Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Lider ligi francuskiej na drodze PGE Skry

LM: Lider ligi francuskiej na drodze PGE Skry

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze PGE Skry Bełchatów nie będą mieli łatwego zadania w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Losowanie przydzieliło bowiem podopiecznym Roberto Piazzy dwa rosyjskie zespoły oraz jedną niżej notowaną drużynę, Chaumont Volley-Ball 52. To właśnie francuski team będzie pierwszym rywalem wicemistrzów Polski w tegorocznych europejskich rozgrywkach.

Wydaje się, że zmagania w fazie grupowej Ligi Mistrzów ekipa z Bełchatowa rozpocznie od najłatwiejszego zadania. PGE Skra na własnym terenie podejmie francuski Chaumont Volley-Ball 52. Biorąc pod uwagę, że siatkarze Roberto Piazzy trafili również na Dinamo Moskwa i Lokomotiw Nowosybirsk, to Francuzi będą mniej wymagającym przeciwnikiem. Z pewnością jednak nie wolno lekceważyć aktualnego mistrza Francji. Największą uwagę bełchatowianie będą musieli zwrócić na Stephena Boyera. Atakujący jest nie tylko najlepiej punktującym graczem swojej drużyny, ale i całej ligi francuskiej. Próbkę jego umiejętności kibice mogli zresztą zobaczyć w trakcie sezonu reprezentacyjnego, w którym kadra Francji sięgnęła po złoty medal Ligi Światowej.



To właśnie Boyer jest zdecydowanym liderem swojej drużyny i z dorobkiem 173 punktów daleko w tyle zostawia drugiego najlepiej punktującego siatkarza w swoim zespole, Yacine Louatiego. Również Nikola Mijailović jest mocnym punktem mistrzów Francji i znajduje się obecnie na trzecim miejscu wśród przyjmujących rozgrywek we Francji. Podopieczni trenera Silvano Prandiego są aktualnymi liderami tabeli i wygrali siedem z ośmiu rozegranych meczów. W drugiej rundzie spotkań obrońcy tytułu ulegli wiceliderowi klasyfikacji, Paris Volley 2:3 i Chaumont ma na swoim koncie 21 oczek, o trzy więcej niż zespół ze stolicy Francji. Ekipa z Chaumont miała zresztą świetny poprzedni sezon. Oprócz mistrzostwa Francji zapisała na swoim koncie również Superpuchar tego kraju i drugie miejsce w Pucharze Challenge, po dość zaciętej walce ulegając w finale rosyjskiemu Fakiełowi Nowy Urengoj.

ZAKSA Ligę Mistrzów zacznie w Izmirze

Bełchatowianie są zespołem zdecydowanie bardziej doświadczonym na europejskich parkietach, a i w ligowych rozgrywkach radzą sobie na ten moment bardzo dobrze. PGE Skra to wicelider tabeli, a do tej pory wicemistrzowie Polski przegrali tylko dwa spotkania, oba jeszcze na początku sezonu. Bełchatowianie 1:3 ulegli Jastrzębskiemu Węglowi, a następnie 2:3 Indykpolowi AZS-owi Olsztyn. Od 18 października zespół prowadzony przez Roberto Piazzę jest jednak niepokonany i stracił na przestrzeni tego czasu zaledwie trzy sety. Bełchatowianom w kolejnych triumfach nie przeszkodził brak Mariusza Wlazłego, który po urazie żebra powoli wraca do treningów, a także do gry. Pod jego nieobecność ciężar gry w ofensywie brali na swoje barki przyjmujący: Bartosz Bednorz i Milad Ebadipour, a mocnym punktem PGE Skry jest także środkowy bloku, Srećko Lisinac. – Chciałbym, aby moi zawodnicy grali tak, jak w PlusLidze. Musimy zagrać na naszym poziomie – mówił kilkadziesiąt godzin przed początkiem spotkania z mistrzem Francji trener bełchatowian. Czy jego drużynie uda się wywiązać z roli faworytów tego meczu? Jeśli tylko srebrni medaliści poprzedniego sezonu PlusLigi zagrają na takim poziomie, jak w ostatnich spotkaniach, a także dobrze spiszą się w polu zagrywki, nie powinni oni mieć większych problemów ze zdobyciem kompletu punktów.

PGE Skra Bełchatów – Chaumont Volley-Ball 52, 6.12, godz. 18:00, transmisja: Polsat Sport

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved