Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM M: Wymęczony triumf ZAKSY nad VfB

LM M: Wymęczony triumf ZAKSY nad VfB

fot. Aleksandra Twardowska

Ekipa prowadzona przez Vitala Heynena udowodniła, że nie przyjechała do Kędzierzyna-Koźla na wycieczkę. Mistrzowie Polski męczyli się swoją grą, z kolei VfB Friedrichshafen konsekwentnie realizowało założenia taktyczne i od stanu 0:2 doprowadziło do tie-breaka. W tym lepsi okazali się jednak miejscowi, którzy przerwali serię 37 zwycięstw z rzędu rywala.



Gospodarze rewelacyjne otworzyli spotkanie, kąśliwe serwisy Mateusza Bieńka i Benjamina Toniuttiego dały Polakom trzypunktowe prowadzenie (4:1), które powiększyli dzięki kontrze wykorzystanej przez Maurice’a Torresa (7:3). Podopieczni Vitala Heynena szybko otrząsnęli się z marazmu, dobra postawa w bloku oraz w ofensywie Athanasiosa Protopsaltisa pozwoliła im wyrównać stan gry (8:8). Środkowa część seta była bardzo wyrównana, obie drużyny kończyły swoje pierwsze akcje, a wynik cały czas oscylował wokół remisu. Siatkarze schodzili na pierwszą przerwę techniczną przy minimalnej przewadze ZAKSY (16:15). Zawodnicy z Friedrichshafen objęli prowadzenie po efektownym bloku Davida Sossenheimera (19:18), lecz to kędzierzynianie mieli piłki setowe dzięki potężnej zagrywce Rafała Buszka (24:22). Pierwszą partię zakończył skutecznym atakiem ze środka Mateusz Bieniek (25:23).

Początek drugiej odsłony spotkania był bardzo wyrównany. Obie drużyny popełniały dużo błędów w zagrywce oraz w ofensywie, jednak żaden zespół nie potrafił wykorzystać pomyłek przeciwnika. Zawodnicy schodzili na pierwszą przerwę techniczną przy minimalnej zaliczce gości (8:7). Podopieczni Vitala Heynena odskoczyli gospodarzom dzięki świetnym zagrywkom Davida Sossenheimera oraz dobrej grze blokiem (13:10). Kędzierzynianie przełamali impas w ofensywie, dobrze także grali w polu serwisowym, co pozwoliło im wyrównać stan seta (13:13), a po punktowej zagrywce Maurice’a Torresa podopieczni Andrei Gardinego objęli prowadzenie (15:14). Goście mieli ogromny problem w przyjęciu, co przekładało się na kłopoty w ofensywie i skutkowało zbudowaniem przez gospodarzy trzypunktowej zaliczki (19:16), którą powiększyli dzięki zablokowaniu Bartłomieja Bołądzia (22:18). Zwycięstwo kędzierzynian w drugim secie przypieczętował skutecznym atakiem Sam Deroo (25:21).

Podopieczni Vitala Heynena lepiej weszli w trzecią partię, goście grali pewnie w defensywie oraz skutecznie na kontrze, co skutkowało zbudowaniem przez nich dwupunktowego prowadzenia (5:3). Kędzierzynianie poprawili grę w bloku, po zatrzymaniu Athanasiosa Protopsaltisa na tablicy wyników widniał remis (9:9). Gospodarze grali niepewnie, popełniali dużo błędów w ofensywie, co skrzętnie wykorzystywali goście, którzy po autowym ataku Rafała Buszka mieli trzy „oczka” zaliczki (15:12). Powiększyli ją po wygranej przepychance na siatce przez Davida Sossenheimera (16:12). Mistrzowie Polski byli bezradni, często mylili się w ofensywie oraz w zagrywce, a rywale coraz bardziej im odjeżdżali (16:21). Za sprawą dobrych zagrywek Rafała Szymury kędzierzynianie zbliżyli się do rywali (21:23), lecz nie zdołali doprowadzić do remisu. Trzecią partię zakończył potężnym uderzeniem Philipp Collin (25:22).

Kędzierzynianie źle otworzyli czwartą odsłonę spotkania, podobnie jak w trzeciej partii popełniali dużo błędów oraz nie kończyli swoich ataków. Podopieczni Vitala Heynena wykorzystali niemoc rywali, na pierwszą przerwę techniczną schodzili z trzypunktowym prowadzeniem (8:5), które powiększyli za sprawą kontry wykorzystanej przez Davida Sossenheimera (10:6). Płomyczek nadziei w sercach kibiców ZAKSY rozpalił as serwisowy Maurice’a Torresa (10:12). Portorykańczyk był w tym momencie meczu najlepszym zawodnikiem gospodarzy, dzięki jego skutecznej postawie w kontrze kędzierzynianie złapali kontakt z przeciwnikami (14:15). Goście błyskawicznie powrócili do wysokiego prowadzenia za sprawą skutecznego bloku Bartłomieja Bołądzia oraz dwóch dobrych ataków Davida Sossenheimera (19:14). Dobrą zmianę dał Kamil Semeniuk, jego dwa świetne zbicia pozwoliły kędzierzynianom zbliżyć się do rywali (21:23), lecz ostatecznie to podopieczni Vitala Heynena mogli cieszyć się ze zwycięstwa w czwartej partii (25:22).

Goście lepiej weszli w ostatnią odsłonę spotkania, dzięki zatrzymaniu Sama Deroo przez Simona Tischera Niemcy mieli dwa „oczka” zaliczki (5:3), którą powiększyli za sprawą skutecznego ataku Athanasiosa Protopsaltisa (7:4). Podopieczni Vitala Heynena nie dawali szans rywalom zbliżyć się do siebie, bowiem kończyli swoje pierwsze akcje. Problemy w ofensywie mieli za to gospodarze, którzy po autowym uderzeniu Rafała Buszka tracili już cztery punkty (7:11). Kędzierzynianie wrócili do gry, dzięki kontrze wykorzystanej przez Maurice’a Torresa oraz dwóm skutecznym blokom na tablicy wyników widniał remis (11:11), a po dobrym ataku Mateusza Bieńka to gospodarze wyszli na prowadzenie (12:11). Gospodarze nie zwalniali tempa, as serwisowy Rafała Buszka pozwolił im zbudować dwupunktową zaliczkę (13:11), której rywale nie byli w stanie odrobić. Zwycięstwo przypieczętował skutecznym atakiem z lewego skrzydła Sam Deroo (15:13).

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – VfB Friedrichshafen 3:2
(25:23, 25:21, 22:25, 22:25, 15:13)

Składy zespołów:
ZAKSA: Toniutti, Buszek (9), Wiśniewski (12), Torres (29), Deroo (18), Bieniek (12), Zatorski (libero) oraz Szymura (2), Semeniuk (1), Jungiewicz i Rejno (1)
VfB: Tischer (4), Protopsaltis (18), Takvam (6), Bołądź (20), Sossenheimer (16), Collin (8), Steuerwald (libero) oraz Kevorken, Atanasow i Günthör (1)

Zobacz również:
Wyniki II rundy fazy play-off Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved