Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Łodzianki zagrają z europejską potęgą

LM: Łodzianki zagrają z europejską potęgą

fot. Katarzyna Antczak

Przed siatkarkami Grot Budowlanych Łódź drugi pojedynek w fazie grupowej Ligi Mistrzyń. Tym razem podopieczne Błażeja Krzyształowicza udadzą się do Stambułu, by tam rywalizować z jedną z najlepszych drużyn na Starym Kontynencie, czyli Vakifbankiem Stambuł. Nie ma co ukrywać, że nawet set urwany tak utytułowanemu przeciwnikowi będzie sukcesem dla polskiej drużyny.

Siatkarki Grot Budowlanych Łódź nie miały szczęścia w losowaniu fazy grupowej Ligi Mistrzyń, bowiem trafiły do grupy „śmierci”. Wprawdzie sport lubi niespodzianki, ale szybko stało się jasne, że wicemistrzowi Polski trudno będzie zawojować Europę, mając za rywalki Dinamo Moskwa, Galatasaray Stambuł i Vakifbank Stambuł. Wygranie choć jednego meczu może być sporym sukcesem podopiecznych Błażeja Krzyształowicza. Ta sztuka nie udała im się w pierwszym meczu, w którym u siebie nie urwały nawet seta Dinamu Moskwa. Mimo że momentami grały z rywalkami jak równy z równym, a w ich szeregach wyróżniała się Kaja Grobelna, to i tak nie udało im się osiągnąć korzystnego wyniku. O niego trudno będzie także w najbliższą środę, bowiem łodzianki wyleciały do Stambułu, by zmierzyć się z Vakifbankiem. Do Turcji udały się jednak w nie najlepszych nastrojach, bowiem styczeń nie rozpoczął się dla nich pomyślnie. W pierwszym spotkaniu rozgrywanym w 2018 roku dość niespodziewanie musiały we własnej hali uznać wyższość Legionovii Legionowo, która plasuje się w dolnej części tabeli Ligi Siatkówki Kobiet. Wprawdzie wicemistrzynie Polski utrzymały czwartą lokatę, ale taka porażka na pewno nie doda im pewności siebie przed konfrontacją z jedną z najlepszych drużyn w Europie, a nawet na świecie.



Vakifbank jest jednym z najbardziej utytułowanych klubów świata w ostatnim dziesięcioleciu. Wprawdzie w poprzednim sezonie zdobył tylko brązowy medal w lidze tureckiej, ale można to nazwać wypadkiem przy pracy, bowiem znacznie częściej sięgał po złote i srebrne medale w krajowych rozgrywkach. Ponadto słabszy wynik na krajowym podwórku powetował sobie w Europie oraz na świecie, bowiem w 2017 roku okazał się najlepszy w Klubowych Mistrzostwach Świata, w finale ogrywając Rexonę Rio de Janeiro, a także wygrał Ligę Mistrzyń. Jakby tych sukcesów było mało, to pod koniec grudnia okazał się najlepszy w Pucharze Turcji, w turnieju finałowym w pokonanym polu pozostawiając Fenerbahce i Eczacibasi. Podopieczne Giovanniego Guidettiego udanie też rozpoczęły rywalizację w obecnej edycji Ligi Mistrzyń. Na inaugurację zmagań w fazie grupowej pokonały lokalnego rywala, czyli Galatasaray Stambuł.

W składzie tureckiej ekipy nie brakuje gwiazd światowego formatu. Bez wątpienia jednym z jego filarów jest chińska skrzydłowa, Zhu Ting, która praktycznie w pojedynkę może wygrać mecz. Innymi zagranicznymi ogniwami są: Milena Rasić (serbska środkowa), Lonneke Sloetjes (holenderska atakująca) oraz Kelsey Robinson (amerykańska przyjmująca). Nie brakuje też klasowych rodzimych zawodniczek, do których bez wątpienia można zaliczyć Naz Aydemir (rozgrywająca), Busra Cansu (środkowa) czy Gezde Kirdar (przyjmująca). Nic więc dziwnego, że tak zbudowany zespół odnosi tyle sukcesów na różnych frontach. Chociaż w tureckiej ekstraklasie na razie nie prowadzi. Rozegrał kilka tie-breaków, przez co stracił kilka punktów, a porażka z Eczacibasi spowodowała, że obecnie zajmuje trzecie miejsce w stawce.

Widać więc, że podopiecznym trenera Guidettiego zdarzają się tylko nieliczne porażki. Muszą mieć zdecydowanie słabszy dzień, a rywalkom musi wiele wychodzić, by udało się im sprawić niespodziankę. O nią trudno będzie wicemistrzowi Polski, ale już sama konfrontacja z tak wymagającym przeciwnikiem może zaprocentować w przyszłości. Na to liczy też szkoleniowiec łodzianek, na których nie spoczywa żadna presja. Mogą więc zagrać na luzie, podejmując maksymalne ryzyko we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, bo tylko tak mogą spróbować dotrzymać kroku faworytowi ze Stambułu. – Jeśli będziemy grali z zaangażowaniem i nie pojawi się taki moment, że rywalki odskoczą od nas na 10 czy 15 punktów, to będę zadowolony. Natomiast kiedy przeciwniczki zbudują tak dużą przewagę, to wtedy praktycznie nie będzie już żadnej siatkówki i nie wyniesiemy z takiego pojedynku żadnej lekcji. Rozgrywanie meczów w Lidze Mistrzyń z tak trudnymi rywalami jest dla nas ogromnym kapitałem na przyszłość – podkreślił szkoleniowiec Budowlanych, Błażej Krzyształowicz. A czy łodzianki wysoko zawieszą poprzeczkę Vakifbankowi? Czy urwą mu seta, a może osiągną jeszcze lepszy wynik? A może gospodynie pokażą im miejsce w szeregu? O tym przekonamy się już w środę.

Zobacz również:
Terminarz i tabela grupy D Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved