynik ten daje gospodarzom środowego meczu sporą zaliczkę przed rewanżem w Trentino.

Na początku premierowej odsłony wynik oscylował wokół remisu. Dopiero znakomita, punktowa zagrywka Dragana Stankovicia dała wynik 8:5 dla Cucine Lube Civitanova. Po przerwie technicznej różnica punktowa cały czas się utrzymywała. Obie ekipy nie wstrzymywały ręki w ataku. Dopiero kiedy siatki przy ataku dotknął Stanković, zrobiło się już tylko 10:11, a przy  zagrywce Urosa Kovacevicia na tablicy był już remis 12:12. Na przerwie technicznej punkt przewagi mieli gospodarze, ale po niej Sander zepsuł serwis i po raz kolejny był remis. Znakomite akcje obu zespołów w ataku mogły robić wrażenie, skuteczność tego elementu stała na naprawdę wysokim poziomie, spore problemy z efektywnością ataku miał jedynie Cwetan Sokołow. Nie brakowało także widowiskowych obron. Angelo Lorenzetti musiał jednak zareagować przy stanie 17:19 po zagrywce Micah Christensona. Nic to jednak nie dało, bowiem po czasie amerykański rozgrywający popisał się kolejnym znakomitym serwisem. Cucine Lube w pewnym momencie odskoczyło już na cztery oczka, ale po udanym zbiciu Rene Teppana zrobiło się 20:22 i sprawa wyniku wciąż była otwarta. Udany atak Cestera dał Cucine Lube piłki setowe, a wynik seta na 25:22 dla rywali ustalił Hoag, psując zagrywkę.



W drugiej partii po pomyłce Lanzy w ataku i zbiciu Sokołowa było 3:0 dla Cucine Lube. Szybko o czas poprosił Angelo Lorenzetti. Poskutkowało, bowiem zablokowany został Juantorena, zagrywką pracował Lanza i to jego zespół miał punkt przewagi. Prowadzenie powiększył spektakularny blok Simone Giannellego na Sokołowie. Błąd w ataku rywali pozwolił przyjezdnym utrzymać dwupunktowy zapas na przerwie technicznej. Cucine Lube za sprawą zagrywki Sandera i ataku Juantoreny wyrównało jednak na 10:10. Problemy nadal miał Sokołow i po bloku na tym zawodniku było 13:11 dla gości. Udany atak Urosa Kovacevicia pozwolił jego zespołowi utrzymać dwupunktową przewagę na przerwie technicznej (16:14). Dobry serwis Giannellego umożliwił po powrocie na boisko powiększenie tej różnicy do trzech oczek. Atak i zagrywka Sokołowa pozwoliły gospodarzom odrobić większość strat. Do wyrównania blokiem doprowadził Dragan Stanković (19:19). Kolejny udany atak Kovacevicia sprawił jednak, że różnica znów wzrosła (22:20). Walka jednak nadal trwała w najlepsze, Sokołow wyrównał na 22:22. W ważnym momencie w szeregach ekipy z Trydentu nie zawodził Kovacević, ale po stronie Cucine Lube przebudził się Cwetan Sokołow (23:23). Atak Kovacevicia dał piłkę setową dla Trentino, a po kolejnej akcji atak z piłki przechodzącej skończył Kozamernik i w meczu było już 1:1.

W trzecim secie przy zagrywce Sandera Cucine Lube odskoczyło na 5:0, kiedy to zablokowany został Uros Kovacević. Cały czas wzrastała skuteczność w ataku Sokołowa, co na pewno ułatwiało gospodarzom zadanie, jeżeli chodzi o utrzymywanie przewagi. Na przerwie technicznej Cucine Lube przeważało 8:3. Po czasie technicznym rozgorzała gra punkt za punkt, ale po autowym ataku Kovacevicia zrobiło się już 13:7 dla klubowego wicemistrza świata. Dobra skuteczność ataku pozwoliła podopiecznym trenera Giampaolo Medeiego utrzymywać wysokie prowadzenie, a po ładnym ataku Stankovicia było już 16:10 i kolejna przerwa techniczna. Trentino zniwelowało straty do czterech oczek i po ataku Teppana przegrywało już tylko 16:20. Poziom meczu zwłaszcza w końcówce na pewno obniżała jednak spora ilość zepsutych zagrywek z obu stron (24:18). Ostatnie słowo w tej partii należało do Micah Christensona, który popisał się znakomitą kiwką.

Na początku czwartej partii Trentino wypracowało sobie dwupunktową przewagę, ale Cucine Lube wyrównało na 3:3. Cały czas świetnie układała się współpraca na linii Christenson-Stanković. Wynik długi czas oscylował wokół remisu. Po ataku Stankovicia było 12:12, ale to Kovacević wyprowadził swój zespół na dwupunktowe prowadzenie i o czas poprosił Giampaolo Medei. Kiedy w siatkę uderzył Sokołow, zrobiło się już 16:13 dla Trentino i zespoły zeszły na przerwę techniczną, a po niej przewaga ekipy Angelo Lorenzettiego zaczęła topnieć dzięki w dużej mierze zagrywce Sandera (15:16). To jedno-, to dwupunktowa przewaga Trentino utrzymywała się do momentu, gdy przy zagrywce Stankovicia zrobiło się 21:21. Po ataku Rene Teppana była piłka setowa dla Trentino, ale skończyło się na walce na przewagi. W niej lepsi okazali się gracze Cucine Lube po punktowej zagrywce Osmanego Juantoreny.

Cucine Lube Civitanova (ITA) – Trentino Diatec (ITA) 3:1
(25:22, 23:25, 25:19, 28:26)

Składy zespołów:
Cucine Lube: Sokołow (18), Sander (9), Juantorena (19), Stanković (15), Christenson (3), Cester (8), Grebennikov (libero) oraz Kovar (2) i Candellaro
Trentino Diatec: Kovacević (12), Kozamernik (5), Vettori, Giannelli (5), Lanza (18), Eder (1), De Pandis (libero) oraz Hoag, Chiappa (libero), Zingel, Teppan (17) i Partenio

Zobacz również:
Wyniki II rundy fazy play-off Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved