Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Męczarnie Chemika Police w Płowdiw, ale jest wygrana

LM: Męczarnie Chemika Police w Płowdiw, ale jest wygrana

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarki Chemika Police były faworytkami spotkania z Maritzą Płowdiw i ostatecznie wrócą do kraju ze zwycięstwem. Podopieczne Jakuba Głuszaka nie zaprezentowały jednak pełni swoich możliwości, męczyły się ze swoją grą. W tych decydujących momentach podkręciły jednak tempo i zdołały wywalczyć dwa punkty. Wygrana ta przybliża mistrzynie Polski do zajęcia drugiego miejsca w grupie.

Spotkanie lepiej rozpoczęły policzanki, które od początku dobrze grały blokiem (5:1). Głównie przez błędy własne Chemika rywalki doprowadziły jednak do wyrównania (6:6). Siatkarki trenera Głuszaka szybko ponownie odskoczyły,  a skutecznie atakowała Alexandra Holston (13:9). W kolejnych akcjach gospodynie myliły się w ataku, przy stanie 10:18 o czas poprosił szkoleniowiec Martizy Płowdiw. Chociaż w kolejnej akcji asa dołożyła Malwina Smarzek, gospodynie nie załamały się. Zaczął funkcjonować bułgarski blok, a gdy skuteczny atak zapisała na swoim koncie Wiktoria Grigorowa, grę przerwał trener Głuszak (15:20). Ze zmiennym szczęściem atakowała Katarzyna Zaroślińska-Król (19:23), ale błąd gospodyń i skuteczny atak Stefany Veljković dały zwycięstwo przyjezdnym.



Początek drugiego seta toczył się punkt za punkt (4:4), ale nieporozumienie przy przyjęciu zagrywki po stronie policzanek sprowadziło drużyny na pierwszą przerwę techniczną (8:7). Przyjezdne zaczęły popełniać błędy, nie kończyły swoich ataków, przez co akcje były przedłużone, a gospodynie zaczęły stopniowo budować przewagę (11:8). Z czasem dystans stawał się coraz bardziej wyraźny. Bułgarki bezlitośnie wykorzystywały kolejne kontrataki (16:10). Dopiero w drugiej części seta zaczął funkcjonować blok Chemika, coraz lepiej atakowała Holston. Policzanki wciąż jednak punktowały ze zmiennym szczęściem, po autowym zagraniu Mędrzyk o czas poprosił Jakub Głuszak (14:20). Chociaż skuteczny atak Natalii Mędrzyk pozwolił zmniejszyć dystans do 3 punktów, po tym zagraniu serią popisały się siatkarki Maritzy, które od stanu 21:18 zakończyły seta asem serwisowym przy 25:18.

Podrażnione porażką siatkarki Chemika podczas pierwszej przerwy technicznej prowadziły 8:4. Seria dobrych zagrywek Lory Kitipowej jednak szybko odwróciła wynik (9:8). W kolejnych akcjach postawa policzanek pozostawiała wiele do życzenia. Problemy z przyjęciem rzutowały na skuteczność w ataku. Gospodynie z akcji na akcję grały coraz pewniej, dystans powiększał się (16:11). Dopiero po drugiej przerwie technicznej Chemik stopniowo zaczął wychodzić z marazmu. Skutecznie atakowały Zaroślińska-Król i Busa. Gospodynie popełniały coraz więcej błędów. Po skutecznym ataku Mędrzyk różnica punktowa wynosiła już tylko jedno oczko (20:19). W końcówce nie brakowało emocji. Chociaż Chemik w decydującym momencie doprowadził do wyrównania, to Martiza po ataku Simony Dimitrowej i asie serwisowym cieszyła się ze zwycięstwa.

Czwartego seta ponownie lepiej otworzyły policzanki (6:2). Chociaż ręki nie zwalniała Nikołowa, siatkarki Chemika nie traciły rezonu. Polski zespół dobrze czytał grę rywalek, skutecznie ustawiając blok (10:7). Gdy dystans wzrósł do czterech oczek, o czas poprosił trener Iwan Petkow (9:13). Skuteczność utrzymywała Smarzek. Chociaż policzanki nie ustrzegły się prostych błędów, podopieczne trenera Głuszaka pozostawały na prowadzeniu. Siatkarki Maritzy nie odpuszczały. Chociaż wydawało się, że zawodniczki z Polic nie wypuszczą już wyraźnego prowadzenia z rąk, gospodynie zaczęły skutecznie kontrować (17:19). Po sprytnej kiwce Bułgarek na tablicy wyników pojawił się wynik 19:20. Trener Głuszak sięgnął po zmiany, a w kolejnej akcji w aut piłkę posłała Smarzek (20:20). Dobra gra Mędrzyk na lewym skrzydle wyprowadziła ponownie Chemika na prowadzenie (22:20). Tym razem siatkarki trenera Głuszaka już nie odpuściły i po ataku po udanym bloku doprowadziły do tie-breaka.

W decydującą partię lepiej weszły gospodynie, szybko reagować musiał trener Głuszak (4:1). Wciąż mnożyły się proste nieporozumienia po stronie Chemika. Atak między rękami blokujących dał sygnał do zmiany stron (8:5). Nie brakowało ciekawych wymian, a atak po bloku w aut Nikołowej skłonił trenera Głuszaka do wykorzystania drugiej przerwy (10:7). Po interwencji szkoleniowca przyjezdne zaczęły kończyć ataki i o czas poprosił Iwan Petkow (10:9). Seria przy zagrywkach Bianki Busy trwała. Gdy na prowadzenie wyszły policzanki, drugi raz grę przerwał trener Maritzy (11:10). Bułgarki nie potrafiły wyjść z niewygodnego ustawienia. Dopiero atak Dimitrowej pozwolił przerwać efektowną serię (11:14), a w kolejnej akcji Mędrzyk zakończyła nierówny mecz.

Maritza Płowdiw (BUL) –  Chemik Police (POL) 2:3
(19:25, 25:18, 25:23, 20:25, 11:15)

Składy zespołów:
Maritza: Dimitrowa N. (17), Kitipowa (7), Nikołowa (17), Dimitrowa S. (17), Grigorowa (12), Joseph, Monowa (libero) oraz Tenewa (4), Todorowa (libero), Milanowa (1) i Andrejewa
Chemik: Busa (12), Holston (12), Smarzek (20), Bełcik (5), Veljković (10), Simeonowa (9), Krzos (libero) oraz Mirković, Mędrzyk (13) i Zaroślińska-Król (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy C Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved