Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: PGE Skra o zwycięstwo i zachowanie szans na awans powalczy z Lokomotiwem

LM: PGE Skra o zwycięstwo i zachowanie szans na awans powalczy z Lokomotiwem

fot. Katarzyna Antczak

Do końca fazy grupowej Ligi Mistrzów pozostały jeszcze dwie kolejki. W najbliższej z nich PGE Skra Bełchatów podejmie najmocniejszego rywala – Lokomotiw Nowosybirsk. Siatkarze Roberto Piazzy, aby myśleć o awansie do dalszej rundy rozgrywek, muszą to spotkanie wygrać i to najlepiej za trzy punkty. Zadanie na pewno jest trudne, ale z pewnością nie jest niemożliwe.

Bełchatowianie do 5. kolejki Ligi Mistrzów przystąpią być może w dobrych humorach, bowiem wygrali swój ostatni ligowy pojedynek. Ekipa Roberto Piazzy 3:2 pokonała Indykpol AZS Olsztyn, ale strata punktu poskutkowała spadkiem w tabeli. Tym samym wicemistrzowie Polski są aktualnie trzecim zespołem PlusLigi. Na krajowym podwórku prezentują się całkiem przyzwoicie, ale w grze PGE Skry sporo jest wahań formy, które poskutkowały chociażby porażką 0:3 z Wartą Zawiercie czy nierównym pojedynkiem z Asseco Resovią. Na chwilę jednak siatkarze Skry będą musieli zapomnieć o rywalizacji w PlusLidze, bowiem jeśli nadal chcą liczyć się w walce o awans do fazy play-off Ligi Mistrzów, muszą wygrać najbliższe starcie w hali Energia.



Rywalem jest nie byle kto, bowiem do Bełchatowa przyjechali już gracze Lokomotiwu Nowosybirsk. Rosjanie do Polski przylecieli prosto z Uralu, gdzie jeszcze w piątek stoczyli pięciosetowe starcie z Uralem Ufa. Zespół prowadzony przez Plamena Konstantinowa wygrał ten pojedynek, ale stracił z odrobinę niżej notowanym rywalem sporo sił, bo jedynie tie-break nie był zbytnio wyrównany. W rosyjskiej Superlidze Lokomotiw gra jednak w kratkę i z dorobkiem 43 punktów po 23 rozegranych kolejnych plasuje się na 5. miejscu w tabeli. Zdecydowanie największą siłą drużyny z Nowosybirska jest Gyrogy Grozer. Niemiecki atakujący rzadko schodzi poniżej swojego dobrego poziomu i stanowi nie lada zagrożenie na prawej stronie. Na skrzydłach Grozera wspiera Siergiej Sawin, ale nie jest on już tak punktodajnym zawodnikiem. PGE Skra Bełchatów ma Srećko Lisinaca, który w poprzednim ligowym spotkaniu zapisał na swoim koncie 25 punktów, natomiast Lokomotiw ma Iljasa Kurkajewa. Obaj to ofensywni środkowy, a warto wspomnieć, że Rosjanin zajmuje 14. miejsce w klasyfikacji najlepiej punktujących siatkarzy Superligi. W zestawieniu najlepiej blokujących Lig Mistrzów jest aktualnie 16.

Lokomotiw to lider grypy C Ligi Mistrzów i do tej pory nie przegrał jeszcze ani jednego spotkania na europejskich parkietach, a punkt stracił jedynie w wyjazdowym meczu z Chaumont VB 52. W pierwszym pojedynku brązowych medalistów Superligi z wicemistrzami Polski wyraźnie lepsi byli siatkarze Plamena Konstantinowa, którzy bez większych problemów przed własną publicznością pokonali bełchatowian 3:0, w żadnej z partii nie pozwalając rywalom na przekroczenie granicy 20 punktów. Warto jednak wspomnieć, że na boisku w Nowosybirsku zabrakło Mariusza Wlazłego, a mecz odbywał się zaledwie kilka dni po zakończeniu Klubowych Mistrzostw Świata. Teraz zespół Roberto Piazzy stanie przed szansą rewanżu za bolesną porażkę w Rosji. Wiele będzie zależeć od zagrywki bełchatowian, którzy są z niej doskonale znani. Aby myśleć o zwycięstwie, PGE Skra do swojego repertuaru będzie musiała dołożyć jednak skuteczny atak i to najlepiej ze wszystkich stref.

PGE Skra Bełchatów – Lokomotiw Nowosybirsk
13.02, godz: 18:00

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved