Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Lokomotiw poskromiony, pewna wygrana bełchatowian

LM: Lokomotiw poskromiony, pewna wygrana bełchatowian

fot. Katarzyna Antczak

PGE Skra Bełchatów przerwała zwycięską passę Lokomotiwu Nowosybirsk w Lidze Mistrzów. W meczu 5. kolejki fazy grupowej podopieczni Roberto Piazzy nie dali rosyjskiej ekipie żadnych szans i pewnie triumfowali 3:0. Zrewanżowali się tym samym rywalom za porażkę 0:3 w pierwszym starciu.



Dwa pierwsze punkty w tym ważnym spotkaniu zdobył Iljas Kurkajew, ale błyskawicznie sprawy w swoje ręce wziął Mariusz Wlazły, który dwoma punktowymi zagrywkami wyprowadził swój zespół na minimalne prowadzenie (4:3). Zza linii 9. metra punktował również Bednorz (7:5) i chociaż chwilę potem na tablicy wyników zagościł remis po 9, to dobre kontrataki PGE Skry przywróciły jej prowadzenie (12:9). Na prawej flance problemy z blokiem gospodarzy miał Gyorgy Grozer (11:15), a wypracowane przez podopiecznych Roberto Piazzy prowadzenie cały czas się utrzymywało, kiedy jedna i druga strona wymieniały się udanymi akcjami (18:15). Końcówka premierowej odsłony należała do Srećko Lisinaca, który najpierw popisał się asem serwisowym, a następnie widowiskowym atakiem z drugiej linii (23:17). Przyjezdni zapunktowali jeszcze zagrywką, ale kolejna – już autowa zakończyła pierwszego seta.

Początek kolejnej odsłony stał pod znakiem ogromnych problemów z przyjęciem Lokomotiwu Nowosybirsk. Goście nie mogli poradzić sobie ani z mocnymi zagrywkami Bartosza Bednorza, ani floatami Karola Kłosa (3:10) i dopiero atak z prawego skrzydła Nikołaja Pawłowa pozwolił im przełamać serię rywala. Niewiele to pomogło, bowiem cały czas bełchatowianie brylowali w polu serwisowym, sukcesywnie powiększając swoją przewagę. Dobrze funkcjonował również blok (14:5), a kolejne skuteczne kontry jedynie podcinały skrzydła ekipie Plamena Konstantinowa. Choć jego siatkarze kilka razy wykorzystali piłki przechodzące, to cały czas byli daleko za rywalami (14:22) i ponownie zakończyli partię zepsutą zagrywką.

Po początkowej, w miarę wyrównanej grze, w której niewiele lepsi byli gracze z Nowosybirska (4:3), do głosu znów zaczęli dochodzić bełchatowianie, tym razem swoimi zagrywkami nękał gości Milad Ebadipour (11:8), a w kontrach nie zawodzili Wlazły i Bednorz. To właśnie sprytny atak przyjmującego sprowadził obie drużyny na drugą przerwę techniczną w tym secie (16:11), po niej mocny atak skończył Pawłow, z zagrywki zapunktowali też Lukas Divis oraz Michaił Szczerbakow i przewaga Skry stopniała do dwóch oczek (15:17). Tym samym odwdzięczył się Marcin Janusz, a udany blok na Siergieju Sawinie przywrócił wicemistrzom Polski w miarę bezpieczne prowadzenie (21:16). Goście po tych ciosach już się nie podnieśli (19:24), a ostatnie słowo należało do Karola Kłosa i jego udanego bloku.

PGE Skra Bełchatów – Lokomotiw Nowosybirsk 3:0
(25:19, 25:15, 25:19)

Składy zespołów:
Skra: Wlazły (11), Bednorz (10), Ebadipour (9), Janusz (1), Kłos (7), Lisinac (15), Piechocki (libero) oraz Nowak i Milczarek (libero)
Lokomotiw: Sawin (4), Grozer (4), Eksi, Szczerbakow (4), Rodiczew (4), Kurkajew (9), Martyniuk (libero) oraz Divis (3), Pawłow (9) i Gołubiew (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. C Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved